Etat czy samozatrudnienie? Co się bardziej opłaca?

Etat czy samozatrudnienie? Co się bardziej opłaca? zaplo, etat, zatrudnienie

W Polsce królują mikroprzedsiębiorstwa. Chociaż popularnością cieszy się w ostatnich latach zakładanie własnej działalności, zmiany pojawiły się również w umowie-zleceniu. Co jednak opłaca się bardziej - etat czy samozatrudnienie?

Czy na pewno wiesz, czym jest etat?

Często słyszy się w niezobowiązujących rozmowach określenie „etat” w odniesieniu do każdej pracy, którą wykonuje się w pełnym wymiarze czasowym, czyli 40 godzin. W Słowniku Języka Polskiego znajdziemy jednak wzmiankę o tym, że etat to również liczba godzin, jakie musi przepracować dana osoba, ale na umowie o pracę. Właśnie tak powinno się poprawnie używać tego sformułowania, ponieważ dotyczy ona dokładnie tego rodzaju zatrudnienia.

Etat znacząco różni się od innych form przede wszystkim tym, że pracownika i pracodawcę obowiązuje Kodeks pracy. Oczywiście różnic jest więcej, a dotyczą one m.in. składek ZUS, stawek godzinowych lub braku ich regulacji czy sposobu wypowiedzenia umowy. W tym artykule zajmiemy się jednak głównie różnicami w kwestii finansów i tego, jaka kwota ostatecznie trafia do kieszeni pracownika w dwóch przypadkach: osoby zatrudnionej na umowę o pracę oraz kogoś, kto ma własną działalność.

 

Umowa o pracę – kto na niej skorzysta?

Aby rozpocząć dyskusję na temat umów o pracę, należy rozdzielić kwestię wynagrodzenia netto, brutto oraz kosztów pracodawcy. Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, ile tak naprawdę wynosi to ostatnie, myśląc, że chodzi o wynagrodzenie brutto.

W skład kosztów pracodawcy wchodzą jednak:

  • ubezpieczenie rentowe (6,50 %),
  • emerytalne (9,76 %),
  • wypadkowe (1,80 %),
  • Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (0,10 %),
  • Fundusz Pracy (2,45 %).

Przyjmując, że pracownik zarabia 2100 brutto, czyli płacę minimalną, dodatkowy koszt pracodawcy wynosi aż 432,81 zł więcej. Pracownik na rękę zarabia 1530 zł. Jest to spora różnica, dlatego już nie tylko sami pracownicy, ale i pracodawcy próbują znaleźć alternatywę dla etatów. Najłatwiejsze wydaje się w tym przypadku przejście na umowę o dzieło, ponieważ nie daje ona podstaw do odprowadzania ubezpieczeń społecznych ani zdrowotnych.

Koszt pracownika jest więc stosunkowo niski, a do tego nie jest regulowana płaca minimalna. Na umowie o pracę skorzystają jednak w szczególności kobiety, ponieważ w przypadku zajścia w ciążę mają one gwarancję zatrudnienia. Dodatkowo nie stracą świadczeń dodatkowych oraz źródła przychodu, a po urodzeniu należy się im urlop macierzyński i wychowawczy.

 

Co jednak, gdy zatrudniona osoba nie przywiązuje wagi do tej kwestii?

W przypadku umowy o dzieło nie przysługują wykonawcy żadne świadczenia, a kwestia wynagrodzenia nie jest regulowana. Na umowie-zleceniu natomiast od 1 stycznia 2018 roku minimalna stawka godzinowa wynosi 13,7 zł brutto. Dodatkowo osoby pracujące na takiej umowie podlegają ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowemu oraz zdrowotnemu. Ubezpieczenie chorobowe jest dobrowolne. Warto zaznaczyć, że społeczne i zdrowotne nie obowiązują jedynie uczniów oraz studentów do 26 roku życia.

 

Wysokość składek jest zmienna i uzależnia się ją np. od tego, czy jest to jedyne źródło utrzymania. Ta forma zatrudnienia uznawana jest za pośrednią między umową o pracę a umową o dzieło, choć w tym przypadku nadal stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego. Daje jednak złudne poczucie bezpieczeństwa zleceniobiorcom, a najbardziej opłaca się studentom i uczniom ze względu na niskie koszty pracodawcy. Właśnie dlatego jest jedną z najchętniej zawieranych form umów w Polsce.

 

Koszty założenia własnej firmy

Jedną z obaw tych, którzy planują samozatrudnienie, jest wysokość składki ZUS. Na szczęście przez pierwsze dwa lata można korzystać z tzw. małego ZUS-u, który wynosi 519,28 zł z ubezpieczeniem chorobowym. Przedsiębiorca, który płaci duży ZUS, ponosi koszty w wysokości 1228,70. Kolejne opłaty wiążą się z podatkiem dochodowym, którego wysokość może być różna w zależności od tego, jaką formę opodatkowania wybrał (skala podatkowa, podatek liniowy, ryczałt od przychodów ewidencjonowanych czy karta podatkowa).

Najczęściej wybieraną formą przez polskich przedsiębiorców jest skala podatkowa. Jak czytamy na stronie Centrum Informacji Księgowej: Podstawą opodatkowania jest dochód, czyli różnica pomiędzy uzyskanym przychodem a kosztami uzyskania tego przychodu. Jeśli dochód nie przekroczy 85 528 zł, podatek wyniesie 18 proc. Jeśli przedsiębiorca zarobi więcej od nadwyżki ponad 85 528, zapłaci 32 proc. podatku. Oczywiście jest jeszcze kwota wolna, która wynosi maksymalnie 1 188 zł.

Plusami tej formy jest przede wszystkim opcja skorzystania z ulg podatkowych, możliwość rozliczania się z małżonkiem czy rozliczanie kosztów przychodów. Jest to bardzo wygodna forma również dla osób, które wykonują wolny zawód takich jak grafik. Rozwijanie swoich umiejętności wymaga inwestycji w sprzęt, dlatego łatwiej te koszty rozliczyć, co jest lepsze pod względem finansowym dla przedsiębiorcy. Można również skorzystać z kredytu inwestycyjnego czy chwilówek przez internet, dzięki któremu rozwijanie firmy jest po prostu łatwiejsze.

Wiele banków daje samozatrudnionym preferencyjne warunki, a czasem można nawet liczyć na konsolidację zadłużenia. Warto również zainteresować się wspomnianymi już pozabankowymi pożyczkami przez internet (np. zaplo.pl/blog/pozyczki-internetowe-krok-po-kroku/ RRSO: 78,6%), które są łatwe do spłaty. Takie drobne wsparcie przyda się jeszcze przed faktycznym rozwijaniem biznesu. Jeśli przyszły przedsiębiorca jest jeszcze np. na etacie, łatwiej otrzyma taką pożyczkę online, a nikt nie będzie go pytał, na co przeznaczy pieniądze. Oprócz chwilówki online warto jeszcze dużo wcześniej zapewnić sobie poduszkę finansową, aby korzystać jedynie z niewielkiego wsparcia instytucji finansowych.

Podsumowując wszystkie korzyści i płynące z wyżej wymienionych opcji zatrudnienia, ta ostatnia jest bardziej opłacalna, zwłaszcza w ciągu pierwszych dwóch lat, kiedy przedsiębiorca ponosi niewielkie koszty. Niektóre firmy znajdują też podwykonawców, jednak potrzebują ich usług przez dłuższy czas. Można wtedy zawrzeć również tzw. umowę dżentelmeńską, na podstawie której dana osoba otrzymuje podobne udogodnienia, jakie są przy umowie o pracę, czyli np. urlop. Innym plusem samozatrudnienia jest możliwość oszczędności na podatkach, a do tego przedsiębiorca ma szansę nauczyć się podstaw zarządzania.

 

Źródła:

https://zus.pox.pl/zus-zdrowotne-2018.htm

http://www.cik.org.pl/artykul/jaka-forme-opodatkowania-wybrac-dla-dzialalnosci-gospodarczej-3

zaplo.pl