Ile języków muszę znać, żeby nigdy nie martwić się o pracę

Ile języków muszę znać, żeby nigdy nie martwić się o pracę sxc.hu

Odpowiedź na zawarte w tytule pytanie jest prosta: jak najwięcej. Oczywistym jest, że znajomość języków obcych pomaga zwiększyć swoją pozycję na rynku pracy. Ale co z tego wynika? Oto kilka rad dla osób, które posiadają zdolności lingwistyczne.

Naucz się angielskiego, jeśli jeszcze go nie znasz. To absolutna podstawa. W tej chwili w każdej firmie, która ma ambicje umiędzynarodowienia usług, trzeba znać język angielski. Często wystarczy komunikatywny poziom, nie musisz od razu mówić jak wykładowcy Oxfordu. Chociaż warto pamiętać, że w wielu miejscach pracy komunikowanie się po angielsku jest normą, jak komunikowanie po polsku. Weź to pod uwagę.

Wybieraj te popularne

Dalej warto uczyć się języków popularnych, takich jak: niemiecki/rosyjski (ex aequo), włoski/hiszpański/francuski. W tej kolejności. To są najpopularniejsze języki świata. Dodatkowo wiele firm międzynarodowych, które inwestują w Polsce, są właśnie spółkami z jednego z tych krajów. Rosyjski otwiera drogę na wszystkie rynki wschodnie i są branże, w których jest absolutnie koniecznym wymogiem. To banalna prawda, ale warto znać języki, w których mówi wiele osób, bo możemy się z nimi swobodnie porozumiewać.

Zabrzmi to dosyć orientalnie, ale popularnymi językami zaczynają być mandaryński i hindi. Nie dlatego, że mówi nimi mało osób, ale firmy chińskie i hinduskie zaczynają przedzierać się ze swoją kulturą na zachodnie rynki. Dodatkowo same stają się potężnym rynkiem zbytu, przez co coraz więcej polskich firm chce z nimi handlować. Z pewnością łatwo sprawić dobre wrażenie, prowadząc rozmowy po ichniejszemu, a nie po angielsku. Oni to docenią.

A może języki niszowe?

Oczywiście znajomość angielskiego jest absolutnie niezbędna, ale warto tez skupić się na językach, którymi po prostu mówi niewielu ludzi. Paradoksalnie do tych zaliczyłbym również mandaryński i hindi. Posługuje się nimi jeszcze niewiele osób w Polsce. Podobnie jest z językiem arabskim. Znajomość ich daje nam dużą przewagę.

Podobne artykuły:

Coraz bardziej popularnymi są też takie języki jak turecki, czeski, ukraiński. Warto zainwestować w nie swój czas w dwóch przypadkach: gdy sprawia nam to przyjemność, lub gdy mamy na oku perspektywy zawodowe, które będą te języki premiowały. Warto pamiętać jednak, że uczenie się tych, które popularne są w jednym tylko kraju (jak np. polski dla obcokrajowców) będzie wiązało nas z tym krajem. Często nie należą one do prostych w nauce, więc doradzałbym dobrze się zastanowić, zanim zaczniemy uczyć się na przykład litewskiego, który jest bardzo trudny, a bez problemu z Litwinami można porozmawiać po angielsku, rosyjsku albo polsku. Trzeba raczej upraszczać sobie życie, niż komplikować.

Wejdź w nawyk uczenia

Wejdź w nawyk powtarzania sobie kilka razy w tygodniu języka obcego. Ale nie doprowadzaj do sytuacji, w której uczysz się, nie robiąc postępów. Od razu kiedy zaczniesz mówić komunikatywnie, szukaj native speakerów. Zawsze znajdziesz chętnych do rozmowy po drugiej stronie świata przez internetowe łącze. Jak tylko poznasz kogoś, z kim możesz pogadać jedynie po turecku, a bardzo się polubicie, nauka języka będzie dla ciebie przyjemnością. Szukaj międzynarodowych kontaktów. Zaraz po tym jak opanujesz jeden język, ucz się kolejnego. W ten sposób będzie ciągle się rozwijać.

Odpowiadając na pytanie w tytule. Wydaje mi się, że obecnie wystarczą jedynie dwa języki obce i trochę przedsiębiorczości, żeby móc pracować swobodnie w międzynarodowym środowisku i szukać interesującej pracy w dziale zakupów, eksportu, międzynarodowych rekrutacji czy w każdej innej dziedzinie, która wspiera się na międzynarodowych fundamentach. Ale to nie znaczy, że na dwóch należy poprzestać.

CV Expert Mateusz Szpala