Jak radzić sobie z nachalnymi ludźmi?

Jak radzić sobie z nachalnymi ludźmi? Image courtesy of by rattigon/FreeDigitalPhotos.net

Procedura asertywnej odmowy nie zawsze będzie skuteczna. Nie zawsze spotkasz ludzi, którzy zrozumieją Cię za pierwszym razem.

W trakcie mojego pierwszego treningu asertywności brałem udział w scence, w której moim zadaniem było odmówić koledze pożyczenia pieniędzy. Była to sytuacja nad wyraz prawdziwa, ponieważ w tamtym okresie miałem z tym duży problem i nie brakowało mi kolegów, którzy traktowali mnie jak kasę zapomogowo-pożyczkową z bardzo atrakcyjnym oprocentowaniem 0% w skali wieczności.

Podobne artykuły:

Początek był łatwy: „Nie pożyczę ci pieniędzy, ponieważ nie oddajesz mi w terminie”. Za chwilę czekało mnie jednak prawdziwe wyzwanie.  „Ja wiem, ale tym razem to wyjątkowa sytuacja, tylko na ciebie mogę liczyć, nie poradzę sobie, jak mi nie pomożesz, ej, no nie bądź taki, przysięgam, tym razem oddam w terminie, a tak w ogóle to ostatni raz, koledze nie pomożesz?” Byłem konsekwentny, usilnie starałem się znaleźć kontrargumenty, jednak szybko zauważyłem, że każde moje słowo potęguje nachalność argumentów mojego kolegi, a ja zaczynam się gubić. Nie wiedziałem, dlaczego tak się dzieje, nie wiedziałem także, że popełniam błąd.

Nie zawsze skuteczna odmowa

Powiedzmy to sobie szczerze. Opisana wyżej procedura asertywnej odmowy nie zawsze będzie skuteczna. Nie zawsze spotkasz ludzi, którzy zrozumieją Cię za pierwszym razem. Spotkasz zapewne ludzi, którzy będą Cię za wszelką cenę próbowali przekonać, czasami będą nawet bardzo nachalni, posiłkując się mniej lub bardziej emocjonalnymi chwytami. Warto więc, byś w podobnych sytuacjach wiedział, jak sobie radzić.

Technika zdartej płyty

Narzędziem, które pozwoli Ci radzić sobie z podobnymi sytuacjami, jest powszechnie znana technika zdartej płyty, którą wówczas zaproponował mi trener prowadzący szkolenie. Technika zdartej płyty polega na kilkakrotnym powtórzeniu odmowy, jednak w zastosowaniu tej metody czai się kilka niebezpieczeństw. Dlatego pozwól, że przyjrzymy jej się znacznie szerzej.

Z doświadczenia wiem, że wiele osób w obliczu nachalnych próśb zaczyna się irytować, za każdym kolejnym razem starając się intensywniej zaznaczyć swoje stanowisko, tracąc przy tym nerwy, dając się ponieść emocjom — lub dla świętego spokoju po prostu przystaje na coś, na co nie ma ochoty. Powód emocjonalnej reakcji („Głuchy jesteś czy co?”), powód zniecierpliwienia („Ile razy mam mówić NIE?”) przy wielokrotnym powtarzaniu odmowy jest jednak prosty. Wynika z błędu, jaki ja także popełniłem.

Helio S.A.