Jakich języków warto się uczyć, by dostać pracę?

Jakich języków warto się uczyć, by dostać pracę? materiały PR

Od kilkunastu już lat Polacy borykają się z ciągle rosnącym bezrobociem. Przyczyn tego zjawiska jest wiele, a jedną i dość znaczącą okazuje się często brak wystarczających kompetencji u absolwentów różnych uczelni wyższych.

Pewne niedociągnięcia pojawiają się zwłaszcza w kwestii wiedzy specjalistycznej oraz znajomości języków obcych. Dość często pracodawcy szukają osób wszechstronnych, które umiałyby dobrze reprezentować interesy firmy oraz płynnie porozumiewać się z klientami z całego świata. Taki lub inny język znany przez kandydata w stopniu przynajmniej średnim jest bardzo pożądanym aspektem CV – czasami bywa to najważniejszym kryterium poza deklarowanym wykształceniem w danej branży.

Oczywiście, że angielski

Nauka języka angielskiego jest wręcz oczywistością. Najlepiej zacząć jak najwcześniej, co zapewni szybkie postępy bez większego wysiłku. Dzieci przyswajają nieznane sobie słowa znacznie łatwiej niż osoby dorosłe, co ma związek z naturalną dla maluchów umiejętnością naśladowania słyszanych dźwięków (zanika ona mniej więcej po ukończeniu przez dziecko dwunastu lat). Są także mniej obciążone różnymi kłopotami życia codziennego i odpowiednio poprowadzona nauka języka jest dla nich zabawą i przyjemnością. Między innymi z tego względu angielski wprowadzany jest już w przedszkolu, a obowiązkowe lekcje tego języka trwają aż do skończenia szkoły średniej. Także na studiach prowadzone są lektoraty języka angielskiego, dzięki którym studenci nie zapominają nabytej wcześniej wiedzy i ćwiczą sztukę konwersacji.

Ze znajomością języka angielskiego dostać można dość dobrze płatną pracę nauczyciela w wybranej placówce edukacyjnej. Zapotrzebowanie na takich specjalistów co prawda maleje z uwagi na niż demograficzny, jednak są w kraju regiony, w których wciąż potrzebni są wykształceni angliści. W nowoczesnych szkołach zajęcia językowe prowadzone są w kilkuosobowych grupach, co może być okazją do zyskania choćby ułamka etatu. Są także szkoły językowe oraz możliwości udzielania prywatnych lekcji, jak również wyższe uczelnie, o ile ktoś chce wiązać swoją przyszłość z posadą nauczyciela akademickiego (to również okazja do dalszego kształcenia się i pozyskania tytułów zawodowych).

W swojej pracy angielskim posługują się również tłumacze – przysięgli, ustni i pisemni, na których usługi zapotrzebowanie wciąż jest bardzo duże. Tłumacz może pracować samodzielnie, należeć do biura bądź też podróżować z osobami wymagającymi wsparcia podczas ważnych konwersacji. Zarobki są dość wysokie, przy czym często nie wystarcza znajomość samego angielskiego. Coraz częściej poszukujące się osoby, znające płynnie choćby jeszcze jeden popularny język.

Poliglotą być

Chociaż podobno na całym świecie można się porozumieć po angielsku, coraz większą popularność zyskuje nauka innych języków i widać to również w wymaganiach stawianych przez różnych pracodawców. Zawody typowo „językowe”, jak tłumacz lub przewodnik turystyczny, bądź też nauczyciel, to tylko niektóre z profesji, w których preferowani są kandydaci posługujący się płynnie kilkoma językami. Są dwie zauważalne tendencje wyboru języka do nauki. Pierwsza optuje za poruszaniem się w ścisłym kręgu krajów sąsiednich, a więc uczeniem się rosyjskiego, niemieckiego, ewentualnie też np. czeskiego – wiąże się to z tym, że występuje większe prawdopodobieństwo kontaktu polskiego pracownika z osobami przyjeżdżającymi z wymienionych państw, a więc znajomość języka bardzo się przyda. Druga zakłada wybór dowolnego języka lub kilku języków bez zwracania uwagi na położenie geograficzne kraju dla nich właściwego, jak również osiągnięcie jak najwyższej płynności w mowie i piśmie. Tacy specjaliści są bardzo doceniani, choć nie wszędzie – mogą dłużej szukać pracy, ale jak już ją znajdą, to na naprawdę dobrych warunkach.

Praca z językiem czy język w pracy?

Niektóre zawody wymagają znajomości języka (np. nauczyciel, tłumacz), inne można wykonywać lepiej, posługując się płynnie jednym językiem lub kilkoma. Trudno ocenić, która z tych opcji przynosi wyższe zarobki, ponieważ to zwykle kwestia indywidualna. Warto jednak brać pod uwagę naukę języków obcych już od najmłodszych lat, ponieważ z roku na rok stają się coraz bardziej potrzebne. W wielu firmach regularnie prowadzone są rozmowy z zagranicznymi partnerami, znajomości języka wymaga ruch turystyczny, handel, jak również jakakolwiek dziedzina związana z przemysłem bądź przetwórstwem. Trzeba też pamiętać, że wyjazd za granicę w celach zarobkowych bez znajomości języka może okazać się niezbyt korzystną decyzją, gdyż w niektórych branżach liczy się fachowe słownictwo bądź też niezbędne jest porozumiewanie się z klientami. Wyjeżdżając i licząc na to, że „jakoś to będzie”, można uzyskać średnio płatną pracę fizyczną, w dodatku na niezbyt godziwych warunkach.

Artykuł napisany przy współpracy z pracownikami szkoły angielskiego Lingualand.

Lingualand