KGHM: Zarabiają średnio po 9 tysięcy i chcą podwyżek

KGHM: Zarabiają średnio po 9 tysięcy i chcą podwyżek KGHM.

Związkowcy z KGHM chcą podwyżki płac. Nie satysfakcjonuje ich propozycja zarządu. Tymczasem miedziowy potentat ma potężne wydatki, a koniunktura wcale mu nie sprzyja.

Pracownikom zaoferowano wzrost wynagrodzeń o 2,4 proc. To, zdaniem związkowców, za mało. Chcą 4 proc. powyżej stopnia inflacji.

W 2011 roku średnia pensja brutto z nagrodą z zysku wynosiła w KGHM nieco ponad 8980 zł. W ciągu dwóch lat przekroczyła już 9 tys. Walka toczy się o 1,6 proc. W skali roku oznacza to wydatek dla spółki większy o ponad 1700 zł na pracownika. Jeśli sporną kwotę pomnoży się przez liczbę zatrudnionych w całej firmie, chodzi o niebagatelną kwotę prawie 50 mln zł w skali roku.

Przy szczytowych cenach miedzi i srebra pewnie zarząd miedziowego potentata byłby bardziej spolegliwy. Problem w tym, że perspektywy spółki wcale nie są zachwycające. 

Podobne artykuły:

- Zysk netto KGHM w 2014 roku może być zdecydowanie niższy rok do roku przy pesymistycznych założeniach makro - poinformował niedawno prezes potentata Herbert Wirth. 

Te pesymistyczne założenia to cena miedzi w przedziale 6,8-7,2 tys. dolarów za tonę, uncja srebra po 18 dolarów i 3 złote za amerykańską walutę. 

- Wówczas nasz zysk będzie zdecydowanie mniejszy rok do roku - powiedział Wirth. Tyle, że zdaniem analityków te pesymistyczne założenia są bardzo realistyczne. Niestety spowolnienie gospodarcze wyraźnie odbija się na naszym miedziowym potentacie.

Zarządowi KGHM pewnie łatwiej byłoby się zgodzić na żądania związkowców, gdyby w przypadku jeszcze dalszego pogorszenia sytuacji na rynku, podwyżki można byłoby zawiesić. Jednak na to zgody organizacji związkowych z pewnością nie będzie. 

Kolejne rozmowy w sprawie podwyżek jeszcze w tym tygodniu. Na razie zanosi się, że o porozumienie będzie trudno.

wnp.pl