Kilka słów o asertywności cz.II

Kilka słów o asertywności cz.II Photo credit: Mike Bailey-Gates / Foter

Asertywność jest narzędziem, jakie daje nam wiedza o współżyciu społecznym. Jest wyborem sposobu postępowania. Wyborem, którego dokonujemy my sami.

Twoja postawa wobec samego siebie i Twoje zachowanie są zawsze od siebie zależne. Kiedy myślisz o sobie źle inni zobaczą Twoją postawę i zareagują odpowiednio zgodnie z nim. Kiedy widzisz jak Cię traktują, potwierdza to Twoją postawę: „Wiedziałem, że nie jestem nic wart! Zobacz, jak ludzie mnie traktują”. Samospełniająca się przepowiednia będzie się wciąż dokonywała - zapraszam do drugiej części artykułu o asertywności.

Co jeszcze mogę uczynić z moimi myślami?

    • Dowiedz się czegoś o sobie i bądź siebie świadom. Stała chęć osiągania większej samoświadomości – swoich celów, marzeń, uczuć, postaw, przekonań, ograniczeń, problemów – dostarczy Ci solidnych fundamentów do pracy nad udoskonaleniem siebie.
    • Rozpoznaj i kontroluj swoje „automatyczne myśli”. Ten termin jest używany, aby opisać mimowolny wewnętrzny dialog, który pojawia się kiedy stajesz w obliczu stresujących sytuacji.
    • Zadawaj sobie pytania, aby wyjaśnić swoje reakcje na określone wydarzenie. Czy jest solidny dowód na poparcie Twoich przypuszczeń? W jakim stopniu Twoje reakcje są logiczne? Czy może upraszczasz sprawę? Przesadzasz? Oceniasz sytuację bez odniesień do kontekstu?
    • Rozważ możliwe wyjaśnienia. Przyjrzyj się określonej sytuacji z innego punktu widzenia. Zmieniaj jeden element na raz i patrz co się wydarzy.
    • Zapytaj się „I co z tego?” Czy to ma znaczenie? Nawet jeśli sytuacja jest faktycznie tak zła, jak podejrzewasz, czy konsekwencje będą trwałe? Czy ktoś naprawdę ucierpi?
    • Spróbuj przedstawiać pozytywne obrazy. Zastanów się czy nie możesz czegoś wykombinować, aby to „wyszło na dobre”. Czy może złe wieści zawierają (lub ukrywają) jakieś dobre nowiny?
    • Określ swoją nagrodę. Czy otrzymasz jakąś nagrodę za złe samopoczucie? Być może więcej uwagi? Specjalną pomoc? Czy może większą nagrodę otrzymasz za zmianę swojej perspektywy?
    • Co się stanie, jeśli naprawdę się to wydarzy? Jaki jest najgorszy tego skutek? Czy możesz się przez chwilę zachowywać, jakby wzbudzające lęk wydarzenie już przeminęło? Czy rzeczywiście jest aż tak źle, jak można było sądzić?

Okazywanie uczuć

Skuteczna, asertywna komunikacja może kształtować pozytywne, równorzędne relacje między ludźmi. Okazywanie uczuć drugiej osobie jest wysoce asertywnym działaniem.

Najlepszym ćwiczeniem jest… stosowanie zachowań asertywnych w sytuacjach z innymi. Żadna teoria czy rozwiązywanie testów nie da ci tej umiejętności. Aby stać się asertywnym, trzeba próbować nim być. Nie wrzeszczeć na wpychającą się przed ciebie do kolejki kobietę (agresywność!), nie zgadzać się na bycie wypchniętym na szary koniec ogonka (uległość!) – przeprosić ją spokojnym tonem, grzecznie i bez złośliwości (“Nie wiem, czy pani zauważyła, ale teraz jest moja kolej, aby zrobić zakupy”) i nie wdając się w zbędne dyskusje, po prostu zrobić te zakupy. Ważne jest, by pamiętać, co jest twoim celem w danej sytuacji. Czy twoim celem jest pokłócić się z kobieciną, czy może twoim celem jest zrobić zakupy? Gdy odpowiesz sobie na to pytanie, będziesz wiedzieć, co masz robić i jak się zachować.

Fakt, takie sytuacje są stresujące. Denerwujący są ludzie, którzy gadają, gdy my chcemy czegoś posłuchać którzy wpychają się do kolejek, gdy my stoimy w nich cierpliwie już kwadrans, którzy wbrew naszym odmowom namawiają nas na coś, na co nie mamy akurat ochoty. Dla tego ostatniego typu sytuacji świetnym przykładem są kontakty z rodziną i ze znajomymi. Tym, na których nam zależy, najtrudniej jest odmówić. I nie ma znaczenia, czy chodzi o kawałek ciasta na imieninach cioci, kieliszek wódki w klubie czy macha jointa.

Czując pewnego rodzaju presję czy “obowiązek”, robimy coś, czego później będziemy żałować. A wystarczyłaby asertywna odmowa: – Nie, dziękuję, nie mam ochoty. Gdy ktoś nalega, ponawiamy odmowę: – Naprawdę, dzięki, ale nie mam na to ochoty. Gdy ktoś wciąż nalega: – Wiesz co, niezręcznie się czuję, gdy tak nalegasz. Proszę cię, nie namawiaj mnie, bo robi mi się przykro / czuję się niezręcznie /, jestem coraz bardziej zakłopotana.

“Ja” – “Ty”

Asertywna odmowa powinna zawierać krótkie wyjaśnienie (“nie mam na to akurat ochoty”, “właśnie się odchudzam”, “nie smakuje mi to” itd.), które jednak nie może przerodzić się w usprawiedliwianie czy rozwlekłe tłumaczenie podjętej decyzji (uległość!).

Poza tym zwróć uwagę, że odmawiając, formułujesz zdania dotyczące twojej osoby. Człowiek asertywny nigdy przenigdy nie zaczyna zdania od “ty!”. Nie ocenia i nie wartościuje innych. Mówi o swoich prawdziwych odczuciach, bo to jedyny uczciwy sposób, by wyrazić siebie. Nie atakuje i nie deprecjonuje swojego rozmówcy. Nie obrzuca go wyzwiskami. Nie przemyca aluzji a propos jego braku taktu. Nie stawia zarzutów. Nie wytyka mu, że jest taki i owaki. Nie mówi: – Ale jesteś nachalny! Mówi: – Ja nie mam na to ochoty. Ja. Akcentowanie swojego zdania, swoich praw – przy założeniu, że nie jest to egocentryzm – to pierwszy ważny krok do bycia asertywnym.

Wykrzyczana asertywność

Niektórzy źle rozumieją pojęcie asertywności. Wydaje im się, że jest ona tożsama z zachowaniem emocjonalnej równowagi, że, jedynie będąc spokojnym, niczym mnich tybetański można świadczyć o swojej asertywności. Otóż nie! Można coś asertywnie wykrzyczeć, chociaż przyznaję, że cały czas trzeba się starać zachowywać na tyle spokojnie, na ile to możliwe. Dopóki nie poniżamy i nie obrażamy innych – jesteśmy asertywni, nawet mówiąc podniesionym głosem (oczywiście, o ile ów krzyk nie ma służyć zastraszaniu innych).

Asertywność jest narzędziem, jakie daje nam wiedza o współżyciu społecznym. Jest wyborem sposobu postępowania. Wyborem, którego dokonujemy my sami.

Podobne artykuły:

Sandra Waszniewska Training Factory-Warszawa