Millenialsi na rynku IT

Millenialsi na rynku IT web.gov.pl

Młodzi i gniewni. Wykształceni i wymagający. Przystosowani i roszczeniowi. O kim mowa? Pokolenie Millenialsów owinęło sobie rynek IT wokół palca. Jak funkcjonują w swoim zawodowym środowisku i jak ich zatrzymać w firmie?

Urodzili się po 1980 roku w świecie zdominowanym przez nowe technologie oraz Internet. Nie wyobrażają sobie życia bez komputera, smartfona czy WiFi. Każdą wolną chwilę spędzają w social media. O kim mowa? O Millenialsach.

Millenialsi to nowe pokolenie, które od kilku lat króluje na rynku IT, z pewnością wyprzedzając pod względem technologicznym starszych kolegów. Jako rekruter wielokrotnie rozmawiam z nimi, staram się proponować im jak najlepsze oferty pracy. Jednakże nie jest to wcale takie łatwe. Co roku coraz więcej osób kończy informatykę oraz kierunki pokrewne. Mimo to zapotrzebowanie na tego typu osoby nie maleje i wg prognoz jeszcze długo nie będzie malało. Korporacje już podczas studiów starają się pozyskać jak najlepszych studentów, a ci chętnie godzą się na współpracę, ponieważ pozwala im ona łączyć pasję z dobrymi zarobkami.

Millenialsi nie są jednak łatwi we współpracy. Oczekują od pracodawcy najnowszego stacku technologicznego, doświadczonej kadry, od której mogą się uczyć oraz międzynarodowego środowiska pracy. Pracodawców nie dziwią już pytania o dostępność parkingu dla rowerów, możliwość pracy zdalnej czy dodatkowe benefity. Specjaliści zatrudnieni w IT mogą niewątpliwie przebierać na rynku ofert. Ma to zarówno swoje wady, jak i zalety.  Nie wszyscy z nich szanują swoich pracodawców czy rekruterów. Niektórzy  wykorzystują zapotrzebowanie rynku na specjalistów w dziedzinie IT i oczekują zbyt wysokich zarobków, nieadekwatnych do posiadanego doświadczenia oraz umiejętności. Zdarzają się również sytuacje, kiedy już po otrzymaniu zatrudnienia po prostu nie pojawiają się pierwszego dnia w pracy, bez uprzedniego poinformowania pracodawcy. Ponadto nie przywiązują się do danej firmy, nie utożsamiają się z nią. Często zmieniają pracę, jako powód podając wyższe zarobki.

Nie możemy jednak uogólniać. Wśród Millenialsów są też pasjonaci, którzy pragną się uczyć od najlepszych. Do pracy motywują ich ciekawe, złożone projekty, możliwość wykorzystywania języków obcych, poznawania innych kultur, jak również ich wpływ na organizację.

Millenialsi dużą wagę przywiązują również do czasu pracy. Zdecydowanie bardziej preferują pracę zdalną. Stawiają na work-home balace. Pragną maksymalnie wykorzystywać czas tak, aby móc również poświęcić się dodatkowym zajęciom. Mają wiele zainteresowań, dużo podróżują, odbiegają od pejoratywnego, utrwalonego kiedyś portretu nudnego informatyka. Ponadto zwracają też uwagę na miejsce pracy. Zazwyczaj na początku swojej kariery zawodowej wybierają duże korporacje, by z czasem, po zdobyciu doświadczenia zawodowego otworzyć własne firmy.

Wybierają firmy wyposażone w game roomy, w których spędzają większą część swoich przerw, grając na Play Station czy piłkarzyki. Nie bez znaczenia pozostaje dla nich również otoczenie korporacji, zarówno to wewnętrzne, jak i zewnętrze. Dlatego też coraz większa liczba pracodawców inwestuje w nowoczesne wykończenia powierzchni biur, nawiązujące do gier czy filmów.

Pracodawcy wręcz walczą o pracowników z branży IT, szukając coraz to nowszych rozwiązań mających ich przyciągnąć. Na standardowe ogłoszenia publikowane na stronie internetowej przedsiębiorstwa już prawie nikt nie aplikuje, a rekruterzy prześcigają się w metodach dotarcia do potencjalnych kandydatów. Wysyłają setki wiadomości, korzystając z portali takich jak: LinkedIn, GoldenLine czy z forów internetowych. Często bezskutecznie. Kiedy wreszcie dostają odpowiedź zwrotną, okazuje się, że kandydaci nie są zainteresowani ze względu na formę współpracy: brak pracy zdalnej lub/i przestarzałe technologie.

Pracodawcom nie jest również łatwo utrzymać już zatrudnionych pracowników. Dlatego tworzą płatne systemy poleceń, prowizje czy pakiety dodatkowych benefitów. Zdarzają się również skrajne sytuacje, gdy w akcie desperacji zatrudniają ludzi, wynagradzając ich nieadekwatnie do posiadanych kompetencji, przez co napędzają błędnie toczące się koło, które z czasem będzie musiało się przewrócić.

Millenialsi coraz częściej jako formę współpracy wybierają własną działalność gospodarczą. Umożliwia im ona większą niezależność, możliwość wykonywania kilku zleceń, często z różnych źródeł, jednocześnie.

Rynek IT niezmiennie, dynamicznie się zmienia. Zapotrzebowanie na kandydatów nie maleje, dlatego nie sądzę, aby sytuacja #IT #Millenialsów na rynku zmieniła się w ciągu kilku najbliższych lat.

Wyser Katarzyna Kramarczyk