Minister Rostowski o OFE i nie tylko

Minister Rostowski o OFE i nie tylko World Economic Forum from Cologny, Switzerland

Wbrew powszechnym opiniom kluczową zmianą reformy emerytalnej z 1998 r. nie było wprowadzenie OFE, tylko zastąpienie systemu zdefiniowanego świadczenia zdefiniowaną składką.

W serwisie www.wyborcza.biz w rozmowie z Anną Popiołek minister finansów Jacek Rostowski tłumaczy m.in. decyzje rządu w sprawie OFEi niechęć do likwidacji przywilejów.  Przedstawiamy najciekawsze elementy tej rozmowy.

O zabraniu pieniędzy z OFE połowy pieniędzy i rozmontowaniu reformy emerytalnej.
Już dwa lata temu wykazaliśmy, że mechanizm kupowania przez OFE obligacji skarbowych tworzy jałowy dług publiczny. Chodzi o to, że budżet musi emitować obligacje, które OFE kupują za pieniądze przekazane im przez państwo. Taki mechanizm tylko obciąża finanse publiczne, a emerytom nic nie daje. Co więcej, po tych zmianach oszczędności przyszłych emerytów będą bardziej stabilne.
 (…)
Wbrew powszechnym opiniom kluczową zmianą reformy emerytalnej z 1998 r. nie było wprowadzenie OFE, tylko zastąpienie systemu zdefiniowanego świadczenia zdefiniowaną składką. Rząd nie zmienia zasady zdefiniowanej składki, tak więc nie rozmontowuje reformy, ale jedynie dokonuje korekty OFE, które okazały się bardzo kosztowną i nieefektywną częścią systemu emerytalnego.
Ponadto umowa ta w części dotyczącej OFE miała bardzo istotny fragment napisany drobnym druczkiem. Czy ludzie wiedzieli, że będą musieli oddawać prawie 10 proc. swojej składki w formie opłaty? Podejrzewam, że nie. Dopiero później obniżono opłatę do 7 proc., następnie do 3,5, a w projektowanej ustawie obniżamy ją do 1,75 proc. Czy ludzie wiedzieli, że stopy zwrotu OFE i ZUS będą niemal identyczne? Wręcz przeciwnie - byli zapewniani o wysokich zyskach i emeryturach pod palmami. Przyszli emeryci mają wszelkie prawo mieć pretensje do tej umowy. I wreszcie nie może być tak, że umowa, która okazała się niekorzystna, jest nietykalna przez dziesięciolecia i wyklucza możliwość poprawek.

Podobne artykuły:

O możliwości  ograniczania przywilejów emerytalnych.
(…) to nie jest tak, że znosząc przywileje emerytalne górników czy zmieniając KRUS, można uzyskać środki wystarczające na sfinansowanie składek przekazywanych do OFE. Obecnie transferujemy do funduszy ok. 12 mld zł rocznie, a koszty obsługi długu wynikającego z OFE to kolejne 15 mld zł. Dodatkowe wydatki wynikające dziś z przywilejów emerytalnych nadanych górnikom w 2005 r. wynoszą ok. 1,5 mld zł rocznie. Podobnie w KRUS, zdecydowana większość emerytur to prawa nabyte, więc muszą być i tak honorowane. Nawet najbardziej radykalna zmiana w KRUS zmniejszyłaby deficyt o nie więcej niż 1,5 mld zł rocznie. Łącznie te reformy dałyby ok. 1/9 kosztów wynikających z OFE. (…) Gdybyśmy wprowadzili natychmiast mundurowych do systemu powszechnego, to musielibyśmy proporcjonalnie podwyższyć ich uposażenia. Pierwsze oszczędności pojawiłyby się za kilkanaście lat. Zresztą w 2011 r. podwyższyliśmy minimalny wiek emerytalny nowo wstępujących do służb o 20 lat.

O dobrowolności wyboru pomiędzy ZUS a OFE.
- System emerytalny w Polsce jest systemem obowiązkowym, powszechnym i publicznym. Nikt nigdy w Polsce obowiązkowych emerytur nie sprywatyzował, jedynie część składek oddano w zarządzanie powszechnym towarzystwom emerytalnym. Dlatego dla mnie naturalne jest, że domyślność jest po stronie ZUS.
Jest naturalne, że tych przyszłych emerytów, którzy nie wybierają świadomie wyższego poziomu ryzyka, który jest w OFE, powinniśmy chronić przed tym ryzykiem. Jeszcze raz mamy dowód na to, że nasi krytycy myślą tylko o tym, co jest dobre dla OFE. Ta krytyka jest tym bardziej paradoksalna, że dla tej ograniczonej grupy wiekowej, której dano wybór w 1998 r., także ustalono domyślność w ZUS. Poza tym te zarzuty byłyby jakoś zrozumiałe, gdyby decyzja była ostateczna.
Ale przecież, jeśli ktoś będzie zdania, że podjął złą decyzję, to będzie mógł ją zrewidować po dwóch latach, a potem co cztery lata.

Podobne artykuły:



Cała rozmowa 

http://wyborcza.biz/Emerytura/1,124711,14819592,Rostowski__Nie_niszczymy_drugiego_filara__ale_go_poprawiamy.html

red.