Polskie szkoły muszą zacząć kształcić fachowców

Polskie szkoły muszą zacząć kształcić fachowców materiały PR

W dyskusji nad proponowanymi zmianami w szkolnictwie mocno skupiono się na likwidacji gimnazjów. Mało kto zwrócił natomiast uwagę na to, że w Polsce wreszcie będzie wprowadzony dualny system kształcenia zawodowego.

Choć bezrobocie w Polsce spada od miesięcy, nadal problemy ze znalezieniem pracy mają ludzie młodzi. Według Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności, na koniec ubiegłego roku stopa bezrobocia wśród osób w wieku 15–24 lata wyniosła 20,2 proc. To dwa razy tyle, ile wynosi ten wskaźnik dla całej Polski.

– Przeszkodą w znalezieniu pracy przez absolwentów są zazwyczaj niskie kwalifikacje zawodowe, brak doświadczenia w pracy, ale również brak umiejętności miękkich takich jak komunikacja i praca zespołowa – mówi Marek Jurkiewicz, dyrektor InfoPraca.pl. – W rezultacie zaraz po zakończeniu edukacji trafiają oni na bezpłatne lub nisko płatne staże i dopiero w ten sposób zdobywają praktyczne umiejętności potrzebne w pracy zawodowej.

Austria i Niemcy chętniej zatrudniają młodych

Choć z wysokim bezrobociem wśród osób młodych boryka się cała Europa, to jednak są kraje, w których nie jest ono aż takim problemem. Tak jest np. w Austrii i w Niemczech, gdzie stopa bezrobocia jest o połowę niższa niż w Polsce.

– To skutek rozsądnego systemu kształcenia zawodowego. W tych krajach od lat funkcjonuje tzw. system kształcenia dualnego. Dzięki niemu uczniowie zdobywają nie tylko wiedzę teoretyczną, ale także umiejętności praktyczne – wyjaśnia Jurkiewicz.

Jest to możliwe dlatego, że w system kształcenia włączyli się przedsiębiorcy. I w rezultacie uczniowie szkół zawodowych część czasu spędzają w szkolnych ławach, ale znacznie więcej w hali fabrycznej.

– To dobre rozwiązanie, bo w ten sposób młodzi mają nie tylko dostęp do najnowszych maszyn i technologii, ale także uczą się np. systematyczności, dbałości o swoje miejsce pracy oraz wyrabiają w sobie poczucie obowiązku – twierdzi Jurkiewicz.

Zaletą tego rozwiązania jest także to, że młodzi zwykle dostają pierwszą pracę w tych miejscach, w których uczyli się zawodu, więc nie muszą po odebraniu świadectw szukać pracy i stać w kolejkach w Urzędach Pracy.

Trzeba zrobić to z głową

Wszystko wskazuje na to, że podobny system będzie funkcjonował w Polsce. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Edukacji Narodowej od 2017 r. rozpoczną się zmiany w szkolnictwie, w tym także szkolnictwie zawodowym. Zamiast obecnych techników i szkół zawodowych powstanie dwustopniowa szkoła branżowa. Po jej ukończeniu absolwent będzie miał dwie kwalifikacje, które ułatwią mu funkcjonowanie na rynku pracy.

W system kształcenia mają włączyć się także pracodawcy.

– System dualny jest dobry, ale trzeba wprowadzać go z głową. By w kształcenie zaangażowali się najlepsi pracodawcy, potrzeba rozmowy i wspólnej korelacji działań pomiędzy pracodawcami i jednostkami edukacyjnymi – mówi Marek Jurkiewicz.

InfoPraca.pl Marek Jurkiewicz