Prezydent: zmiany w OFE budzą wątpliwości

Prezydent: zmiany w OFE budzą wątpliwości sxc.hu

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w programie "Tomasz Lis na żywo" w TVP 2, że są wątpliwości wobec reformy OFE, a zmiany ocenił jako krok wstecz. Mówił także o zanikaniu wewnętrznych "partii reform" oraz kwestiach ukraińskich.

Zmiany w systemie OFE

- Staram się bardzo rzetelnie analizować ustawy, które do mnie trafiają. Dostrzegam cały szereg wątpliwości, które będę musiał we własnym sercu i umyśle zważyć i podjąć odpowiednią decyzję. W tej chwili trwają jeszcze prace ekspertów zarówno prawników, jak i ekonomistów. Do mnie docierają różne opinie. Jedno już wiem dzisiaj na pewno, że są bardzo sprzeczne opinie prawników, konstytucjonalistów i ekonomistów co do proponowanych przez rząd i przyjętych przez parlament rozwiązań dotyczących OFE – mówił prezydent.

Podkreślił, że jego obowiązkiem są przede wszystkim kwestie konstytucyjności. - A sprawy finansów publicznych to sfera odpowiedzialności rządu. Ale ja też nie mogę patrzyć obojętnie na to, czy finanse publiczne, czyli pieniądze nas wszystkich, będą bezpieczne – dodał.

Podobne artykuły:



Prezydent zwrócił też uwagę, że rząd wpisał już do budżetu pieniądze ze zmian w OFE.

- Prezydent powinien – i ja się staram to robić – ważyć wszystkie racje. Jest racja konstytucyjna, są kwestie bezpieczeństwa finansów publicznych, jest bardzo ważna racja – kontynuowania procesów modernizujących państwo polskie, a więc także reformy emerytalnej – zaznaczył Bronisław Komorowski.

- Z punktu widzenia reformy systemu emerytalnego oceniam tę decyzje rządu jako złą, cofającą - podkreślił.

Prezydent wskazywał, że oceni rozwiązania z punktu widzenia konstytucyjności i z tego będzie wynikało jego finalne stanowisko dotyczące ustawy. - Ale dostrzegam również problem bezpieczeństwa finansów publicznych. I powiem wprost: wolałbym, aby nie podrzucano mi pod drzwi rozwiązania wątpliwego – zaznaczył.

- Wolałbym, żeby wcześniej ktoś pomyślał, ktoś, kto jest odpowiedzialny za finanse publiczne, a więc rząd, za uruchomienie reform, które by czyniły finanse publiczne bezpieczniejszymi. Można było uniknąć problemu deficytu budżetowego i długu publicznego, na przykład kontynuując proces prywatyzacji. Były takie plany, ale ich nie zrealizowano - dodał.

Wewnętrzne "partie reform"…

- Jestem absolutnie zaniepokojony tym, że na polskiej scenie politycznej – i to nie dotyczy tylko partii koalicyjnych, rządzących, ale praktycznie wszystkich partii – zanikło coś, co było wartością przez wiele, wiele lat, że były takie wewnętrzne "partie reform" - wewnętrzne partie modernizacji w różnych ugrupowaniach. One powodowały, że w sprawach kontynuowania trudnych i ryzykownych przedsięwzięć modernizujących Polskę było z kim się dogadywać – wskazywał.

Podobne artykuły:



- Dziś tej "partii reform" w polskim Sejmie prawie nie ma, nie widać jej. I z największym niepokojem widzę, że dzisiaj rośnie w siłę wewnętrzna "partia antyreformatorska". W wielu partiach to widać – przyznał. Jego zdaniem przejawia się to w zapowiedziach "odkręcania" reform: emerytalnej, szkolnictwa, administracyjnej czy służby zdrowia.- Bo tak jest najprościej zdobyć głosy wyborcze - ocenił.

- Coś się stało złego, że partie polityczne przestają szukać porozumienia jak reformować, tylko ścigają się, kto będzie większym "antyreformatorem" - uważa Bronisław Komorowski.

W opinii prezydenta zmienił się sposób uprawiania polityki i motywacja. – Ja jestem szczęśliwy, że byłem w rządach reformatorskich, które jednak zapłaciły za to ogromną polityczną cenę – mówił.

Bronisław Komorowski zwrócił uwagę, że dzisiaj bardziej myśli się w kategoriach kadencyjnych, od wyborów do wyborów. Dodał, że brakuje strategicznej myśli, która by funkcjonowała w partiach politycznych.

Polityka wobec Ukrainy

- Polska przyjęła ponad 20 lat temu rolę nie tylko adwokata Ukrainy w jej drodze na Zachód, ale także i życzliwego sąsiada sprzyjającego utrzymaniu wielkiego osiągnięcia ukraińskiego, jakim jest niepodległość Ukrainy. I w tej roli trwamy konsekwentnie - powiedział Bronisław Komorowski.

Prezydent wskazywał, że Ukraina wynegocjowała umowę stowarzyszeniową, nie podpisała jej w ostatnim momencie, ale UE mówi: w każdej chwili może być podpisana. Dodał też, że zmieniła się ogromna liczba ustaw na Ukrainie i zaznaczył, że nigdy jeszcze tak wielu Ukraińców nie opowiadało się za orientacją prozachodnią, co widać na Majdanie.

Podobne artykuły:



Podkreślił, że my nie rozstrzygniemy kwestii przyszłości narodu ukraińskiego za Ukrainę. – Musimy szanować jej wybór – dodał. - Według mnie i władze ukraińskie, i opinia publiczna zrobi wszystko, aby Ukraina nie została na stałe przycumowana do projektu integracji ze Wschodem - zaznaczył.

Prezydent powiedział też, że niebawem odbędzie się zapowiadane kolejne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego poświęcone kwestiom ukraińskim.

Źródło: prezydent.pl

Nowoczesna Firma S.A. Paweł Krusiński