Pytania behawioralne podczas rozmowy rekrutacyjnej

Pytania behawioralne podczas rozmowy rekrutacyjnej Picture-Factory - Fotolia

65 proc. kandydatów uważa, że opracowanie odpowiedzi przed rekrutacją zwiększy ich szanse na udaną rozmowę. Jednak według Mehrabiana na całokształt składają się w 55 proc. komunikacja niewerbalna, 38 proc. ton głosu. Treść wypowiedzi to tylko 7 proc.

Oznacza to, że podczas rozmowy nie do końca ważne jest wyrecytowanie wyuczonych wcześniej odpowiedzi. Jak więc najlepiej odpowiadać na pytania behawioralne według ekspertów od rekrutacji? Przede wszystkim szczerze.

Podobne artykuły:

Jak nie dać się zaskoczyć?

Ponad 80 proc. kandydatów twierdzi, że podczas swoich pierwszych rozmów kwalifikacyjnych zostało zaskoczonych pytaniami rekrutera. Kłopotów nie przysparzały im pytania o wiedzę techniczną, merytoryczną czy poszczególne fakty z życia, a o opis zachowań czy reakcji. Jak zatem nie dać się zaskoczyć? Okazuje się, że opracowanie palety pytań i przygotowanie na nie odpowiedzi bywa niewystarczającym rozwiązaniem. Dużo lepszym sposobem jest dogłębne zrozumienie ich istoty
i sensu całej rozmowy.

Behawioryzm

Pytania o przeszłość kandydata, sytuacje z jego życia zarówno zawodowego, jak i prywatnego, czy w końcu sposób, w jaki się zachował, to nic innego jak zbiór pytań behawioralnych. Behawioryzm to kierunek w psychologii, w którym głównym założeniem jest obserwacja ludzkich zachowań i na ich podstawie wyciąganie dalszych wniosków oraz budowanie opinii. Od mikroruchów twarzy, reakcji fizjologicznych, po całe schematy ludzkich zachowań – niczym trzecia zasada dynamiki Newtona – każda akcja wywołuje reakcję i tę drugą właśnie obserwują behawioryści, lub podczas rozmowy kwalifikacyjnej – rekruterzy.

Pytania behawioralne na rozmowie

Jakiego pokroju pytania behawioralne można usłyszeć podczas rekrutacji? Są to z reguły pytania otwarte, które dają obraz posiadanych umiejętności, przejawianych zachowań i cech charakteru. Np.: „I jak? Bez problemu Pan dojechał?”; „Który z Pana poprzednich obowiązków zawodowych niósł ze sobą największą odpowiedzialność?”; „Jaką złą decyzję Pan podjął w poprzedniej pracy i czy udało się naprawić konsekwencje jej podjęcia?”; „Co sprawia Panu największe problemy przy wejściu w nową grupę?”; „Proszę opisać swoje 3 największe sukcesy w pracy zawodowej”. Od książkowych pytań, przez te z życia codziennego, po pytania stricte związane z naszymi kompetencjami. Warto przemyśleć „po co” rekruter je zadał. Co dzięki tym pytaniom chce osiągnąć i o co tak naprawdę pyta. Spójna i szczera odpowiedź na te pytania jest kluczem do sukcesu.

Dopytuj!

Naszą reakcją może być również uszczegółowienie pytania, jeśli nie do końca je rozumiemy lub celowo jest zadane w sposób ogólnikowy. Na pytanie o podjęcie złej decyzji można dopytać, co konkretnie rekruter rozumie przez „złą decyzję”. Podejmując takie działanie pokazujemy, że zastanawiamy się nad zadanym pytaniem, ponadto zmniejszamy ryzyko podjęcia niewygodnego dla nas tematu. Sukcesy w pracy zawodowej? Ale z czyjej perspektywy? Czy to miały być sukcesy dla firmy, z naszym udziałem, czy wydarzenia, które my subiektywnie odbieramy dla siebie jako sukces? Pierwszą, cenną wskazówką jest przemyślenie pytań oraz – jeśli zadane są zbyt ogólnikowo, poproszenie o ich skonkretyzowanie – tak, aby nie pozostawiały wątpliwości.

Bądź szczery

Uściślenie to ma nam tylko pomóc w udzieleniu precyzyjnej odpowiedzi, pamiętajmy, aby nie wdawać się we wzajemne zadawanie sobie pytań z rekruterem. Jak już wiemy, co autor miał na myśli, możemy śmiało przystępować do odpowiedzi. Jakiej? Szczerej. I tu zależy od nas – na pytanie o „złą decyzję w pracy” możemy zarówno odpowiedzieć o zaliczonej wpadce, jak i zinterpretować inaczej „złą decyzję” i powiedzieć, że była nią optymalizacja kosztów firmy, przez co cztery osoby straciły pracę. Może to być również podjęcie studiów doktoranckich z pomocą firmy, ponieważ współpracownicy uznali to za przejaw pychy. I tutaj znowu wraca statystyka Mehrabiana – konkretna odpowiedź to raptem 7 proc. przekazu; dopełnienie – 93 proc. – jest możliwe, jeżeli głęboko wierzymy w to, co mówimy i robimy to w sposób naturalny, a nie wyuczony. Czy odpowiedź będzie błyskotliwa, czy standardowa, najważniejsze, aby była trafna. Zatem drugą wskazówką jest – udzielaj szczerych, czyli spójnych treściowo i behawioralnie odpowiedzi.

Słuchajmy, dopytujmy i odpowiadajmy precyzyjnie

Na rozmowie rekrutacyjnej powinniśmy zatem dokładnie usłyszeć i zrozumieć  zadane nam pytanie, a nawet je zapisać, dopytać jeśli mamy wątpliwości lub czegoś nie rozumiemy i – odpowiedzieć konkretnie i szczerze na zadany temat. Nie ważne czy aplikujemy na stanowisko sekretarki, specjalisty ds. marketingu, dyrektora IT lub też księgowej – podczas każdej z tych rozmów – i to jest ostatnia, trzecia wskazówka – odpowiadajmy na zadane pytania. Jak rekrutera zaciekawi ten temat – sam dopyta, dając nam możliwość szerszej wypowiedzi. „Który z Pana poprzednich obowiązków zawodowych niósł ze sobą największą odpowiedzialność?” nie jest pytaniem o atmosferę w pracy, o to ile mieliśmy przydzielonych zadań czy też o zbyt niskie zarobki względem naszych oczekiwań. Zatem – słuchajmy, dopytujmy i odpowiadajmy precyzyjnie na zadane pytania. Reszta to kwestia tego czy faktycznie pasujemy na dane stanowisko, a dane stanowisko pasuje nam.

Diverse Consulting Group Sp. z o.o Andrzej Nowicki