Samoocena a efektywność autoprezentacji podczas rozmów kwalifikacyjnych

Samoocena a efektywność autoprezentacji podczas rozmów kwalifikacyjnych Freepik

Lubisz siebie? Patrząc w lustro, widzisz pewną siebie i swoich kompetencji osobę? Jaki wpływ na nasze postrzeganie przez innych, w tym osoby rekrutujące, ma samoocena?

Teoria przed praktyką

Poczucie własnej wartości można ujmować jako mechanizm psychologiczny, regulujący zachowanie człowieka. „Wpływ ten polega z jednej strony na klasyfikowaniu zdarzeń z punktu widzenia tego, czy podtrzymują, podwyższają, obniżają czy zagrażają własnej wartości, a z drugiej na motywowaniu działań, których celem jest zabezpieczenie, utrzymanie, podwyższenie poczucia swej wartości oraz unikanie wszelkich tych sytuacji, które poczucie tej wartości mogą obniżyć” [1].

Warunki poczucia własnej wartości, wpływają na motywy z nią związane. Należą do nich:

  • wyniki własnej działalności
  • opinie innych ludzi
  • pozycja w grupie.

Przekonania dotyczące obrazu własnej osoby mogą mieć dwojaki charakter: opisowy, inaczej deskryptywny oraz wartościujący-ewaluatywny. To właśnie przekonania wartościujące określane są mianem samooceny (self-esteem). Zdaniem Rosenberga, jest to świadoma postawa wobec samego siebie. Kształtują ją emocje związane z „ja” oraz sądy na własny temat.

Pokaż kotku, co masz w środku

Działanie i samoocena pozostają w układzie sprzężenia zwrotnego. Innymi słowy: poziom samooceny wpływa na to jak postępujemy, a postępowanie wpływa na poziom samooceny.

Efektywne i sukcesywne przejście przez rozmowę kwalifikacyjną wymaga od nas jak najlepszej autoprezentacji. Sposób w jaki przedstawimy swoje kompetencje w większej mierze zależy od poziomu naszej samooceny i poczucia wartości. Pytania jakie mogą być do nas skierowane, nie zawsze są oczywiste i często nie posiadają jednej, prawidłowej odpowiedzi. Głównie mają charakter sprawdzający naszą inteligencję oraz umiejętność radzenia sobie w nietypowych sytuacjach. Pracodawcy, często poszukują osób wyróżniających się swoim zachowaniem odbiegającym od standardów.

W celu lepszego zobrazowania powyższego przywołam wyimaginowaną sytuację, jaka może zaistnieć podczas pierwszego kontaktu z potencjalnym pracodawcą. Załóżmy, że na jedną rozmowę zostaje zaproszonych dziesięciu kandydatów. Otwarte stanowisko wymaga posiadania umiejętności zarówno miękkich, jak i twardych. Oprócz tego, mile widziane jest kilkuletnie doświadczenie w branży. Część kandydatów ewidentnie wyróżnia się wiedzą oraz doświadczeniem zawodowym. W grupie zaproszonych na rozmowę są obecne również osoby, które nie posiadają dużego doświadczenia, ale sprytnie napisany przez nich list motywacyjny oraz CV skłoniło pracodawcę do zaproszenia ich na spotkanie.

Forma ważniejsza od treści

Teraz pojawia się pytanie: Które osoby mają większą szansę na zatrudnienie? Konkluzja nie jest oczywista. Wszystko zależy od faktycznych oczekiwań firmy, której dotyczy stanowisko. Po kilkuletnim doświadczeniu w obszarze rekrutacji, mogę pokusić się o wniosek, że forma w jakiej kandydat zaprezentuje się podczas rozmowy kwalifikacyjnej, ma większą korelację z pozytywnym feedbackiem niż umiejętności jakie posiada. Poziom naszej samooceny oraz poczucie wartości są podstawową składową tworzenia autoprezentacji. Kandydaci charakteryzujący się pewnością siebie oraz wysoką samooceną umiejętnie lawirują swoim zachowaniem oraz emocjami, co w konsekwencji rodzi pozytywną reakcję u drugiej osoby. Posiadane umiejętności i wiedza jest niezbędna do utrzymania pozycji oraz osiągania jak najlepszych wyników. Jednakże pierwsze wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej w głównej mierze zależy od sposobu w jaki zaprezentujemy swoją ocenę.

Kandydat i rekruter jak dwie połówki pomarańczy

Takie samo zjawisko zachodzi podczas zauroczenia czy fascynacji. Najpierw pobudzane są  zmysły ukierunkowane na wygląd, zachowanie, gestykulację oraz ton głosu. To właśnie pierwszy odbiór odpowiedzialny jest w większości za końcowy efekt rozmowy kwalifikacyjnej.

Każdy z nas rekruterów musi zdawać sobie sprawę, że nie ma kandydatów idealnych. To perspektywa bycia idealnym motywuje nas do polepszenia siebie i swoich zawodowych kompetencji. Dlatego rada dla kandydatów jest prosta: powinniśmy stawiać przed sobą wymagania, którym jesteśmy w stanie sprostać.

Umiejętne wykorzystywanie naszych predyspozycji i pokonywanie codziennych trudności wzmacnia poczucie naszej wartości. Teoretycy szkoły poznawczo-behawioralnej twierdzą, że sposób w jaki myślimy o sobie, bezpośrednio wpływa na poczucie naszej wartości, również tej zawodowej. Takie podejście jednak nie obejmuje bardzo ważnych i kluczowych elementów, takich jak uczucia i emocje.  Można myśleć, że jest się osobą kompetentną, jednakże muszą temu towarzyszyć uczucia i przekonanie o takim fakcie, żeby w pełni uwierzyć w swoją kompetencje.


[1] (J. Reykowski Z zagadnień psychologii motywacji, WYDAWNICTWA SZKOLNE I PEDAGOGICZNE, Warszawa 1997, s. 2010).

 

Wyser Aleksandra PAluch