Savoir vivre - kultura w świecie biznesu

Savoir vivre - kultura w świecie biznesu Image courtesy of Ambro/ FreeDigitalPhotos.net

Rodzaj i sposób biznesowego komunikowania się jest wyznacznikiem nas samych. Kultura osobista w dzisiejszym polskim świecie biznesu niestety wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Dotyczy to stosownej etykiety, która przecież w bezpośredni sposób przekłada się na rodzaj pozytywnej autoprezentacji. Wiele mówi się na temat savoir-vivre w kuluarowych rozmowach, natomiast rzeczywistość jest zgoła przytłaczająca. Z niebywałą łatwością krytykuje się zachowania innych (bo to przecież takie wygodne), natomiast nie dostrzega się karkołomnych niedociągnięć pod swoim adresem.

Młodzi bez podstaw?

Czy grzecznością jest umówić się na spotkanie i w jego trakcie dopytywać o to, z kim się ma do czynienia? Nie, a przecież z takimi zachowaniami spotykamy się niejednokrotnie. Co więcej, zaczyna być na to społeczne przyzwolenie, bo trzeba „załatwić biznes”. Takie tendencje, ten rodzaj braku przygotowania się do rozmowy biznesowej coraz częściej mają zastosowanie i stają się nagminne.

Podobne artykuły:

Dotyczą w szczególności osób młodych, które dopiero wkraczają w świat szeroko rozumianego świata biznesu. Ich autoprezentacja pozostawia wiele do życzenia, co przeszkadza w nawiązaniu właściwych relacji zawodowych, bo po prostu tego zawodowstwa brak. Młodzi chcą „załatwiać” ten biznes szybko, zapominając o podstawowych kanonach dobrego zachowania. Przykładów takich można by mnożyć w nieskończoność i chyba przestaje być ten fakt wygodnym.

Jakże przykro jest oglądać młodego biznesmena, który  podczas spotkania ze starszą od siebie kobietą (pomijając fakt, że w ogóle ma do czynienia z kobietą, który wymaga podwojonego szacunku), siada jako pierwszy, bo wydaje mu się, że jest na „wyższej” pozycji. I co w tym wszystkim staje się najgorsze, ten proceder zaczyna się w zastraszającym tempie mnożyć.Ten przytłaczający brak kindersztuby jest widoczny coraz bardziej i dlatego chyba powstają podobne artykuły jak ten właśnie. Nie oznacza to bynajmniej, że ten stan permanentnego zapominania o savoir-vivre dotyczy wszystkich młodych ludzi, bo przecież tak nie jest. Byłoby niegrzecznością z mojej strony, gdybym oskarżał w ten sposób każdego młodego obywatela świata biznesu. Nie, nie jest tak do końca.

Pismem i mową

W dobie poczty elektronicznej, kiedy otrzymuję wiele wiadomości zauważyłem, że coraz częściej w kolejnej korespondencji brak przysłowiowego „dzień dobry”. A przecież to także podstawowy rodzaj naszej wizytówki. To nasza autoprezentacja, która (co więcej), może pozostać trwała, zapamiętana, bo przecież nie każdą wiadomość wyrzucamy do „kosza”. Szczególnie ważne jest byśmy pamiętali o tym, kiedy zwracamy się do osób, których nie znamy osobiście. Może jednak czasem warto zwrócić także uwagę na błędy? Nikt po drugiej stronie nie musi wiedzieć, że mamy dysleksje.

A nasze zachowania niewerbalne? Sposób siedzenia, czy wykonywane przez nas gesty wiele mówią o rozmówcy. Rodzaj nonszalancji jest jak najbardziej niewskazany, o pokazywaniu palcem nie wspominając czy unikania wzroku przed interlokutorem To przecież gesty, sposób naszego zachowania względem osoby, z którą rozmawiamy przedstawiają nas samych. Synchron gestu ze słowem jest jednym z ważnych elementów za pośrednictwem, którego wyrażamy określone treści.

Można powiedzieć, że jest to czynnik niezbędny do prawidłowego osiągania zamierzonego celu, czyli przekazania określonych treści w taki sposób, by stały się one dla odbiorcy czytelne i w pełni zrozumiałe. Poprzez ciało przekazujemy informacje. Nawet wtedy, gdy nic nie mówimy. Wówczas mamy do czynienia z efektem pauzy, ale nasze ciało przez cały czas jest aktywne. Zanika jedynie słowo, jesteśmy w stanie jakiegoś napięcia a zatem przez cały ten okres, tych kilku chwil również bierzemy udział w przekazywaniu treści. Odgrywamy określony stosunek do zdarzenia, osoby i jest w permanentnym działaniu – akcji. Nasze ciało ułożone jest w jakiejś pozycji. Każda pozycja ciała przekazuje informacje do odbiorcy, która jest odczytywana w bardzo konkretny sposób. Każdy z nas w sposób podświadomy odbiera takie znaki, dlatego tak ważnym jest byśmy owe sygnały „odgrywali” w sposób świadomy.

Inni nas widzą

Z przykrością jednak zauważam wyuczone gesty w świecie biznesu, które ni jak mają się z dobrymi manierami. A przecież to sztuka, która składa się na sukces naszych działań biznesowych. Nie od dziś mówi się: „jak cię widzą, tak cię piszą”. Ta ogłada warunkuje nasze „być albo nie być”. Dlaczego więc nierzadko wybieramy to drugie? Może warto zastanowić się nad tym, w jaki sposób możemy, czy też jesteśmy postrzegani przez innych, bo przecież każdy z nas chce być odbierany pozytywnie.

Kształtowanie własnego wizerunku biznesowego to przecież część składowa naszego życia. To przecież rodzaj pokazywania się publicznego, który w wymierny dla nas sposób określa nasz status. Profesjonalny wizerunek w biznesie to zdecydowanie coś więcej niż tylko nasz wygląd zewnętrzny i szeroko rozumiane kompetencje zawodowe. Współczesny savoir-vivre biznesowy niejako przenika z zasadami etykiety towarzyskiej.

Sposób, kultura naszych zachowań pomaga w naszych relacjach, co może skutkować owocną współpracą i umiejętnym podtrzymywaniem kontaktów biznesowych. Umiejętność stosownego zachowania nie jest już sprawą jedynie konieczną ale wręcz niezbędną, by nie powiedzieć ze wszech miar pożądaną. Świadoma dbałość o wizerunek, to podstawa udanych interakcji społecznych, które przyczyniają się do wzrostu naszych dochodów. Warto o tym pamiętać obcując w świecie, który dziś otwiera nam tak wiele możliwości i perspektyw.


Artykuł ukazał się w miesięczniku "Personel i Zarządzanie" .

Podobne artykuły:

ARTUR SOKOŁOWSKI BUSINESS STUDIO GROUP Artur Sokołowski