Sztuka uczenia się na błędach

Sztuka uczenia się na błędach Image courtesy of by digitalart/FreeDigitalPhotos.net

Kilka wskazówek jak możemy wykorzystać własne błędy w pozytywnych celach.

Każdy z nas popełnia błędy. Błędy w pracy, błędy w relacjach z bliskimi, podejmujemy błędne decyzje… Czy na pewno? Z jednej strony tak - bo mamy świadomość, nie bycia idealnymi. Z drugiej strony nie - bo przyznanie się przed samym sobą do błędu nie jest łatwe, zaburza spokój naszej samooceny.

Świadomość przyczyn naszych porażek i trudności jest bardzo cenna, pozwala rozwijać się i osiągać coraz więcej w życiu. Oto kilka wskazówek jak możemy wykorzystać własne błędy  w pozytywnych celach.

1. Poszukiwanie informacji zwrotnych w otoczeniu.

Nie zawsze zwracamy uwagę na skutki naszych działań, pędzimy. Szczególnie jeżeli chodzi o znaki ostrzegawcze w postaci drobnych problemów. Czasem  jest też tak, że udaje nam się uniknąć nieprzyjemnych skutków działania, a to jeszcze bardziej utwierdza nas niewłaściwej ścieżce postępowania.

Na przykład zbyt szybka jazda samochodem - zazwyczaj uchodzi nam bezkarnie, czasem zdarza nam się zapłacić mandat. Ale prawdziwym efektem zbyt szybkiej jazdy są wypadki. Ulegamy jednak złudzeniu, że nas one nie dotyczą, że zdarzają się osobom mniej uważnym, obdarzonym gorszym refleksem.

2. Uczenie się na cudzych błędach.

Obserwacja innych i skutków ich działań daje nam informację dotyczącą ewentualnych skutków własnych wyborów. Jest to sposób wymagający dużej dojrzałości i samodyscypliny. Większość z nas uważa się za wyjątek, którego nie spotka to co innych.

Przykład tego zjawiska to unikanie uzależnień - szczególnie wśród ludzi młodych - część z nich pomimo ostrzeżeń i przykrych doświadczeń swoich rodziców czy przyjaciół eksperymentuje ze środkami psychoaktywnymi i szybko uzależnia się od nich. Osoby które potrafią wyciągać wnioski z cudzych błędów - unikają kontaktu z takimi środkami.

3. Małe błędy mogą prowadzić do dużej katastrofy - czyli sztuka wczesnego wykrywania.

Zazwyczaj przyczyną naszych “dużych" porażek są drobne niepowodzenia które bagatelizowaliśmy w przeszłości. One nakładają się na siebie i w pewnym momencie stają się przyczyną poważnych problemów.

Takie błędy popełniamy najczęściej w pracy odkładając mniej istotne, w danym momencie, rzeczy na później. Po pewnym czasie z tych drobnych - maili bez odpowiedzi, albo niewysłanych dokumentów, albo nieuregulowanych rachunków - tworzy się bałagan który może nas przerosnąć. Warto więc pamiętać o drobiazgach, tworząc sobie check-listę która pozwoli na ich kontrolowanie.

4. Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Zapobieganie porażkom, to przede wszystkim przygotowanie się na nieprzewidziane okoliczności, tworzenie opcji kryzysowych, ukierunkowywanie się na cele z możliwością wyjścia awaryjnego. Takie podejście do wyzwań pozwala nam na elastyczność w działaniu i zapobiega możliwości utraty kontroli nad rzeczywistością.

5. Nie wylewajmy dziecka z kąpielą - warto momo wszystko czasem zaryzykować.

Całkowite zamknięcie się w kokonie ochronnym może znacznie zahamować nasz rozwój, tak więc pamiętając o przeszłych i możliwych porażkach, nie bójmy się czasem zaryzykować w osiąganiu celów które mogą przynieść nam korzyści.

Podobne artykuły:

Katarzyna Kwaśny Czehak Do Celu