Umowy śmieciowe demolują rynek

Umowy śmieciowe demolują rynek Fotolia

Jak alarmuje „Gazeta Wyborcza” umowy śmieciowe zaczynają demolować nasz rynek. Z danych GUS wynika, że ich liczba znacząco wzrosła. Pięć lat temu na umowach o dzieło i umowach-zleceniach było nieco ponad pół miliona osób. Dziś jest to już 1,4 mln.

„Gazeta Wyborcza” podaje wyniki badań inspektorów, którzy w ubiegłym roku sprawdzili ponad 52 tys. umów cywilnoprawnych w ponad 10 tys. firm. Okazało się, że co piąty kontrolowany szef podpisywał umowy cywilnoprawne z osobami, które według prawa powinny mieć etat. Według ekspertów, ten problem zniknie, gdy od wszystkich umów trzeba będzie płacić składki ZUS.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, mimo wzrostu liczby tzw. śmieciówek, Polacy nieźle oceniają sytuację w swoim miejscu pracy. Takie wnioski płyną z badania przeprowadzonego przez CBOS. 54 proc. badanych wypowiada się dobrze o swojej firmie . Tylko 14 procent badanych twierdzi, że jest źle.

Jeżeli chodzi o podział na płeć, to również nie ma różnicy w nastrojach. Praktycznie po równo zadowoleni z sytuacji w swojej firmie są kobiety, jak i mężczyźni.

Dodatkowo, jak podaje „GW”, optymistycznie patrzymy na sytuację na rynku pracy. Większość z nas, bo aż 64 proc., nie spodziewa się utraty pracy – przeciwnego zdania jest 32 proc. Co ciekawe, najmniejszy lęk przed utratą pracy jest w grupie wiekowej 55-64 lata. Natomiast młodzi są większymi pesymistami.

red./Gazeta Wyborcza