W szkoleniach mniej znaczy lepiej

W szkoleniach mniej znaczy lepiej materiały PR

Od dłuższego czasu toczy się dyskusja o tym, jak dobierać ilość osób na szkolenie, aby było ono najefektywniejsze. Zdania trenerów są podzielone, oferty firm szkoleniowych rozbudowane, informacje sprzeczne, a na zażartym sporze tracisz Ty.

Strony sporu są dwie: maksymaliści i minimaliści. Maksymaliści uważają, że im większa grupa… tym szkolenie jest lepsze. Teraz pewnie uśmiechasz się z pobłażliwym niedowierzaniem. Zastanów się jednak – idziesz na kurs, aby zyskać wiedzę, poznać odpowiedzi na nurtujące Cię pytania, nawiązać kontakty z osobami z Twojej branży. Im większa grupa, tym większy potencjał networkingowy, więcej nawiązanych relacji (a co za tym idzie: więcej możliwości) i większe spektrum doświadczeń uczestników, większa złożoność pytań i zakres wiedzy, jaki posiądziesz. Spróbujmy na przykładzie. Powiedzmy, że chcesz wziąć udział w szkoleniu dot. zmian w prawie pracy w 2016 r. Masz konkretne pytania, nie wiesz, jakie praktyki stosuje się w innych firmach, chcesz zobaczyć, na jakie rozwiązania decydują się inni (i jak radzą sobie na kontrolach). Prawda jest taka, że im więcej osób spotkasz na zajęciach, tym większa ilość przykładów, jakie omówisz. Tym szersze spektrum doświadczeń i praktyk, jakie zobaczysz. Tym większy wachlarz rozwiązań, z jakich będziesz mógł wybierać. Duża grupa to przecież duża szansa na poznanie osób z branży i nawiązanie z nimi relacji.

Subskrybuj autora aby czytać dalej

Tax Consilium Sp. z o.o. Sylwia Sowa-Hawdziejuk