Wypalenie zawodowe szansą na lepsze

Wypalenie zawodowe szansą na lepsze materiały PR

Coraz trudniej jest mi rano wstać. Kiedy pomyślę, że w pracy mam spędzić kolejne godziny, dni, lata... jedyne o czym myślę to przemożna chęć snu. Najlepiej snu zimowego. Jeśli Twoja praca odbiera Ci chęć do życia – zrób z tego użytek!

W dobie globalizacji, wraz ze wzrostem tempa życia człowieka, pojawia się coraz więcej potrzeb. Warto skupić się na tej, która prowadzi nas czasami do najbardziej zaskakujących decyzji. Na potrzebie zmiany.

Od pradawnych czasów, człowiek odczuwał potrzebę by zmieniać swoje życie, otoczenie, sposób funkcjonowania. Robił to albo poprzez koczowniczy tryb życia, zmianę miejsca zamieszkania, bądź też poprzez zmianę stylu życia, prowadzącą do rozwoju.

W kontekście zawodowym, najczęściej odczuwamy taki moment, kiedy pozostanie w obecnym miejscu pracy, na konkretnym stanowisku, nie sprawia nam już satysfakcji. Wtedy pojawia się pytanie:

Co dalej?

Praca w jednym miejscu, rutyna, powtarzalność obowiązków i brak możliwości rozwoju może spowodować pojawienie się syndromu wypalenia zawodowego. Jest to zjawisko coraz bardziej zauważane, zwłaszcza wśród zawodów, gdzie istotnym elementem jest praca z ludźmi ( psychologowie, pracownicy społeczni, osoby pracujące w sprzedaży, nauczyciele, doradcy etc.). Często pewne symptomy wypalenia (niechęć do wykonywanych czynności, apatia, brak sprecyzowanych celów) są bagatelizowane. Kładzie się to na karb przepracowania. Ale kiedy urlop nie pomaga i stan się pogarsza należy się zastanowić i spojrzeć na problem szerzej.

Podobne artykuły:

Część osób ratuje się półśrodkami i zmienia pracodawcę. Coraz częstszym zjawiskiem jest CV skoczka. Osoby, często zamieniają pracę, w zasadzie bez większych powodów. Nie potrafią związać się na dłużej z jednym miejscem. Powodem gwałtownych zmian i podejmowania tych decyzji może być właśnie wypalenie i nieuświadomienie sobie tego faktu, że to nie miejsce pracy jest problemem a wykonywany zawód. Zdanie sobie z tego sprawy to już połowa sukcesu a zarazem początek nowej i ciekawej drogi.

Już wiem co mi dolega! Jak to zmienić?

Proces przebranżowienia się, w większości przypadków jest długi, czasochłonny i nie zawsze od razu owocny. W Polsce panuje przekonanie, że pracownik z wieloletnim stażem zawodowym będzie wykonywał określoną prace do emerytury. Nie ma specjalnych programów, które umożliwiałyby w trakcie ścieżki zawodowej na zmianę charakteru pracy. Rynek nie jest elastyczny. Osoby rekrutujące w głównej mierze cenią osoby z wieloletnim stażem pracy, wykształceniem kierunkowym( o ile takie jest wymagane) i zamykają niejako możliwości przekwalifikowania się. Decydując się na zmianę zawodu musimy dokładnie zastanowić się w jakim kierunku będziemy podążać oraz co chcemy tą zmianą osiągnąć? Cele te muszą mieć realne założenia. Jeżeli ktoś 20 lat był księgowym ma małe szanse na wykonywanie zawodu lekarza. Należy w miarę obiektywnie i umiejętnie ocenić swoje kompetencje. Jeżeli nie potrafimy sami, to wybierzmy się do doradcy zawodowego czy psychologa, poddajmy się testom predyspozycji i zastanówmy się również, jak możemy wykorzystać swoje dotychczasowe doświadczenie.

Podobne artykuły:

Gdy już postanowimy w jakim kierunku podążamy, należy zbadać zasoby jakimi dysponujemy. Przede wszystkim zasoby ludzkie. Warto rozeznać się w obecnym miejscu pracy czy nie jest poszukiwany pracownik do innego, interesującego nas działu? Należy rozmawiać o swoich planach z najbliższym otoczeniem, z rodziną i przyjaciółmi, poprosić o wskazówki, rady osoby pracujące w podobnym charakterze, w jakim chcemy się przebranżowić. Należy pamiętać również o zweryfikowaniu zasobów finansowych – zmiana zawodu wiąże się z podjęciem kursów, studiów podyplomowych, a to z kolei z niemałymi często kosztami. Kiedy uda się nam już wytyczyć jasno cele, napisać dokładny plan to:

Ruszamy w drogę ku zmianom!

Ludzie wypaleni zawodowo wykazują dwie postawy. Pierwsza to ta, która mimo wypalenia nie podejmuje działań prowadzących ku zmianom, obwiniając przy tym cały świat za swoje niepowodzenie, druga to ta, gdzie negatywna energia obracana jest w siłę napędową do pozytywnych zmian.

No dobrze, ale czy to działa?

Chciałabym podzielić się wiedzą na temat osób, które podjęły to ryzyko. Pierwszym przykładem jest osoba, która kończyła administrację i pracowała w zawodzie przez kilka lat, nie lubiąc go coraz bardziej. Ukończyła studia podyplomowe na dwóch kierunkach, w tym czasie: HR Manager na Politechnice i Zarządzanie Zasobami Ludzkimi w Wyższej Szkole Bankowej. Wszyscy mówili jej, że przejście do kadr od tak, nie jest możliwe a na rozmowach o pracę okazywało się, że mogą przyjąć ją na przyuczenie, na kilka miesięcy, za darmo. Zrobiła wiec kurs kadrowy i zapisała się na lekcje języka angielskiego – jak się okazało to również było jej barierą w zmianie pracy. Po tych kilku latach, wreszcie udało jej się znaleźć zatrudnienie w znanej firmie ubezpieczeniowej, właśnie w kadrach. Co prawda zaczęła od najniższego stanowiska, ale była w końcu zadowolona.

Podobne artykuły:

Drugim przykładem jest osoba z wewnątrz struktur naszej firmy. Po wielu latach w rekrutacji, kontaktach z ludźmi, godzinach spotkań, przestało jej to sprawiać radość i zamieniło się w przykry obowiązek. Miała wyjątkowe szczęście gdyż w innym dziale, którym była zainteresowana pojawił się nowy wakat i po kilku wewnętrznych rozmowach dano jej szansę i miała możliwość zdobycia doświadczenia poprzez praktykę.

Często droga, którą trzeba przejść jest czasochłonna, ale należy pamiętać, że ten czas i tak upłynie więc warto go wykorzystać. Podróż do zmiany zawodu jest też sposobem na zmianę siebie. To właśnie w pracy spędzamy znaczną część naszego życia. Wpływa to na nie, na relacje z innymi. Bagatelizowanie wypalenia zawodowego może prowadzić do zmian nastroju, permanentnego niezadowolenia i często depresji.

Warto więc poświęcić chwilę na przeanalizowanie swojego miejsca w świecie zawodowym i zobaczyć co możemy zrobić dla siebie.

Gi Group Sp. z o.o. Ewa Zeler