Polski rynek tłumaczeń wyceniono na 1 mld złotych. Zawód tłumacza jest coraz bardziej dochodowy

Polski rynek tłumaczeń wyceniono na 1 mld złotych. Zawód tłumacza jest coraz bardziej dochodowy Image courtesy of Naypong/ FreeDigitalPhotos.net

Rynek tłumaczeń szybko się rozwija. W 2013 r. jego globalna wartość przekroczyła 35 mld dol., w Polsce szacuje się ją na 1 mld zł. Rośnie zapotrzebowanie na języki skandynawskie i dalekowschodnie.

Według raportu Common Sense Advisory wartość globalnego rynku tłumaczeń w 2011 r. wyniosła 30 mld dol., w 2012 r. już o 13 proc. więcej 33,5 mld, a w 2013 r. 35 mld dol. Prognozy wskazują, że w 2014 r. ta wartość powinna wzrosnąć o kolejne 7 proc. Do 2016 r. rynek może być wart blisko 43 mld dol. – mówi agencji Newseria Magdalena Marcinkowska, menadżer w szkole językowej Skrivanek.

Rośnie znajomość języków obcych

Jak wynika z danych GUS-u, ponad 34 proc. Polaków dobrze mówi w języku angielskim, blisko 30 proc. zna język rosyjski, a 20 proc. – niemiecki. Proste teksty biznesowe potrafią przetłumaczyć sami, przy skomplikowanych tekstach, ze specyficzną terminologią, np. prawniczą czy medyczną, korzystają z pomocy profesjonalistów.

Jak przyznaje Marcinkowska, najwięcej tłumaczeń (ok. 80 proc.) dokonywanych jest na język angielski i z niego. Coraz częściej pojawiają się też teksty w językach bałkańskich.

Ze względu na otwierające się rynki można zauważyć wzrost zainteresowania językami skandynawskimi. Pojawia się też więcej tłumaczeń z języka chińskiego – mówi ekspertka.

Którzy tłumacze zarabiają najwięcej?

Dobre warunki dla branży tłumaczeń sprawiły, że rynek w Polsce jest bardzo rozdrobniony. Jak wynika z szacunków Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, obecnie działa ok. 60 tys. firm, które świadczą usługi tłumaczeniowe.

Wysokość zarobków tłumaczy zależy od znajomości języka. Dane GUS-u wskazują, że najmniej zarabiają tłumacze języka rosyjskiego (miesięczna średnia ok. 1,5 tys. zł). Ponad 3 tys. zł zarabiają tłumacze języka angielskiego i chińskiego. Zdecydowanie największe zarobki mają tłumacze japońskiego – ok. 7,7 tys. zł. O wysokości zarobków decydują też dodatkowe uprawnienia (np. tłumacza przysięgłego) czy umiejętność posługiwania się narzędziami CAT.

Podobne artykuły:

Postaw na biznes

Dochodowe jest tłumaczenie tekstów biznesowych, także unijnych i rządowych.

Jest to profesja dobrze opłacana, ale wymaga dużego nakładu pracy ze strony tłumacza i inwestycji w siebie. Studia filologiczne to podstawa, dodatkowo kursy doszkalające, nie tylko w zakresie warsztatu tłumaczeniowego, lecz także techniki pamięci, koncentracji, opanowanie warsztatu dyplomatycznego czy specjalistycznej terminologii – wyjaśnia Marcinkowska.

Jak podkreśla ekspertka, wybór tłumacza najlepiej powierzyć profesjonalistom, którzy potrafią dobrać do określonego tekstu odpowiednią osobę. To istotne, zwłaszcza że weryfikacja tłumaczy jest trudna i czasochłonna.

Newseria.pl