Aplikacja webowa - rozwiązanie idealne

Aplikacja webowa - rozwiązanie idealne Shutterstock

Od jakiegoś czasu panuje moda na aplikacje webowe – dostępne z poziomu przeglądarki. Trend ten powoduje, że wielu klientów chce aby ich Systemy Obiegu Dokumentów czy narzędzia typu CRM były dostępne z poziomu przeglądarki internetowej.

Wygoda za cenę bezpieczeństwa

Główny atut aplikacji webowych promowany przez działy handlowe to możliwość dostępu z praktycznie dowolnego miejsca na ziemi - wszędzie tam, gdzie dostępny jest Internet, możemy mieć dostęp do danych firmowych. Zaleta bezsporna, jednak jaki jest jej ukryty koszt?

Dostępne publicznie sieci należy traktować jako bardzo niebezpieczne. Jeszcze gorzej gdy pracownik chce uzyskać dostęp do danych firmowych przy użyciu nieznanego komputera - dostępnego np. w hotelowym lobby czy kafejce internetowej. Nigdy nie możemy być pewni, że na takich maszynach nie został zainstalowany program do rejestracji wpisywanych znaków (keylogger), który bez problemu zapisze nazwę użytkownika i hasło do danych firmowych, nigdy również nie możemy być pewni, że połączenie nie jest monitorowane przez kogoś ciekawskiego.

Dobrze, jeśli dostęp do witryny z danymi firmowymi jest zabezpieczony odpowiednim kanałem SSL, jednak i ten nie może być traktowany jako w 100% bezpieczny. Jak podaje theregister.co.uk, podczas konferencji Black Hat (na temat bezpieczeństwa) został zaprezentowany program SSLStrip, który potrafi oszukać zarówno serwer jak i przeglądarkę klienta. Dzięki niemu obie strony widzą bezpieczne połączenie mimo, że pomiędzy nimi jest ten trzeci - intruz, który uzyskuje dostęp do danych firmowych.

Funkcjonalność mocno ograniczona

W chwili obecnej zaczynają się pojawiać technologie umożliwiające zbliżenie się z funkcjonalnością do tej, znanej z aplikacji desktopowych. Niestety często wybór jednej technologii ogranicza możliwość korzystania z dowolnej przeglądarki do jednej lub do kilku wybranych.

Z drugiej strony dostępne są technologie umożliwiające korzystanie z dowolnej przeglądarki jednak nie dające możliwości tworzenia bardzo bogatych pod względem interfejsu użytkownika aplikacji. Nie jest to problem tylko niedużych firm dostarczających oprogramowanie. Również duże koncerny napotykają ten problem. Dlatego ciągle Office firmy Microsoft lub jego alternatywa OpenOffice.org są dużo bogatsze i wygodniejsze niż "podobny" pakiet ofertowany przez firmę Google (dostępny przez przeglądarkę). Sztandarowy produkt firmy Adobe - Photoshop wprawdzie doczekał się oficjalnej wersji webowej Photoshop.Express oraz alternatywnej wersji Splashup, to ciągle aplikacje te są dużo uboższe.

Integracja mocno zubożona

Dawno minęły czasy, kiedy jedna, specjalistyczna aplikacja była narzędziem samym w sobie wystarczającym. W obecnych czasach użytkownicy chcą aby system zarządzania dokumentacją techniczną sam wypełniał tabelki w programach typu CAD, systemy zarządzające dokumentami współpracowały z systemami RFID, integrowały się z aplikacjami typu Outlook, Word, Excel.

Przytoczone przykłady nie pokrywają nawet czubka góry lodowej. Mnogość dostępnych źródeł informacji wymaga aby aplikacje miały możliwość integracji ze światem zewnętrznym. Aplikacje webowe, z uwagi na swój charakter, są dosyć mocno pod tym względem ograniczone. Integracja z systemami zewnętrznymi takimi jak FK, Magazyn, jest uzależniona jedynie od architektury konkretnego rozwiązania tak jak ma to miejsce w aplikacjach desktopowych, jednak integracja interfejsu użytkownika aplikacji z narzędziami pakietu Office jest już bardzo utrudniona.

Jeszcze raz o bezpieczeństwie

Wdrożenie aplikacji dostępnej z poziomu przeglądarki prawie automatycznie kusi ułatwieniem dostępu zdalnego do danych. Firma inwestując w odpowiedni serwer WWW musi liczyć się z kosztami zatrudnienia wykwalifikowanego personelu. Serwery WWW raz skonfigurowane są raczej bezobsługowe, jednak kreatywność osób próbujących włamać się na cudze serwery nie zna praktycznie granic. Jeśli decydujemy się udostępniać dane poza siecią korporacyjną, należy rozważyć zatrudnienie specjalisty do spraw bezpieczeństwa.

Alternatywnie można uruchomić dostęp przez kanał typu VPN.

VPN na ratunek

VPN - virtual private network. Technologia ta pozwala na zdalne połączenie się z korporacyjną siecią i pracę zdalną, tak jakby komputer z którego korzystamy znajdował się w sieci firmowej. Co więcej została stworzona tylko i wyłącznie z myślą o takim zastosowaniu, dzięki czemu jest dużo bardziej bezpieczna już na poziomie architektury. W zależności od budżetu firmy dostępne są rozwiązania sprzętowe jak np. routery firmy Cisco jak również software-owe np. wbudowane w Microsoft Windows Server 2003 czy Windows Server 2008, są dostępne również rozwiązania zupełnie darmowe opensource-owe jak OpenVPN.

Udostępniając taki kanał dostępu do danych firmowych administrator może wymusić korzystanie jedynie z wybranych komputerów. Dzięki czemu zarząd lub handlowcy będą mieli dostęp do potrzebnych im danych z dowolnego miejsca na świecie jedynie z ich własnych laptopów przy zapewnieniu przyzwoitego bezpieczeństwa.

Kanał taki ma jeszcze jedną zasadniczą zaletę. Dzięki niemu można uruchamiać aplikacje desktopowe zainstalowane na laptopach pracujących w różnych miejscach świata. Dzięki temu użytkownik końcowy może pracować na aplikacji wyposażonej w bogaty interfejs z pełną funkcjonalnością, z możliwością integracji z innymi programami używanymi w jego codziennej pracy, przy zapewnieniu odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.

Podsumowanie

Aplikacje webowe stanowią bardzo dobrą alternatywę dla aplikacji desktopowych, świetnie sprawdzają się w wielu sytuacjach, jednak należy pamiętać o ich dosyć sporych ograniczeniach. W świecie systemów obiegu dokumentów i informacji oraz systemów zarządzania procesami, gdzie na porządku dziennym jest praca z edytorami tekstu oraz arkuszami kalkulacyjnymi korzystanie z wersji desktopowej jest bardziej naturalne i daje dużo większe możliwości niż wersje webowe tych samych aplikacji.

Dostępność danych poza środowiskiem korporacyjnym można zapewnić przy pomocy mechanizmów VPN wszędzie tam gdzie jest to niezbędne bez ograniczania użytkownikowi funkcjonalności.

DocuSoft Sp. z o.o. 1

Dalej

x

5 komentarzy

Nie udało się dodać komentarza, spróbuj ponownie za chwilę

Komentarz powinien być dłuższy niż 5 znaków

Prosze wprowadzić prawidłowy adres e-mail

Nick powinien być dłuższy niż 4 znaki

  • Bartosz Burclaf Bartosz Burclaf

    Czy się to nam podoba czy nie, aplikacje webowe to przyszłość, która powoli staje się standardem. Producenci aplikacji desktopowych typu CRM, KMS czy DMS boją się o rynek, a przecież wystarczy stworzyć chociażby nakładkę, aby aplikacja działała via www. Autor nie wnosi nic nowego do tematu - co z tego, że Google Docs, nie dorównuje aplikacją desktopowym, skoro Google Mail czy Google Calendar już dawno przeskoczyły pod względem technologii i użyteczności aplikacje znane z pakietu Office. Poza tym Office jest rozwijany od przynajmniej 10 lat, a Google Docs to historia zaledwie 2 lata wstecz. Chciałbym również zaznaczyć, że nawet wspomniany Microsoft zaczął udostępniać witrynę Live, która jest właśnie odpowiedzią na rosnącą w geometrycznym tempie konkurencję ze strony aplikacji webowych. Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo - no litości! Systemy desktopowe są w takim samym stopniu zagrożone atakami ze strony keyloggerów czy koni trojańskich - najsłabsze ogniwo to zawsze człowiek. Podsumowują - widać, że autor sprzedaje aplikacje desktopowe :)

    2009-02-26 09:57:29

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Bartosz Burclaf Bartosz Burclaf

    ps. nie wspomniałem o kosztach archiwizacji, instalacji, administracji czy szkolenia użytkowników.. Przy aplikacjach desktopowych są one znacznie większe - np. konieczność zainstalowania oprogramowania na 500 stacjach roboczych o różnych konfiguracjach sprzętowych - makabra.. Przy aplikacjach webowych nie ma tego problemu - nie ważne, czy użytkownik pracuje na systemach *nix czy też na systemie Microsoftu - dobrze napisana aplikacja będzie po prostu działać!

    2009-02-26 10:00:53

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Łukasz Mazur Łukasz Mazur

    Jestem trochę rozdarty bo z jednej strony aplikacje webowe to rzeczywiście przyszłość, ale z drugiej strony mam dość wciskania wszystkiego w internet. Nie masz internetu... sorry nic nie zrobisz. Jesteś odcięty i tyle. Nawet google eksperymentuje z offlineową wersją onlineowych usług to już absurd. Autor rzeczywiście pisze trochę jednostronnie. Jak dla mnie trzeba zachować rozsądny balans. Nie każda aplikacja ma sens w wersji webowej tak jak nie każda ma sens w wersji desktopowej.

    2009-02-27 08:50:19

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Łukasz Mazur Łukasz Mazur

    Bartku: Co do instalacji softu na 500 stacjach - chyba nie myslisz że średno rozgarnięty admin będzie chodził od stacji do stacji instalując. Jeśli tylko aplikacja jest w miarę sensownie "instalowalna" to i w *nixach i Windowsach można sobie taki proces zautomatyzować. A co do szkolenia użytkowników - dla webowych rzeczywiście nie są one potrzebne jeśli są śmiesznie prostę, jeśli są to jednak rozbudowane systemy to niestety też trzeba ich przeszkolić.

    2009-02-27 08:53:06

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz

  • Łukasz Mazur Łukasz Mazur

    * "dla webowych rzeczywiście nie są one potrzebne jeśli są śmiesznie prostę" miało być: dla webowych rzeczywiście nie są one potrzebne jeśli są to śmiesznie proste aplikacje, przepraszam za przeklawiaturzenie i niejasność

    2009-02-27 08:58:06

    Oceniono 0 razy

    x

    Odpisz na ten komentarz