Co myślą marketingowcy o sprzedawcach i vice versa

Co myślą marketingowcy o sprzedawcach i vice versa Image courtesy of phanlop88/FreeDigitalPhotos.net

Jak dział marketingu i sprzedaży może współpracować i osiągać wspólnie sukcesy.

Zaczyna się... spotkanie kierowników sprzedaży z działem marketingu. Prezentacja za prezentacją, cały dzień... Slajdy, wspaniałe historie o produktach, kampaniach, i efektach. Plany, zawsze wysokie, zawsze za wysokie, ale zawsze obopólna zgoda na koniec: „damy radę”. Koniec dnia – nareszcie.

Jeszcze tego samego wieczoru, a czasem następnego ranka przychodzą refleksje, zawsze te same. Sprzedawcy pytają: o co chodzi marketingowcom? Ich pomysły nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Chcą zwiększać sprzedaż wprowadzając nowe produkty, ładują miliony w kampanie, a nie ma pieniędzy na działania w sklepie czyli na to, co naprawdę działa. Ciekawe, czy pomyśleli, ile byśmy sprzedali, gdyby miliony wyrzucone na nowy produkt wydać na promocje naszych hitów rynkowych. A co na to marketingowcy? Sprzedawcy, myślą marketingowcy, zawsze chcą, żeby produkt był tańszy. Gdyby kosztował tyle co chcą sprzedawcy, to przecież oni nie byliby w ogóle potrzebni. No i to ich myślenie o końcu miesiąca - przecież my budujemy marki, wspieramy produkty na długie lata, a nie patrzymy z perspektywy jednego miesiąca.

Czy znacie firmy, w których takie rzeczy się zdarzają?

Czy musimy być wrogami?

Prowadząc szkolenia pamiętam zawsze o tej historii, a dzięki uczestnikom szkoleń, których poznaję mogę powiedzieć z przekonaniem: działy marketingu i sprzedaży mogą ze sobą bardzo dobrze współpracować (bo to, że powinny, odkryciem przecież nie jest). Uważam, że prawdziwą wartość dodaną dla klienta kreuje się właśnie na styku marketingu i sprzedaży. Dzisiaj to, jak te dwa działy współpracują, decyduje o sukcesie bądź porażce. Przecież po blisko 20 latach wolnego rynku i nauki dzisiaj marketingowcy i sprzedawcy swój fach znają bardzo dobrze.

Jak więc współpracować i osiągać wspólnie sukcesy, a czasem wspólnie wyciągać lekcje z porażek? Wystarczy chcieć i starać się zrozumieć drugą stronę. Chcieć czyli mieć motywację i zadać sobie egoistyczne pytanie: "co ja z tego będę miał?". Starać się zrozumieć drugą stronę to przede wszystkim poznać siebie nawzajem i swoją pracę lepiej. Dostrzec i zobaczyć, że jesteśmy różnymi osobami, inaczej funkcjonujemy i to częściej jest przyczyną naszego niedogadania niż odmienne cele. Pomagam marketingowcom i sprzedawcom w zmierzeniu się z tymi, prostymi jak by się wydawało, zagadnieniami i z dumą obserwuję zmiany.

Mikołaj Budzyński Chiltern Consultancy Polska Sp. z o.o.-Warszawa