Część emerytów może dostać niższe świadczenia. Wszystko przez nielegalne archiwa

Część emerytów może dostać niższe świadczenia. Wszystko przez nielegalne archiwa sxc.nu

Prawie 2,5 mln osób pracujących przed 1999 r. może mieć problem. Jak się okazuje, przy wyliczeniu kapitału początkowego ZUS nie uwzględnia zaświadczeń kadrowo-płacowych z archiwów nie wpisanych do specjalnego rejestru. Oznacza to niższe emerytury.

Jak zaznaczono podczas posiedzenia sejmowej komisji administracji i cyfryzacji, takich archiwów jest kilkaset. PAP podał, że komisja zapoznała się we wtorek z informacją na temat stanu archiwów przechowujących dokumenty płacowo-kadrowe zlikwidowanych i przekształconych firm oraz dostępności takich dokumentów dla osób ubiegających się o świadczenia zabezpieczenia społecznego.

Podobne artykuły:

Pracownicy tych firm mogą mieć problem

Z dokumentów wynika, że problem dotyczy części osób pracujących przed 1999 r. w zakładach zatrudniających powyżej 20 pracowników, które zostały zlikwidowane lub zbankrutowały. Po upadłości bądź bankructwie przechowywane przez pracodawców dokumenty o zatrudnieniu i wysokości zarobków pracowników trafiły do archiwów, które zazwyczaj prowadzone były przez prywatne firmy. Obecnie te dokumenty są potrzebne do wyliczenia tzw. kapitału początkowego, który jest niezbędny do ustalenia wysokości emerytury. To ważne informacja dla osób zatrudnionych przed 1999 r.

Archiwizacja dokumentów pod lupą

Przepisy długo nie regulowały działalności archiwizacyjnej i dlatego mógł ją prowadzić praktycznie każdy. Wzięto się za to dopiero w 2003 r. nakazując prywatnym archiwom spełnienie określonych wymogów oraz rejestrację. Niestety, nie wszystkie archiwa się zarejestrowały. A to rodzi poważny problem, ponieważ zaświadczenia płacowo-kadrowe z firm niezarejestrowanych są nie uwzględniane przez ZUS. Oczywiście, nie oznacza to, że w takim przypadku nie da się wyliczyć kapitału początkowego, jednak ubezpieczyciel przyjmuje do tego minimalne składki. Nie ważne więc ile wynosiła rzeczywista wysokość twojego wynagrodzenia w danym okresie, podliczona zostanie minimalna składka, czyli będziesz miał w efekcie niższa emeryturę.

Jak wynika z danych ZUS, kapitału początkowego nie ma jeszcze wyliczone ok. 2–2,5 mln osób. Część z nich może mieć problem z udokumentowaniem zarobków i zatrudnienia.

Pomoc w legalizacji działalności

Władysław Stępniak, Naczelny Dyrektor Archiwów Państwowych, poinformował, że obecnie działa około 1 700 podmiotów, które uczestniczą w przechowywaniu dokumentów płacowo-kadrowych. Z tej puli jedynie około 500 podlega obowiązkowi rejestracji, a spośród nich wpis do rejestrów uzyskało zaledwie 208. Dodatkowo, zadeklarował pomoc w legalizacji ich działalności przechowawcom, którzy nie dopełnili obowiązku rejestracji. – Tutaj są dwa generalne warunki. Pierwszy to magazyny, które muszą spełniać określone normy, a drugi to posiadanie kwalifikacji archiwalnych lub zatrudnianie wykwalifikowanego archiwisty – powiedział Stępniak. W przypadku bardzo małych jednostek wystarczy, by przechowawca przeszedł kurs kancelaryjno-archiwalny. – Oferujemy pomoc i wsparcie dla tych, którzy nie dopełnili obowiązku rejestracji i spełniania warunków, ale się chcą zarejestrować i prowadzić działalność zgodnie z prawem – zadeklarował. Szef Archiwów Państwowych podkreślił też, że trzeba się zastanowić, co zrobić z tymi archiwami, które nie zakwalifikują się do rejestracji. Zaapelował także, by wszyscy pracownicy dbali o otrzymywane od pracodawców świadectwa pracy i dokumentację dotyczącą odprowadzanych za nich składek.

Przypomnijmy, od 1999 r. konta ubezpieczonych są prowadzone już w wersji elektronicznej i problemu z dokumentami nie ma.

red.