Czym się kierować przy wyborze agencji content marketingowej?

Czym się kierować przy wyborze agencji content marketingowej? sxc.hu

Przekonanie, że pisanie jest umiejętnością dostępną każdemu w równym stopniu, jest bardzo popularnym mitem. Będąc najczęstszym powodem samodzielnego opracowania komunikatów biznesowych, bywa także źródłem dotkliwych strat.

Taka sytuacja może mieć miejsce w szczególności, gdy autorom brakuje autokrytycyzmu. Wiara we własne umiejętności językowe ośmiela właścicieli firm do samodzielnego tworzenia treści. Entuzjazm rzadko jednak pozwala osiągnąć pożądany efekt. Zrezygnowani, ale nadal wierzący, że „pisać każdy potrafi”, w końcu decydują się na usługi zewnętrznej firmy. Niestety samodzielne zmagania nie obalają mitu, minimalnie go tylko łagodzą. A pamiętajmy, że jest on także przyczyną błędnego wyboru agencji content marketingowej.

Na dobry początek

Zapytajmy samych siebie. Ile warte jest napisanie skutecznej oferty biznesowej? 600, 700, 900 złotych? Kosmicznie dużo? Tak? A Pan/i należy do stronników czy przeciwników ww. mitu? Podpowiemy. Ci pierwsi od razu uznają, że nie jest to warte takich pieniędzy. No góra 100 złotych. Nie więcej. Odwróćmy jednak to pytanie. A ile Pana/i zdaniem traci się na nieprzekonująco napisanej ofercie? Lub, o zgrozo, pełnej błędów gramatycznych, stylistycznych wygibasów, silenia się na oryginalność. Pamiętajmy, że język jakim komunikujemy się z klientami świadczy o nas, błyskawicznie uruchamia wyobrażenia. Stać Pana/ią na taką opinię?

Podobne artykuły:

Słowo pisane ma w polskim biznesie wciąż małą wartość. I choć skuteczne operowanie językiem nie jest dostępne większości osób, to mało kto uzna ten brak za biznesowo znaczący. Na takim przekonaniu zyskują marnej jakości copywriterzy, którzy świadczą swe usługi za grosze. Zleceniodawcy z pewnością wiele nie zyskują – no może poza wzmocnieniem przekonania, że jednak wszystko można napisać samemu. Mało krzepiący to zysk.

Rada na ten problem jest prosta. Wybierając odpowiedniego wykonawcę w pierwszej kolejności pogódźmy się z własną niedoskonałością. Oszczędzimy sobie rozczarowań i błędnych przekonań. Wybierając agencję content marketingową nie kierujmy się tylko ceną, bowiem bywa ona złym doradcą. Zwrócenie uwagi na doświadczenie, portfolio, referencje i dopiero na końcu na cenę uchroni nas przed nieprzyjemnymi konsekwencjami.

Groźny sposób myślenia

Oto niepopularna prawda. Umiejętność pisania jest rzadka, a umiejętność pisania dla biznesu bardzo rzadka. Większość osób mierząc się z kartką, sprawnością językową poniesie fiasko. Jeśli nawet owocem tych kilku godzin spędzonych na redakcji będzie tekst „dający się czytać”, to pytanie o jego skuteczność wciąż nie znajdzie pozytywnej odpowiedzi. Skoro pisanie jest tak prostym zajęciem, jak sądzą niektórzy, dlaczego mielibyśmy za nie płacić więcej niż za bułkę? Zostaniemy oszukani jeśli w tym momencie damy się zwieść temu sposobowi myślenia. Wybierzemy tanią imitację agencji content marketingowej.

Cena – zły doradca, który sprowadza na manowce!

Kierując się tym przekonaniem otrzymamy tekst niewiele lepszy od tego, jaki sami moglibyśmy stworzyć. Widząc marność tego „dzieła” dojdziemy do przekonania, że agencja content marketingowa panuje nad językiem nie wiele lepiej od nas samych. Jej praca nie jest warta większych pieniędzy. A wystarczyło założyć, że content marketing to usługa wymagająca talentu, doświadczenia i wiedzy. Należy, więc za nią adekwatnie zapłacić – nie słono, ale i nie marnie. Otrzymalibyśmy tekst skuteczny i nie przynoszący wstydu niezręcznymi sformułowaniami.

Podobne artykuły:

Minimum 2 lata doświadczeń

Analizując dorobek agencji content marketingowej należy pamiętać, że doświadczenie niezbędne do profesjonalnego napisania tekstu nie jest możliwe do zdobycia w pół roku, nawet w rok. Minimalne dwa lata to okres wystarczający do nabrania szlifów w tym zawodzie i zweryfikowania umiejętności przez rynek. A ten pozwala przetrwać tylko najlepszym.

Portfolio – czyli kto najlepiej zrozumie target

Jeśli z puli agencji content marketingowych wyselekcjonowaliśmy te, które mają przekonujący staż pracy należy w dalszej kolejności zastanowić się nad ich portfolio. Jeśli znajdziemy tam projekty z naszej, bądź pokrewnej branży, mamy pewność, że agencja będzie znała specyfikę rynku na którym działamy. Wiedza tego rodzaju pozwala trafnie uchwycić istotę komunikatu. Umożliwia także dobór skutecznej argumentacji. Odwołującej się, na przykład, do sposobu myślenia targetu.

Referencje – najlepsi doradcy

Rozsądna cena usług, odpowiednie doświadczenie, znajomość branży pomimo, że szalenie ważne wymagają uzupełnienia o jeszcze jedną cechę. Sposób współpracy niezwykle rzutuje na jakość tekstu. Niekomunikatywna, niechętna poprawkom agencja content marketingowa, nawet z kapitalnym portfolio, będzie mało przydatna. Referencje – ich ilość w szczególności – zwiększają prawdopodobieństwo pomyślnego przebiegu współpracy. Pamiętajmy, że klienci do prośby o wystawianie rekomendacji podchodzą z rezerwą. Jeśli, więc możemy przeczytać więcej niż pięć, dziesięć listów referencyjnych możemy być pewni, że się nie zawiedziemy

Pamiętajmy!

Content marketing to zdecydowanie coś więcej niż tworzenie poprawnych gramatycznie zdań. Niska cena usług zazwyczaj wiąże się ze znikomym doświadczeniem. Przygotowanie tekstów wymaga namysłu, dokładnego poznania branży i targetu. Dobór najskuteczniejszej argumentacji, przemyślenie kompozycji wymaga czasu i pracy. Pisanie krótkich, przekonujących tekstów jest o wiele trudniejsze od tworzenia dłuższych artykułów. A amatorzy popełniają częstokroć błędy, których istnienia nawet nie są świadomi.

Agencja Klikmii Dorota Majchrzak