Delegowanie pracowników. Firmy boją się biurokracji

Delegowanie pracowników. Firmy boją się biurokracji sxc.hu

Czy przyjęcie dyrektywy wdrożeniowej rzeczywiście jest sukcesem? Co w praktyce oznaczają wprowadzane przez nią rozwiązania prawne? Jakie będą konsekwencje implementacji dyrektywy przez Państwa Członkowskie Unii Europejskiej?

Milion delegowanych pracowników

Każdego roku ok. 10 mln obywateli korzysta w Unii Europejskiej ze swobody przepływu osób. Spośród tych 10 mln, 1 mln stanowią pracownicy delegowani. Z Polski delegowanych jest rocznie najwięcej, bo ok. 230 tys. osób, ale aż 70% delegowanych to mieszkańcy państw starej Unii.

Dla przykładu: Niemcy delegują 180 tys. osób rocznie, a Francja – 200 tys. osób. Główne państwa przyjmujące pracowników delegowanych to Niemcy – 220 tys. osób, Francja – 150 tys. i Belgia – ok. 115 tys. pracowników. 

Pracownicy są delegowani przede wszystkim do sektorów budownictwa, rolnictwa i transportu.

Dyrektywa chroni delegowanych pracowników

Przyjęta 16 kwietnia br. przez Parlament Europejski dyrektywa wdrożeniowa ma służyć ochronie praw pracowników delegowanych, a równocześnie zapewnić przedsiębiorcom jasność prawa w celu ułatwienia im funkcjonowania na wspólnym rynku Unii Europejskiej – informuje europosłanka Danuta Jazłowiecka. Dyrektywa zawiera szereg przepisów, których celem jest umożliwienie przedsiębiorcom i pracownikom łatwego dostępu do informacji na temat warunków delegowania w różnych krajach UE. Dyrektywa wzmacnia współpracę i wymianę informacji miedzy państwami członkowskimi. Kluczowe dla przedsiębiorców przepisy znajdują się w art. 4 i 9 dyrektywy. Art. 4 określa elementy służące potwierdzeniu legalności delegowania, a art. 9 – wymogi administracyjne i środki kontrolne stosowane przez państwa członkowskie.

Podobne artykuły:

Kryteria aktualnie obowiązujące oraz wskazane w art. 4 dyrektywy nie różnią się od siebie zasadniczo, a wskazane w art. 9 częściowo już obowiązują np. w Niemczech. Wdrożenie wszystkich wymogów (obowiązkowe tłumaczenia, konieczność przechowywania dokumentów, nakaz dokonywania szczegółowego zgłaszania pracowników delegowanych, konieczność wskazania osoby do kontaktu) przyczyni się jedynie do zwiększenia biurokracji.

Co niepokoi przedsiębiorców?

Przedsiębiorców niepokoi zapis w art. 9, który umożliwia państwom członkowskim wprowadzanie dodatkowych środków kontrolnych, które muszą być „uzasadnione i proporcjonalne”. W ostatecznym tekście dyrektywy nie znalazł się przymiotnik „niedyskryminujące”, co w praktyce oznacza, że firmy krajowe mogą – zgodnie z prawem – prowadzić działalność na warunkach preferencyjnych w porównaniu z firmami delegującymi pracowników do danego kraju. Agnieszka Wołoszyn, dyrektor Departamentu Prawa Pracy w MPiPS poinformowała, że brak słowa „niedyskryminujące” jest konsekwencją dotychczasowego orzecznictwa ETS.

Przykład Niemiec i projekt przepisów o płacy minimalnej, który rząd RFN przyjął 2 kwietnia br. pokazuje, że państwa członkowskie w trybie przyspieszonym wdrożą przepisy dyrektywy dotyczące środków kontrolnych i wymogów administracyjnych.

Stowarzyszenie Agencji Zatrudnienia