Dzięki Bogu już piątek, czyli kim jest pracownik typu TGIF

Dzięki Bogu już piątek, czyli kim jest pracownik typu TGIF www.fotolia.pl

Kim są pracownicy TGIF i czy masz ich wśród swoich znajomych? A może mniej lub bardziej świadomie sam nim jesteś?

TGIF – to skrót od angielskich słów Thank God It's Friday –czyli: „dzięki Bogu już piątek”. To niegroźne powiedzonko zostało ostatnio spopularyzowane w lekko zmienionej formie jako tytuł weekendowego cyklu kabaretowego w TV.

Zwrot „dzięki Bogu już piątek” kiedyś nie budził we mnie żadnych emocji w momencie kiedy go słyszałem. Nie wykluczone też, że sam powtarzałem go za innymi w pierwszej mojej pracy podkreślając, że nadchodzi weekend i będzie to czas relaksu, imprezy czy odpoczynku.

Potem ten zwrot zaczął mnie drażnić dlatego, że zdradzał negatywne nastawienie do wykonywanych zadań, do pracy. Napatrzyłem się też i nasłuchałem jak pracownicy przez okres np. trzech lat obiecują, że „jutro rzucą robotę”. Zwrot TGIF jest często wypowiadany w korporacjach, co ciekawe – nawet przez kierownictwo średniego szczebla.

Co w tym złego?

Dla mnie to oznaka braku szacunku do samego siebie. Wypowiadając te słowa potwierdza się jedynie, że jest się w miejscu, w którym się nie chce być i robi się coś, czego się nie chce.

Osobiście nie zatrudniłbym takiego pracownika. Być może jest to krzywdzące bo nawet wśród moich znajomych są tacy ludzie. Często zwracam im uwagę na ten zwrot i krytykuję takie podejście. Być może osoby wypowiadające te słowa są w stanie wykonywać sumiennie swoje obowiązki. Być może też powiedzonko to po prostu przylgnęło i stało się nawykiem. Ale mówienie w taki sposób o swoim podejściu do zadań, obowiązków jest bardzo negatywnym świadectwem dla innych np. dla młodych i jeszcze zmotywowanych pracowników.

Powiedzonko czy styl życia?

Jakie było moje zdziwienie kiedy przeczytałem książkę Setha Godina pt. „Linchpin”, w której przeciwstawiono dwie zupełnie różne postawy pracowników. Jedna z nich to pracownik zmotywowany, ambitny, wymagający sam od siebie, zarażający pasją. A druga grupa to właśnie TGIF – pracownik czekający na weekend.

TGIF to nie jest tylko niegroźne powiedzonko. TGIF to styl życia. TGIF to stan umysłu. TGIF to rak.

Ciekaw jestem Waszych przemyśleń. Czy Wam też podejście „dzięki Bogu już piątek” wydaje się groźne?

QualitySkills.pl Jędrzej Bochyński