E-kantory podbiły Polskę

E-kantory podbiły Polskę One Currency

Jak otworzyć i z powodzeniem prowadzić e-kantor? Odpowiedź na to pytanie znają Michał Czekalski i Łukasz Olek, twórcy pierwszego polskiego kantoru internetowego, który świętuje właśnie 4 lata obecności na rynku.

Obecności, która zrewolucjonizowała rynek wymiany walut w Polsce, bo umożliwiła zakup tańszej waluty bez wychodzenia z domu. Dziś Internetowykantor.pl to ponad 138 tys. użytkowników i kilkaset milionów złotych wymian walut każdego miesiąca.

Zaczęło się, jak to często bywa, od przypadku

- Nasze początkowe plany wydają się zabawne w obliczu dzisiejszej sytuacji firmy. Zakładaliśmy, że docelowo zespół będzie składał się z maksymalnie 10 osób. Baliśmy się myśleć o większej skali – przyznaje Łukasz Olek, który dziś stoi na czele 60-osobowej firmy.

A zaczęło się – jak to zwykle w takich opowieściach bywa – przez przypadek. Michał Czekalski, absolwent poznańskiej Akademii Ekonomicznej, wybierając się w podróż poślubną, po wizycie w kantorach zadał sobie pytanie, dlaczego nie może wymienić waluty szybciej, przez internet. Opowiedział o tym swojemu kuzynowi, Łukaszowi Olkowi, który natychmiast kupił domenę i zaczął tworzyć system informatyczny kantoru. Pierwsi klienci byli bardzo ostrożni – testowali kantor wymieniając małe kwoty. Szybko zdali jednak sobie sprawę, że ta forma wymiany walut jest najwygodniejsza. Dalszy rozwój firmy potoczył się błyskawicznie. Kluczowe było pozyskanie do współpracy banków, zwiększenie szybkości transakcji i ich bezpieczeństwa oraz znalezienie współpracowników, którzy podzielą ich pasję.

Dziś – po 4 latach pracy – Internetowykantor.pl to już marka na rynku wymiany walut, a firma którą zarządzają, Currency One SA ma ponad 50% udziałów w branży. W minionym roku użytkownicy e-kantoru wymienili za pośrednictwem serwisu ponad 3 mld zł, to aż o 80% więcej niż rok wcześniej. Podobnie jest z liczbą wymieniających walutę – w ostatnim czasie ich liczba wzrosła także o 80% w porównaniu do 2012 r. Dziś ponad 138 tys. osób regularnie wymienia waluty. Są wśród nich kredytobiorcy – dla których tego typu serwisy okazały się zbawieniem w spłacie wysokich rat kredytu po tłustych bankowych kursach, ale też turyści, pracujący zagranicą oraz firmy. Wszystkich skusiły korzystniejsze kursy walut niż w bankach i kantorach stacjonarnych. Było to możliwe, dzięki niższym marżom, jakie ma e-kantor.

Najtrudniej było zdobyć zaufanie Polaków

Jak podkreślają zgodnie Michał Czekalski i Łukasz Olek – najtrudniejsze było przekonanie Polaków, że tego typu transakcje są bezpieczne. Kredyt zaufania, który dostali jest duży. Do tego dołożyli ciężką pracę, wiarę w to, co robią i elastyczność na napotykane problemy w rozwoju biznesu.

- Najtrudniejsze były momenty przytłaczającej liczby zadań na teraz albo wczoraj, kiedy wszystko zależało ode mnie, bo byliśmy mikro firmą – przyznaje Michał Czekalski. - Dzisiaj przez pryzmat sukcesu pamiętam dobre chwile. Na przykład, gdy przekonaliśmy komornika, który odwiedził nas w biurze z walizką pieniędzy, aby zaniósł pieniądze do banku, a potem wrócił do nas i wymieniliśmy je wspólnie w serwisie. Cały czas patrzył nam na ręce, co robimy z jego pieniędzmi. Wyszedł bardzo zadowolony – wspomina Michał Czekalski.

Co dalej po 4 latach budowania marki? Firma Currency One SA, którą współzarządzają, jest jak kula śniegowa, która ma sprecyzowany kierunek działania. A jej twórcy? Intensywnie pracują nad rozwojem swojego biznesu na arenie międzynarodowej. 

internetowykantor.pl