Facebook – budowanie strategii działań językowych

Facebook – budowanie strategii działań językowych sxc.hu

Język i treść publikacji to kwestie, których nie można pominąć, planując działania marketingowe w kanałach społecznościowych. Co więcej, świadome wykorzystywanie tych dwóch czynników może okazać się kluczem do sukcesu.

W przypadku języka najważniejsze jest prawidłowe dopasowanie go do grupy odbiorczej. Zdecydowanie inną formę wypowiedzi powinien przyjąć administrator strony, który przygotowuje kontent dla nastolatków, a inną admin prowadzący oficjalny profil banku, którego odbiorcami są zarówno jego potencjalni, jak i obecni klienci. Trzeba mieć się również na baczności w przypadku doboru treści – przekazywane informacje zawsze powinny być w jakiś sposób powiązane z działalnością firmy, aby ta mogła zaistnieć w świadomości potencjalnych klientów.

Jak zbudować „językową strategię” na Facebooku? Jakimi zasadami kierować się podczas przygotowywania kolejnych wpisów? Wreszcie, które błędy wyeliminować, aby nawiązać trwałą relację pomiędzy firmą a jej fanami?

Po pierwsze – informacje przekazywane w treści

Planując strategię działania we wspomnianym kanale społecznościowym, na samym początku należy określić, jakie informacje mogą znaleźć się w publikowanych postach, a jakich treści zdecydowanie unikać. Trzeba się też zastanowić, jaki wizerunek firmy ma powstać w oczach odbiorców. A także zwrócić uwagę na to, żeby poszczególne wpisy „zapadały w pamięć” fanów, ponieważ jest to jeden z czynników pośrednio wspierających sprzedaż.

Znając granicę, można przejść do planowania kolejnych wpisów. Nie można bowiem zapominać, że treści poszczególnych postów nie mogą być przypadkowe. Każdy musi w jakiś sposób nawiązywać do profilu działalności firmy. Mowa tu zarówno o wpisach tradycyjnych (bez dodatkowych „efektów” graficznych), jak również o infografikach, krótkich filmikach, a nawet memach (z których nie trzeba rezygnować, jeśli nawiązują chociażby do branży, w której działa firma). Lepiej jednak omijać dodawanie śmiesznych zdjęć przedstawiających zwierzęta i podpisywanie ich „Byle do piątku”. Można zastąpić je treściami, które będą niosły ze sobą informacje przydatne fanom. Np. jeśli dana firma zajmuje się sprzedażą zegarków, to może opublikować zdjęcie zegarka znajdującego w ich kolekcji i opisać cechy stroju, do którego będzie on pasował. To proste rozwiązanie może przynieść firmie większe korzyści niż bezwartościowe memy, które wprawdzie „napędzają ruch” na stronie, jednak często sama firma pozostaje dla fanów anonimowa.

Po drugie – styl wypowiedzi

Jednym z kluczowych elementów strategii tworzonej na potrzeby działań podejmowanych na Facebooku jest stylistyka wypowiedzi. Należy ją dopasować zarówno do charakteru działalności firmy, jak i do języka używanego przez jej grupę docelową.

Na początek należy zwrócić szczególną uwagę na to, jakiego rodzaju relacje panują między przedstawicielami danej branży a jej odbiorcami. Inaczej do swoich fanów powinny bowiem zwracać się osoby pracujące w firmie odzieżowej , a inaczej takie, które pracują w dużej korporacji, oferującej swoje usługi wyłącznie specjalistom. Trudno jednak o to, żeby np. administrator oficjalnej strony banku, używał form grzecznościowych zwracając się do swoich czytelników za pośrednictwem Facebooka. Większość jego użytkowników (mimo że nie znają się osobiście) zwyczajowo zwraca się do siebie z pominięciem oficjalnych zwrotów (takich jak np. Pan/Pani). Chodzi o to, żeby zmniejszyć dystans pomiędzy przedstawicielami danej marki a jej potencjalnymi odbiorcami. Na oficjalnym profilu PKO Banku Polskiego można np. zaobserwować, że kolejne wpisy tworzone są w formie bezosobowej, natomiast nawiązania do poszczególnych komentarzy są bezpośrednimi zwrotami do użytkowników. Warto jednak pomyśleć o tym, że używanie zbyt luźnego słownictwa na tego typu profilach może zostać negatywnie odebrane i zbudować w umysłach fanów wizerunek firmy, której nie można do końca zaufać.

Jeżeli jednak ma miejsce komunikacja z młodszymi fanami, dialog społecznościowy powinien obfitować w potoczne zwroty, które w tym środowisku są zdecydowanie bardziej akceptowane przez odbiorców. Przykładem firmy, która swój styl wypowiedzi m.in. na Facebooku dopasowała do języka używanego przez swoich czytelnikó jest Cropp. Jej docelową grupę stanowią nastolatki, dlatego w większości swoich wpisów, a także w odpowiedziach do komentarzy, wykorzystują zwroty charakterystyczne dla tej grupy społecznej. W efekcie tych działań fan page Cropp został polubiony przez ponad milion użytkowników.

Warto pomyśleć też o indywidualnym sposobie komunikacji firmy z fanami – dzięki oryginalnemu słownictwu czy nietypowemu szykowi wyrazów można zapaść w pamięć czytelników, co może zaowocować wzrostem ich zaufania (a to pośrednio wiąże się ze wsparciem sprzedaży). Dodatkową zaletą takiej sytuacji jest możliwość wpływania na język używany przez czytelników. Jeśli dany wyraz lub fraza są oryginalne, trafnie określają daną sytuację, a jednocześnie są odpowiednio często używane przez administratora danego fan page'a, mogą zostać przejęte przez użytkowników i wprowadzone do ich języka powszedniego. Zalet takiego zjawiska jest wiele, m.in. w oczach fanów firma staje się ważnym wyznacznikiem trendów, nawiązana zostaje także silna relacja między nią a internautami, którzy w konsekwencji mogą zmienić się w ambasadorów marki.

Silence! Joanna Poczęsna