Garść korzyści z wprowadzenia NonViolent Communication w firmie i organizacji

Garść korzyści z wprowadzenia NonViolent Communication w firmie i organizacji http://pixabay.com/

NVC (NonViolent Communication czyli Porozumienie Bez Przemocy) coraz częściej leży w sferze zainteresowania osób decyzyjnych w firmach i organizacjach, które decydują się wprowadzać tę ideę do swoich zespołów.

Co dzieje się w środowisku, w którym zaczynamy mówić językiem NVC?

Najkrócej można na to pytanie odpowiedzieć w taki sposób: Ludzie zaczynają się słuchać nawzajem. Słuchając się nabierają ochoty na dialog. Zaczynają rozumieć czego tak naprawdę chcą.

Tworzy się środowisko pracy, w którym ludzie dobrze się czują, chcą współpracować, a nie rywalizować, budują relacje w sposób świadomy, a nie przypadkowy. Umacniają się działania skierowane na współdziałanie, a jednocześnie branie odpowiedzialności za swoje decyzje.

Środowisko pracy dotychczas współzawodniczące ma szansę przekształcić się w społeczność kooperującą, w której pracownicy współdziałają na wszystkich płaszczyznach zachowując szacunek dla siebie nawzajem. Pracownicy sami angażują się w realizację działań. Dzięki temu menedżerowie wyższego szczebla mogą skoncentrować się na rozwiązywaniu konfliktów i trudności oraz współdziałaniu z pracownikami w tych obszarach, które wymagają ich zaangażowania.

Dlaczego tak się dzieje?

Pracownicy biorą odpowiedzialność za swoje działania, a działając w zespole przyczyniają się do zaspokajania potrzeb innych jego członków. Kooperując rozwijają nowe umiejętności i odkrywają swoje predyspozycje społeczne.

Stopniowo eliminowane są zachowania związane z ocenianiem innych. Zamiast ocen pojawi się informacja zwrotna, która równie dobrze spełni rolę motywatora i zachęty do podejmowania określonych działań. Feedback daje szansę na zachowanie dobrych relacji w zespole, bo daleki jest od interpretacji, które mogą przedstawiać punk widzenia tylko jednej strony. Konstruktywna informacja zwrotna łatwiejsza jest również do przyjęcia, gdyż wyrażona jest w sposób jasny i z szacunkiem do osoby, do której jest skierowana. Sposób jej przekazania otwiera drogę do dyskusji, dzięki czemu może być ona szeroko omówiona i przyjęta nie z lękiem, ale ze zrozumieniem.

Językiem NVC łatwiej jest mówić o trudnych sprawach, łatwiej powiedzieć „nie” z szacunkiem dla siebie i innych. Łatwiej też zrozumieć krytykę, która nas dotyka.

Panaceum?

NVC nie jest czarodziejską różdżką, za dotknięciem której, konflikty rozpływają się w powietrzu. Konflikty się pojawiają, ale w organizacji, która porozumiewa się w nurcie Porozumienia Bez Przemocy, konflikty są rozwiązywane na płaszczyźnie wygrany – wygrany. Jeśli zakładamy, że ludzie działają w taki sposób, aby zaspokajać swoje potrzeby, to ważne jest aby szukać takich strategii na ich zaspokojenie, aby wszystkie strony konfliktu w sposób świadomy mogły angażować się w rozwiązywanie problemów i aby ich potrzeby zostały uwzględnione. Już na etapie ustalania zasad i rozwiązań funkcjonujących w organizacji opartej o NVC, brane są pod uwagę potrzeby wszystkich jej uczestników, zatem i konfliktów jest mniej.

Stosując w firmie NVC odstępujemy od porozumiewania się językiem dominacji, który często wywołuje strach, poczucie winy lub wstydu. Język dominacji długofalowo jest nieskuteczny, a autorytet budowany na jego bazie nie budzi zaufania i jest dość kruchy. Język NVC jest pełen szacunku, daje szansę na zbudowanie autentycznego kontaktu pomiędzy rozmówcami i w efekcie ma wpływ na podnoszenie efektywności podejmowanych działań. Komunikacja jest balansem pomiędzy rozmówcami.

Niewątpliwym bonusem dla osób pracujących w kulturze NVC jest łatwość wprowadzenia go w swoje codzienne życie w kontaktach poza pracą i w relacjach z bliskimi. Z korzyścią dla siebie i innych.

Znajomy scenariusz rozmowy współpracowników?

Pracownik A: Czy mogę na Ciebie liczyć kolejny raz, że pomożesz mi z tym raportem?

Pracownik B: Już piąty raz piszę za Ciebie raport końcowy! Wykorzystujesz to, że raz chciałam Ci pomóc! Mam tego dość, ogarnij się i sama się za to zabierz, a mnie daj spokój!

Pracownik A: (raczej już nie ma ochoty na kontakt, lub może odreagować równie obwiniającą wypowiedzią)

Hm…. Co tu się dzieje? Współpraca zamieniła się w poczucie winy i wstyd (u Pracownika A) oraz w złość, rozżalenie i brak energii (u Pracownika B). Problemem nie jest sam fakt wykonywania za kogoś jego obowiązków (jak wynika z tej rozmowy, wcześniej pojawiła się prośba o pomoc i była milcząca akceptacja), ale obwinianie za swoje emocje drugiej osoby i przerzucanie na nią odpowiedzialności za swoje działania oraz brak komunikacji konstruktywnej, ponieważ nawet w sytuacji zaprzestania pomocy, pozostanie pomiędzy współpracującymi dotychczas osobami rozgoryczenie, żal, wzajemne obwinianie się. Ta współpraca może się zakończyć na dobre.

A jak wyglądałaby ta rozmowa, kiedy każdy powiedziałby o sobie?

Pracownik A: Czy mogę na Ciebie liczyć kolejny raz, że pomożesz mi z tym raportem? Widzę, że chętnie robiłeś to już cztery razy, to może nie jest to dla Ciebie duży problem?

Pracownik B: Pomogłem Ci, bo widziałem, że możesz nie zdążyć i nawet lubię pisać te raporty, ale jestem zmęczony dodatkową pracą i sam potrzebuję czasu na dokończenie swoich sprawozdań, bo martwię się, że nie zdążę. Nie chcę zostawać po pracy. Możemy o tym porozmawiać jeszcze później?

W tej wymianie zdań, każdy mówi o sobie, nie przerzuca odpowiedzialności na drugą osobę, a co najważniejsze: jest chęć do kontynuowania rozmowy. Jest szansa na dalszą współpracę.

Pro Optima Sp. z o.o. Ewa Nieć