Guzik alarmowy – jak dbasz o swoje zdrowie psychiczne?

Guzik alarmowy – jak dbasz o swoje zdrowie psychiczne? momius - Fotolia

Posiadanie kontroli nad otoczeniem sprzyja poprawie zdrowia i przedłużeniu życia. Jednak nawet złudzenie kontroli może dawać korzyści zdrowotne. Jeśli mamy przekonanie o możliwości ucieczki, problemy stają się bardziej znośne.

W pewnym badaniu naukowym uczestnicy wykonywali określone zadanie, a jednocześnie byli narażeni na bardzo stresujący hałas. Przypadkowo wybranej połowie grupy powiedziano, że jeżeli hałas okaże się zbyt dokuczliwy, mogą go wyłączyć, przyciskając guzik. Jednocześnie prowadzący badanie prosił, żeby wciskać guzik jedynie wtedy, gdy hałas będzie już naprawdę nie do zniesienia. Nikt z badanych nie wcisnął guzika. A mimo to u osób z tej grupy wystąpiło mniej negatywnych skutków stresu (jak brak tolerancji frustracji i niemożność koncentracji) niż u tych, które wytrzymały dokładnie ten sam poziom hałasu bez możliwości wciśnięcia przycisku paniki. W jakiś sposób fałszywe przekonanie, że potencjalnie kontrolują sytuację, zmniejszył odczuwany przez tych ludzi stres.

Efekt guzika alarmowego sugeruje, że stres jest szkodliwy nie jako określone wydarzenie samo w sobie, ale jako groźba dalszego trwania, a nawet pogłębienia się. Guzik alarmowy nie redukował poziomu hałasu, ale likwidował zagrożenie. Uczestnik badania mógł sobie powiedzieć: jeżeli będzie gorzej, zawsze będę mógł wcisnąć guzik. Całkiem możliwe, że taka sama dynamika działa w wielu przykrych sytuacjach życiowych jak zmęczenie, bieda, głód, frustracja seksualna, zabiegi stomatologiczne itd. Ludzie o wiele lepiej tolerują różne sytuacje, jeżeli są przekonani, że gdy zajdzie potrzeba, przejmą nad nimi kontrolę.

Badanie „guzika alarmowego” powiedziało nam wiele na temat ludzkich decyzji w obliczu stresu. Jednak najwięcej o wpływie kontroli na zdrowie mówi badanie „małpy-kierownika”.

W tym badaniu dwie małpy siedziały obok siebie przy biurkach. Każda miała przed sobą przycisk. Jeśli jedna z nich, wyznaczona na kierownika, nie nacisnęła swojego przycisku w ciągu pięciu sekund, obie małpy otrzymały nieprzyjemny (aczkolwiek nieszkodliwy) wstrząs elektryczny. Druga małpa mogła przyciskać swój guzik lub nie, wedle własnego uznania, bo nie był on do niczego podłączony i nie wiązały się z tym żadne konsekwencje. Obie małpy spędzały sześć godzin „w pracy” przy biurkach z guzikami do naciskania. Następnie otrzymywały sześć godzin przerwy, po czym wracały do pracy – i tak dzień po dniu. Obie były dobrze karmione i utrzymywały swoją wagę.

Dni eksperymentu

Po upływie około trzech tygodni druga małpa robiła wrażenie znudzonej, ale poza tym niczego jej nie brakowało. Małpa-kierownik w tym momencie przeważnie już nie żyła, a badanie lekarskie stwierdzało, że przyczyną zgonu były wrzody.

Gdy po raz pierwszy opublikowano wyniki tych badań, wywołały one sensację. Wstrząsy elektryczne nie były odpowiedzialne ani za śmierć, ani za wrzody, ponieważ druga małpa otrzymała dokładnie tyle samo wstrząsów co małpa-kierownik, a nic jej nie dolegało. W rzeczywistości, w większości przypadków obie małpy poddawano bardzo niewielkiej liczbie wstrząsów, bo małpa-kierownik zazwyczaj bardzo skutecznie wywiązywała się ze swoich obowiązków. Okazało się jednak, że presja i odpowiedzialność związane z pracą na kierowniczym stanowisku mogą powodować śmiertelny w skutkach stres.

Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to niedorzeczne. Przecież małpa-kierownik miała kontrolę nad sytuacją, przecież to ona decydowała o naciśnięciu przycisku! Trudno jednak uznać sam fakt wykonania czynności za pełną kontrolę. Małpa-kierownik (niejako z definicji) raczej nie rozumiała po co to robi. Nie uzyskiwała pozytywnej informacji zwrotnej (brak impulsu elektrycznego to zaledwie motywacyjny czynnik higieny, nie powoduje więc wzmocnienia motywacji). Nie mogła również dyskutować na temat wysokich wymagań, polegających na dużej częstotliwości reakcji. Druga małpa również nie miała kontroli nad wstrząsami, które otrzymywała (przycisk zupełnie nie działał), ale nie było ich wiele, bo małpa-kierownik dobrze wywiązywała się ze swojego zadania. Brak kontroli u drugiej małpy nie miał żadnego znaczenia w tym badaniu.

Osobną kwestią jest jak bardzo „realne” musi być podłoże poczucia kontroli nad sytuacją, żeby uzyskać efekt redukcji stresu. Przycisk alarmowy z pierwszego badania jest przecież bardzo realny.

Realność to sprawa kluczowa

Dwie badaczki, Ellen Langer i Judith Rodin, zwróciły uwagę, że starsi ludzie, przebywający w droższych i zdawałoby się posiadających lepszą opiekę domach spokojnej starości, umierali szybciej niż mieszkańcy instytucji o zdecydowanie niższym standardzie opieki. W eksperymentalnym badaniu powierzono wybranej grupie mieszkańców domu opieki odpowiedzialność za swoje otoczenie (do ich pokojów wstawiono rośliny doniczkowe i powierzono im podlewanie i opiekę nad nimi), podczas gdy reszcie powiedziano, że kwiatkiem zajmie się personel (kwiatki również znalazły się w pokojach tych osób). Pensjonariusze, których nakłoniono do wzięcia odpowiedzialności za siebie samych oraz rośliny, stali się bardziej aktywni, bardziej ożywieni i czuli się szczęśliwsi. Także ich stan zdrowia był lepszy, na co wskazywały przeprowadzone przez lekarzy analizy rejestrów medycznych domu opieki. Najbardziej spektakularnym odkryciem był fakt, że uczestnikom z grupy odpowiedzialności dawano większe szanse na przeżycie kolejnych osiemnastu miesięcy po zakończeniu badania.

Z trzech przedstawionych powyżej badań (guzik alarmowy, małpa-kierownik, opieka nad roślinką) wyraźnie wynika, że osoby, które nie sprawują kontroli nad swoim otoczeniem, ponoszą z tego powodu poważne i nieprzyjemne konsekwencje. Ludzie też pragną kontroli i czują się zdenerwowani czy nieszczęśliwi, jeśli jej nie mają. Szczególnie utrata kontroli przez osobę, która wcześniej ją miała, wywołuje często ostre protesty i cierpienie, czasami przechodzące w agresję. Dlatego powinniśmy – jako ludzie, pracownicy, menedżerowie – aktywnie poszukiwać sposobów kontroli nad tym co się nam przydarza. Pamiętając przy tym, że jeśli wszystko zawiedzie, niedziałający guzik jest równie wartościowy co guzik oddalający zagrożenie.

Opisy badań pochodzą z książki „Zwierzę kulturowe” Roya F. Baumeistera (Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011). Wykorzystanie za wiedzą Wydawcy.

Podobne artykuły:

 


Wydawnictwo MIKOM Sp. z o.o.