Inwestorzy uciekają od złota. Wolą nieruchomości za oceanem

Inwestorzy uciekają od złota. Wolą nieruchomości za oceanem Fotolia

Wczorajszy dzień na rynkach to głównie wydarzenia zza oceanu. Po pierwsze inwestorzy zaczęli wycofywać się z rynku złota. Jak się okazało, część z nich wraca na rynek nieruchomości do największych amerykańskich metropolii.

Wtorek apowiadał się zupełnie spokojnie. Jednakże doszło do kilku potencjalnie mało istotnych wydarzeń mogących mieć w dłuższej perspektywie istotny wpływ na rynki.

Po pierwsze kurs złota przebił linię wsparcia bronioną od końca marca. Jest to dobry sygnał dla rynków. Złoto to inwestycja alternatywna na ciężkie czasy. Jeżeli inwestorzy uciekają z tego rynku, jest to znak, że na innych rynkach widzą lepsze perspektywy.

Wczorajszy odczyt cen nieruchomości z USA pokazał, gdzie część inwestorów znalazła nowe miejsce do inwestycji. Indeks cen domów dla największych metropolii rośnie w ujęciu rocznym o 12,4%. Należy wziąć pod uwagę, że część tych wzrostów to korekta po kryzysie, ale tak szybki wzrost połączony ze wzrostem ogólnego indeksu cen nieruchomości o zaledwie 0,7% sugeruje, że nie jest to ogólna poprawa w branży. Nie zmienia to faktu, że rynki w USA zareagowały entuzjastycznie. Inwestorzy kupowali akcje, a wzrosty na giełdzie przełożyły się na kolejne umocnienia dolara względem euro.

Złe wiadomości dla walutowych kredytobiorców

Dodatkowo wieczorem poznaliśmy lepszy od oczekiwań indeks PMI dla usług oraz zgodny z oczekiwaniami indeks conference board.

W rezultacie wczorajszy dzień był kolejnym, kiedy na rynku globalnym EUR/USD zbliżał się do kluczowej granicy 1,36. Co to oznacza dla złotego? Im silniejszy dolar, tym bardziej kapitał ucieka z Europy. W rezultacie pomimo wydarzeń na Ukrainie po wyborach i dobrych perspektyw rodzimej gospodarki, a szczególnie bardzo mocnego rynku polskich obligacji, nie udało się kolejny dzień złotemu sforsować ostatnich minimów.

Dzisiaj rano poznaliśmy dane ze Szwajcarii. Co ciekawe PKB w ujęciu kwartalnym rośnie o 0,5%, czyli o 0,1% mniej od oczekiwań, natomiast w ujęciu rocznym 2% i jest to 0,1% powyżej oczekiwań analityków. Jest to informacja, która z pewnością nie ucieszy rodzimy kredytobiorców walutowych, gdyż od rana frank umacnia się względem złotego. Na razie zakres tego ruchu nie jest duży, jednakże oddala go to od atakowanej ostatnimi dniami granicy 3,40 zł.


Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

09:55 - Niemcy - stopa bezrobocia,

12:00 - Wielka Brytania - sprzedaż detaliczna,

13:00 - USA - wnioski o kredyt hipoteczny.

Komentarz walutowy

EUR/PLN za okres od 28.02.2014 do 28.05.2014

Kurs EUR/PLN utworzył kanał spadkowy. W przypadku ruchu powrotnego w górę, ograniczenie formacji znajduje się obecnie w okolicach 4,1850. Kolejny opór znajduje się na 4,2150, czyli maksimum ostatniego ruchu. Kurs testuje obecnie dolne ograniczenie kanału oraz minima ostatnich miesięcy na 4,1500. Jeżeli wybicie to się potwierdzi najprawdopodobniej kurs będzie zmierzał w okolice 4,1000.

CHF/PLN za okres od 28.02.2014 do 28.05.2014

Kurs przez ostatnie tygodnie porusza się w trendzie bocznym, przy czym ostatnie dni to wyraźna próba testowania jego dolnych ograniczeń. Najbliższym oporem jest 3,4350, czyli linia łącząca maksima ostatnich miesięcy. Frank podobnie jak euro jest najtańszy od ponad miesiąca. Możemy spodziewać się silnego wsparcia na testowanym obecnie 3,4000.

USD/PLN za okres od 28.02.2014 do 28.05.2014

Kurs USD/PLN porusza się ostatnimi miesiącami w wąskim zakresie 3,0000-3,0800 tworząc zawężający się kanał spadkowym. Kurs przebił ważny poziom 3,0450, gdzie przebiegała linia łącząca maksima lokalne ostatnich tygodni. Obecnie najbliższym oporem jest 3,0650, czyli maksima od połowy marca. Wsparciem jest w dalszym ciągu poziom 3,0000, czyli minima kwietnia.

GBP/PLN za okres od 28.02.2014 do 28.05.2014

Pod koniec marca kurs GBP/PLN utworzył trend o nachyleniu wzrostowym i pozostaje w nim do dziś. W ostatnich tygodniach wewnątrz kanału można wyrysować dodatkową węższą linie wsparcia znajdującą się obecnie na 5,1200. Następnym wsparciem jest dolne ograniczenie pełnego kanału, a więc poziom 5,1100.  Kurs po ważnych danych opuścił górą kanał wzrostowy, ale ponownie powrócił w jego zasięg. Najbliższym oporem jest obecnie 5,1600.

internetowykantor.pl Maciej Przygórzewski