Jak rozniecić płomień?

Jak rozniecić płomień? Photo credit: h.koppdelaney / Foter

Poznaj podstawowe zasady, którymi kierują się dojrzali, doświadczeni menedżerowie, by uchronić pracowników przed wypaleniem. Nie chodzi o jedną złotą regułę, chodzi o umiejętność i konsekwencję stosowania podstawowych reguł.

Istnieją conajmniej dwa powody dla których organizacje mogą być zainteresowane zabezpieczeniem swoich pracowników przed syndromem wypalenia zawodowego. Pierwszy, tzw. twardy powód, to kwestie czysto biznesowe i ekonomiczne. Drugi, tzw.miękki powód, to już troska o pracowników, działanie w zgodzie z hasłem firmy („najważniejsi są dla nas ludzie“), poczucie współodpowiedzialności za wystąpienie tego syndromu.

Wypalenie się pracowników, to konkretne konsekwencje dla pracodawcy:

    • Wyższa fluktuacja.
    • Częstsze nieobecności, zwolnienia lekarskie.
    • Zmiana atmosfery pracy (częstsze konflikty, plotki korytarzowe, narzekania, oszukiwania, kradzieże).
    • Spowolnienie tempa pracy i spadek efektywności.
    • Słaba praca zespołowa.
    • Bierna postawa pracowników, spadek zaangażowania i poparcia dla organizacji.

Są organizacje, które na pracowników patrzą krótkoterminowo. Przyuczenie nowych osób jest stosunkowo proste i szybkie i zastąpienie "wypalonych" pracowników "świeżymi" jest dla tych organizacji najprostszym rozwiązaniem. Wierzę jednak, że zdecydowana większość pracodawców jest zainteresowana przede wszystkim utrzymaniem pracowników w firmie a jeśli musi ich stracić to przynajmniej chce, aby zachowali o niej jak najlepsze zdanie.

Z moich doświadczeń, zarówno jako coach jak i dyrektor personalny wynika, że wypaleniu najczęściej ulegają właśnie najlepsi pracownicy. Ma to związek z ich ambicjami, zaangażowaniem i perfekcjonizmem, co z jednej strony czyni z nich doskonałych pracowników i specjalistów z drugiej jednak powoduje, że biorą na siebie zbyt dużo, przez długi czas zapominają o sobie i reszcie świata i żyją tylko pracą, do momentu aż... nie są w stanie funkcjonować w ten sposób ani minuty dłużej.

Jestem przekonana, że o tych pracowników warto walczyć ale jeszcze lepiej warto wiedzieć co robić aby wypalenie zawodowe w ogóle nie miało miejsca.

Wypalenie

Wypalenie to problem motywacyjny, osobie w takim stanie wydaje się że nie ma na nic wpływu ani przełożenia, jest bezradna, sytuacja ją przerosła a jedynym ratunkiem jest wyjście z tej sytuacji (czyli odejście z pracy).

Nie ma nic szczególnie odkrywczego w sposobach na uchronienie pracownika przed wypaleniem. Są to podstawowe zasady, którymi kierują się dojrzali, doświadczeni menedżerowie. Nie chodzi o złotą regułę, chodzi o umiejętność i konsekwencję stosowania podstawowych reguł.

A pracownikom potrzeba:

1. Priorytetów. Przeciążenie i nadmiar zadań to jedne z powodów wypalenia i najprościej byłoby powiedzieć: nie tnij headcountu. Rozumiem jednak rzeczywistość korporacyjną i wiem, że czasami nie ma wyjścia. Menedżer musi okroić dział z ludzi (chociaż nie z zadań), mimo iż sam widzi zagrożenia takiej decyzji. Jeśli więc musisz dołożyć pracownikom dodatkowe zadania to przynajmniej ustaw im wyraźne priorytety. Niech wiedzą co muszą zrobić a co mogą odłożyć na później. Niech wiedzą czemu muszą poświęcić szczególną uwagę i skupienie a co mogą zrobić mniejszym nakładem czasu. Być może wypowiadam w tym momencie herezje, bo oczywiście dobry pracownik wszystko powinien robić na 100%, no ale niestety, cudów nie ma. Jeśli chcecie robić z pracownika gumę i systematycznie go rozciągać poprzez dokładanie kolejnych zadań to broszę bardzo, tylko bądźcie przygotowani na to że ta guma w końcu strzeli.

2. Poczucia wpływu (poczucie kontroli nad swoją pracą). Traktuj swoich pracowników jak odpowiedzialnych, samodzielnych, inteligentnych i dojrzałych ludzi, pozwól im podejmować decyzje i współdecydować o swojej pracy, współuczestniczyć i partycypować w tym co dzieje się wokół nich.

3. Poczucie celu i kierunku w którym podąża. Ukierunkowanie, zainteresowanie, rozwój, podnoszenie umiejętności są szczególnie ważne dla pracowników wykonujących monotonną pracę lub pełniących to samo satnowisko od dłuższego czasu. To co ich powoli zabija to brak urozmaiceń, brak pola do kreatywności i karmienia ambicji. Jeśli chcesz aby pracownik osiągnął więcej, pozwól mu samemu ustalić dla siebie cel lub przynajmniej współuczestniczyć w jego ustaleniu. Zapytaj go i wysłuchaj co sam chciałby osiągnąć, o czym marzy. Pamiętaj przy tym o zasadach ustawiania celów (wykorzystuj którąś z zasad ustalania celów, np. SMART, pamiętaj o częstym feedbacku i wsparciu).

4. Zrozumienie. Pracownicy są w stanie wiele poświęcić swojej organizacji. I będą pracować więcej, będą zostawać po godzinach, będą pracować w stresie i pod presją. Ale na każdym kroku muszą czuć, że ich menedźer to widzi, źe rozumie co to dla nich oznacza, że widzi w nich człowieka a nie robota. I źe rozumie, źe mogą mieć gorszy dzień, źe mogą potrzebować zostać w domu bo źle się czują mimo że nie mają zwolnienia lekarskiego, źe za 30 minut zamykają przedszkole a dzisiaj jest ich kolej aby odebrać dziecko, że muszą wyjść w ßrodku dnia z pracy żeby załatwić coś w urzędzie. Zrozum ich.

5. Uznanie. Nie zakładaj że dobre wynagrodzenie i premia załatwiają sprawę. Dużo więcej osiągniesz poświęceniem uwagi, rozmową, okazaniem zrozumienia, otwartym feedbackiem, wsparciem i zwykłą życzliwością. Pomóż im się rozwinąć. Pomóż im urosnąć. Bądź dla nich przykładem, wzorem, inspiracją, mentorem.

I zawsze pamiętaj, że ludzie zatrudniają się w organizacjach, ale odchodzą od szefów.

Podobne artykuły:



Kasia Stewart - Executive Coaching-Józefosław