Kariera od zera. Jak wybrać odpowiedni kierunek studiów? Cz. 2

Kariera od zera. Jak wybrać odpowiedni kierunek studiów? Cz. 2 pressmaster - Fotolia

Czy kierunek zamawiany to gwarantowana droga do sławy, czyli o fabrykach bezrobotnych z dyplomami.

Wybór kierunku studiów, a co za tym idzie, ścieżki życiowej kariery, to niełatwe zadanie. Jeszcze bardziej utrudnia je obfitość oferty dydaktycznej uczelni, które kuszą studentów ogromną liczbą miejsc na przeróżnych – czasem bardzo egzotycznych – kierunkach studiów. Jak nie zgubić się w tym labiryncie i oddzielić plewy od ziarna?

Pozornie najprostszy sposób to spojrzenie na statystyki. Wprawdzie wielu jest wyznawców teorii Churchilla („Istnieją kłamstwa, cholerne kłamstwa i statystyki”) oraz zwolenników tezy, że „statystycznie mój pies i ja mamy po trzy nogi”, to jednak – przy odpowiedniej interpretacji – spojrzenie na wyniki badań może podpowiedzieć, które kierunki studiów lepiej ominąć szerokim łukiem.

Strategiczne i masowe

Obszerne badania w tym zakresie przeprowadziła ostatnio Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP). Prowadzą one do kilku – nieraz zaskakujących – wniosków.

Badanie obejmowało grupę absolwentów tzw. kierunków strategicznych oraz masowych. Na początek warto wyjaśnić te pojęcia.

Podobne artykuły:

Przez kierunek strategiczny rozumiemy kierunek studiów, który przynajmniej raz został włączony do grupy tzw. kierunków zamawianych przez MNiSW. Program kierunków zamawianych jest realizowany w Polsce od 2008 r. i polega na dofinansowaniu przez państwo kształcenia na kierunkach studiów, uznanych za szczególnie ważne dla rozwoju państwa. Dofinansowanie polega m.in. na fundowaniu stypendiów motywacyjnych dla najlepszych studentów, organizowaniu programów wyrównawczych dla studentów I roku. Ponadto uczelnie otrzymują środki na staże, unowocześnianie programów studiów, zajęcia z renomowanymi specjalistami itp. Zła wiadomość dla humanistów: z reguły są to kierunki ścisłe.

Z kolei mianem „kierunki masowe” autorzy badania określają wszystkie pozostałe kierunki.

Zamawiane niejednorodne

Na pierwszy rzut oka absolwentów kierunków strategicznych cechuje lepsza sytuacja na rynku pracy. W grupie absolwentów do 30 roku życia bezrobotnymi jest 9,6% absolwentów kierunków zamawianych i 12,5% absolwentów kierunków masowych. Z tym że gdy analizie poddamy losy absolwentów poszczególnych kierunków zamawianych, okazuje się, że jest to grupa mocno niejednorodna. Nie mają większych problemów ze znalezieniem pracy osoby z dyplomem z informatyki, matematyki czy budownictwa – dużo gorszą sytuację mają jednak absolwenci ochrony środowiska czy inżynierii środowiskowej.

A co z kierunkami masowymi?

Jeśli idzie o kierunki masowe, to zdecydowanie najwyższy odsetek bezrobotnych (19,8%) występuje wśród absolwentów (z ostatnich 10 lat) kierunku turystyka i rekreacja. Niewiele lepiej jest wśród osób z dyplomami z zarządzania – bezrobotni stanowią tu 13,3%. Kolejne niechlubne miejsca na tej liście zajmują: pedagogika (10,3%), socjologia (9,5%), administracja (8,5%), zarządzanie i marketing (7,7%) i ekonomia (6,8%).

Szkoła też się liczy

I jeszcze jedna ważna uwaga: w badaniu uzyskano wyniki, które jednoznacznie świadczą o tym, że ważną informacją dla potencjalnego pracodawcy jest to, jaką szkołę wyższą ukończył kandydat. Im bardziej renomowana uczelnia, tym większe szanse na pracę. Jest to bardzo ważny, choć czasem niedoceniany, czynnik na drodze kariery zawodowej. Tym niemniej, wyniki tych badań są ważną przesłanką dla uczelni, prowadzących studia na kierunkach uznawanych za niewróżące kariery zawodowej – szkoły te będą musiały dostosować swoją ofertę dydaktyczną do realiów rynku pracy. Obecne prawo pozwala im na pewną elastyczność w tym względzie – chodzi m.in. o tworzenie tzw. kierunków unikatowych.

Przytoczone w artykule dane pochodzą z badania przeprowadzonego przez PARP: BKL – Badanie Ludności 2010-2012.

Podobne artykuły:

Kamila Kwasik