Kariera od zera. Jak wybrać odpowiedni kierunek studiów? Cz. 3

Kariera od zera. Jak wybrać odpowiedni kierunek studiów? Cz. 3 Sergey Nivens - Fotolia

A może wybrać kierunek unikatowy?

Jak mogliśmy się przekonać, „tradycyjne” kierunki studiów nie zawsze gwarantują swym absolwentom pracę. Jednak nie robią tego również niektóre z szumnie reklamowanych kierunków strategicznych. Może zatem makrokierunek lub kierunek unikatowy?

Inwencja uczelni nie zna granic

Kierunki unikatowe powstają na polskich uczelniach niczym grzyby po deszczu. Nie figurują one na tradycyjnej liście kierunków, a uczelnie same opracowują dla nich program nauczania. I tak, w ofercie szkół wyższych znajdziemy następujące kierunki studiów: zarządzanie instytucjami artystycznymi, hipologia i jeździectwo, chemia budowlana, ogrody zoologiczne i zwierzęta amatorskie, medycyna roślin, przedsiębiorczość i inwestycje, jazz i muzyka estradowa… i wiele innych.

Oprócz kierunków unikatowych istnieją również tzw. makrokierunki. Łączą one dwie lub więcej tradycyjne dyscypliny naukowe lub techniczne. Z natury są więc interdyscyplinarne.

Podobne artykuły:

Jakby tych podziałów było mało, należy do nich dołączyć jeszcze jeden: wybrany przez kandydata na studia kierunek może mieć charakter ogólnoakademicki, nastawiony bardziej na wiedzę ogólną i badania lub praktyczny – nastawiony na praktyczne zastosowanie nabytych umiejętności.

Co to są Krajowe Ramy Kwalifikacji?

Prawo do tworzenia unikatowych kierunków dała uczelniom nowelizacja ustawy prawo o szkolnictwie wyższym. Wcześniej ministerstwo określało odgórnie liczbę kierunków i uchwalało tzw. standardy, czyli minimalny zestaw zagadnień, z którymi student musiał zetknąć się w programie nauczania. Obecnie wygląda to inaczej. – Liczą się nie tyle przedmioty, których student ma się uczyć na studiach, co kompetencje, jakie będą efektem tych studiów. Mówiąc inaczej: nie jest ważne, jakich przedmiotów student będzie słuchaczem, ale to, co będzie po tych studiach umiał – komentuje dr Andrzej Adamski, dyrektor Instytutu Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na UKSW w Warszawie. Temu służyć ma tzw. opis efektów kształcenia, podzielony na trzy kategorie: wiedza, umiejętności i kompetencje społeczne. Z kolei efekty kształcenia muszą odwoływać się do tzw. Krajowych Ram Kwalifikacji, czyli wzorcowych i ramowych, sformułowanych na dość dużym poziomie ogólności, opisów kompetencji, podzielonych na kilka obszarów: humanistyczny, społeczny, nauk ścisłych, technicznych, przyrodniczych, medycznych, nauk rolniczych, leśnych i weterynaryjnych oraz nauk o sztuce. Każdy z tych obszarów ma osobno określone kwalifikacje dla kierunków o charakterze praktycznym i ogólnoakademickim.

Jak to się robi?

Na podstawie KRK każda uczelnia może dowolnie opracować efekty kształcenia dla dowolnego kierunku studiów i rozpisać jego program, a także określić nazwę. Dodatkowo na uczelnie nałożono obowiązek monitorowania losów absolwentów. – Tworząc nowy kierunek, uczelnia musi wykazać, że jego absolwenci mają perspektywy zatrudnienia (że rynek pracy ich wchłonie). Dodatkowo muszą przekonsultować program studiów z interesariuszami wewnętrznymi (samorządem studentów) i zewnętrznymi (przede wszystkim chodzi tu o przedstawicieli pracodawców) – zauważa dr Adamski.

Jeśli wydział, na którym tworzony jest kierunek posiada uprawnienia habilitacyjne w dziedzinie, która jest dominującą dla danego kierunku studiów (czyli odnosi się do niej największa procentowo liczba efektów kształcenia), to utworzenie nowego kierunku dokonuje się na podstawie uchwał Rady Wydziału i Senatu (lub innych równoważnych organów, jeśli uczelnia nie posiada Senatu). Jeśli nie ma takich uprawnień, otwarcie kierunku studiów wymaga zgody ministra właściwego do spraw nauki – taką zgodę wydaje on po zasięgnięciu opinii Polskiej Komisji Akredytacyjnej, która szczegółowo bada i opiniuje program studiów. Musi on być opisany bardzo szczegółowo, łącznie z dokładnymi sylabusami zajęć do poszczególnych przedmiotów.

Oczywiście, uczelnia, która nie potrzebowała zgody ministra, kiedyś również doczeka się sprawdzenia programu studiów i jego realizacji przez PKA – jednak posiadanie uprawnień habilitacyjnych zakłada posiadanie kadry naukowej z odpowiednio wysokimi stopniami i tytułami naukowymi (doktorów habilitowanych i profesorów), co teoretycznie powinno gwarantować odpowiedni poziom kształcenia. Niestety, teoria czasami potrafi rozminąć się z praktyką…

Warto jednak docenić wysiłki uczelni, zmierzające do stworzenia nowych, atrakcyjnych i przyszłościowych kierunków studiów. Pojawia się jednak pytanie: jak odróżnić te, które solidnie przygotują absolwenta do wejścia na rynek pracy od „marketingowych wydmuszek”, które poza miła dla ucha nazwą oferują tak naprawdę niewiele? Do tego potrzebna jest zupełna zmiana optyki patrzenia na rozważane przez nas kierunki studiów… O tym w części czwartej.

 

Podobne artykuły:

Nowoczesna Firma S.A. Kamila Kwasik