Komornicy zajmują emerytury seniorów

Komornicy zajmują emerytury seniorów www.sxc.hu

Komornicy masowo wysyłają do ZUS wnioski o zajęcie emerytur i rent. Seniorzy nie spłacają kredytów, które wzięli na prośbę dzieci i wnuków. Są oddziały, gdzie to już co 14. emerytura i renta - informuje wyborcza.biz.

Ile świadczeń w sumie zajmują komornicy? ZUS nie ma centralnego rejestru. Komornicy też nie. Według najnowszego raportu BIG Info Monitor problemy z długami ma 354 tys. osób powyżej 60 lat. Chodzi o te powyżej 200 zł i niepłacone od co najmniej dwóch miesięcy.

Krajowy Rejestr Długów podaje, że zmienia się struktura wiekowa dłużników. Zmniejsza się odsetek najmłodszych, do 25. roku życia, a zwiększa się grupa najstarszych, liczących więcej niż 65 lat. Na początku 2011 roku dłużnicy do 25. roku życia stanowili 12,2 proc., a powyżej 65. roku - 2,88 proc. W październiku 2013 roku było to odpowiednio 10,41 proc. i 3,84 proc.

Za długi emerytów odpowiadają najbliżsi

Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów, nie ma wątpliwości, że odpowiadają za to ich najbliżsi. - Za sporą część zadłużenia emerytów odpowiadają ich wnuczkowie. Seniorzy rodów jako wiarygodni dla kredytodawców, bo posiadający stałe dochody, zaciągają pożyczki na zakupy dla rozpoczynających dorosłe życie wnuczków. Potrzeby ludzi najstarszych, jeśli chodzi o dobra materialne, są zazwyczaj zaspokojone, więc trudno uwierzyć, że 80-latek wziął kredyt gotówkowy czy na zakupy ratalne na kilkanaście tysięcy złotych, albo wydzwonił 10 tys. zł na rachunku telefonicznym, którego nie był w stanie potem uregulować - mówi Łącki w serwisie wyborcza.biz.

Seniorów kuszą banki

To jedna strona medalu. Druga - seniorów zaczęły też nęcić same banki. Do niedawna chciały zarabiać głównie na udzielaniu kredytów firmom. Kilkanaście miesięcy temu pracownicy banków dostali zlecenia, aby wciskać, komu się da, wysoko oprocentowane kredyty konsumpcyjne. A emeryci i renciści mają pewne źródła dochodu i jest ich aż 9 mln osób.

Dr Przemysław Barbrich, dyrektor w Związku Banków Polskich, przyznaje, że już dziś niektórzy emeryci mogą do końca życia nie być w stanie spłacić długu, np. gdy ktoś ma 1,5 tys. zł miesięcznego dochodu i 20 tys. długu na kartach kredytowych. 

Wyborcza.biz

Podobne artykuły:

red