Marek Belka uspokaja rynki i inwestorów

Marek Belka uspokaja rynki i inwestorów shutterstock

Prezes NBP kontynuuje politykę uspokajania rynków. W wywiadzie radiowym tłumaczył, które z obecnych informacji są jego zdaniem realnymi zagrożeniami, a co nimi nie jest.

W Wielkiej Brytanii spadają ceny nieruchomości, a inwestorzy oczekują na jutrzejszą konferencję szefa Banu Anglii.

Inflacja może niepokoić? Nie

Marek Belka we wczorajszym wywiadzie uspokajał inwestorów. Zwrócił uwagę, że co prawda niska inflacja może niepokoić, natomiast on nic niepokojącego w tym nie widzi. Zauważył, że ewentualna deflacja wcale nie będzie wysoka i raczej należy mówić o braku zmian cen. Gospodarka rośnie w tempie 3,5%, nie jest to oszałamiające tempo, ale spowoduje poprawę na rynku pracy. Prezes NBP dodał, że jest to prognoza krótkoterminowa i w kolejnych latach wzrost ten powinien odrobinę zwolnić. Wskazał również na nadzieje związane z kolejną turą środków unijnych jako impulsu dla gospodarki. Marek Belka uważa, że nie ma w Polsce “bąbli spekulacyjnych”. Zwraca uwagę na ciężkie do oszacowania efekty luzowania ilościowego z USA, Japonii, Wielkiej Brytanii czy UE. Podniósł też temat zwiększonej skłonności do ryzyka inwestorów mających dostęp do taniego pieniądza. Co ważne, zdaniem prezesa NBP doszło do unormowania jego stosunków z RPP po tzw. “aferze taśmowej”.

W nocy poznaliśmy dane z Chin. Inflacja zarówno konsumencka jak i producencka były mniej więcej zgodne z oczekiwaniami analityków, a przynajmniej ich oficjalny odczyt był zgodny.

Bytyjczycy oddalili widmo bańki spekulacyjnej 

W Wielkiej Brytanii poznaliśmy odczyt cen nieruchomości. Co ważne, jest on delikatnie ujemny. To dobra wiadomość w kontekście ostatnich wzrostów cen nieruchomości i tworzącej się zdaniem niektórych obserwatorów bańki spekulacyjnej na tym rynku. Z drugiej strony jest to słabszy sygnał, przed jutrzejszym posiedzeniem Banku Anglii. Decyzja w sprawie stóp procentowych jest jasna i właściwie wszyscy obserwatorzy spodziewają się utrzymania poziomu stóp na 0,5%. Inwestorów interesuje natomiast komentarz do decyzji. Od kilku miesięcy funt umacnia się na fali informacji, że stopy procentowe wzrosną szybciej niż dotychczas oczekiwano. Gdyby informacja ta się nie pojawiła, to możemy spodziewać się ucieczki od wyjątkowo drogiego obecnie funta.

Zmiana zapasów paliw jest teoretycznie mało istotną informacją w ostatnich czasach dla rynków walutowych. Teoretycznie, gdyż jest to tym ważniejszy parametr, im nie spokojniej jest w regionach roponośnych. Trwająca obecnie rebelia etniczna w Iraku odbywa się na północy kraju, podczas gdy większość wydobycia jest zlokalizowana na południu. Nie zmienia to faktu, że słabszy odczyt może spowodować wzrost popytu na ropę, a co za tym pójdzie wzrost jej cen. Gdy drożeją surowce, przeważnie tracą waluty krajów rozwijających się.

Komentarz walutowy

EUR/PLN
Kurs EUR/PLN utworzył średniookresowy kanał spadkowy. Wewnątrz formacji utworzył się krótkoterminowy trend wzrostowy i jeszcze na początku tygodnia można było mówić o tworzącym się klinie, dzisiaj można mówić o kontynuacji trendu spadkowego. W przypadku ruchu powrotnego w górę, ograniczenie formacji znajduje się obecnie w okolicach 4,1600. Wsparciem jest obecnie poziom 4,1200, czyli testowane obecnie minimum lokalne.

CHF/PLN
Po ostatnich wzrostach kurs CHF ponownie rozpoczął ruch w dół. W przypadku zmiany kierunku ruchu w górę można spodziewać się testowania okolic 3,4400. Jeżeli ruch w dół będzie kontynuowany, to najbliższym wsparciem jest poziom 3,3850, czyli ostatnie ważne minimum lokalne.

USD/PLN
Kurs USD/PLN poruszał się ostatnimi miesiącami w wąskim zakresie 3,0000-3,0650. Kurs wybił się co prawda z tego ograniczenia, osiągając poziom 3,0700, ale szybko zawrócił i znów tworzy trend boczny. Oporem w dalszym ciągu jest 3,0650. Po przebiciu krótkookresowej linii wsparcia kolejnym istotnym poziomem jest testowane 3,0200.

GBP/PLN
Kurs GBP/PLN ponownie poszedł w górę i przekroczył już ostatnie maksimum na 5,2200. Obecnie trwa korekta tego ruchu. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest 5,2500. W przypadku ruchu w dół pierwsze istotne wsparcie to okolice 5,1800 czyli poprzednie ważne minimum lokalne.

internetowykantor.pl Maciej Przygórzewski