Metody nauki języków obcych

Metody nauki języków obcych stock.xchng

Nowoczesne metody nauczania języka obcego sprzyjają wchłanianiu przez nas wiedzy. Jednak każda z nich ma swoje mocne i słabe strony.

Przeglądając oferty szkół językowych coraz częściej napotykamy kursy oferujące nowe metody nauczania, które mają sprawić, że nauczymy się języka szybko i bez wysiłku. Jednak czy tak jest naprawdę? Czy istnieje metoda, która w cudowny sposób włoży nam do głowy słówka i gramatykę? Warto przyjrzeć się temu bliżej, aby wybrać tę odpowiednią dla siebie.

Tradycyjne kursy językowe kształcą cztery umiejętności językowe: mówienie, rozumienie ze słuchu, pisanie i czytanie. Spośród tych czterech aspektów nauki języka, mówienie uważa się zwykle za najtrudniejsze. Bardzo trudno jest uczniom pokonać zakłopotanie i niepewność w czasie lekcji, kiedy muszą mówić przed całą klasą. Dlatego powstał cały szereg metod kładących nacisk właśnie na komunikację.


Metoda Callana


Metoda ta ma swe początki w 1960 roku. Podstawą metody jest założenie, że student powinien mówić i słuchać przez cały czas trwania lekcji. W jaki sposób to osiągnąć? Nauczyciel przez cały czas trwania lekcji "bombarduje" grupę pytaniami. Uczniowie nie wiedzą, kiedy zostaną zapytani, co zmusza ich do skupienia się na tym, co mówi lektor oraz inni uczniowie. Tym sposobem ich uwaga jest cały czas skierowana na naukę. Dzięki temu (jak zapewniają entuzjaści metody) czas lekcji jest wykorzystany maksymalnie, a czas uczenia się jest czterokrotnie szybszy niż przy zastosowaniu innych metod.


Dodatkowym sposobem na przyspieszenie nauki jest szybkość mówienia. Nauczyciele Callana mówią do studentów z prędkością ok. 240 słów na minutę. Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie mówią przez całą lekcję. A więc teoretycznie w trakcie lekcji uczeń słyszy ok. 12600 słów. Tak duża prędkość mówienia i rozumienia osiągana jest przez ciągłe powtórki: nauczyciel tak długo powtarza pytanie, aż uczniowie będą w stanie odpowiedzieć na nie przy największej prędkości. Na ogół zajmuje to 4-5 powtórzeń. Tak częste powtarzanie zapewnia nie tylko prędkość mówienia i rozumienia, jak i trwałe zapamiętanie zdobytej wiedzy.


Ważne jest, że metoda Callana to nie tylko rozwijanie umiejętności komunikacji, ale również innych czynności językowych. Metoda Callana zachowuje bowiem 4 naturalne etapy nauczania: ucho, usta, oko, ręka. Co oznacza, że uczeń najpierw słyszy słowo, potem sam je musi wypowiedzieć, np. odpowiadając na pytanie lektora, potem poznaje pisownię tego słowa podczas czytania, a na koniec uczy się je pisać w trakcie dyktanda.


Warto zaznaczyć, że jest to metoda dla osób, które nie mają zbyt dużo czasu na odrabianie prac domowych. Prace domowe z założenia nie są zadawane. Ćwiczenia zawarte w książce studenta są zalecane jedynie dla osób, które chcą przyśpieszyć proces uczenia się.


Metoda Piomar House (z 1998 roku)


Jest ona stosowana tylko do nauczania języka niemieckiego. Nauka metodą Piomar House to opanowanie struktur języka niemieckiego potrzebnych w codziennym komunikowaniu się. Jest ona doskonałym uaktywnieniem dla osób, które znają gramatykę i chcą się swobodnie komunikować. Podobnie jak w metodzie Callana cała lekcja to jedna wielka rozmowa lektora ze studentami, studentów ze studentami czy też studentów z lektorem. Od pierwszych zajęć studenci komunikują się, używając prostych struktur podawanych im jako schemat, nie wgłębiając się w jego konstrukcję i zasady stosowania. A więc metoda ta wymaga od studentów ciągłej koncentracji w czasie lekcji, ponieważ w każdej chwili można być zapytanym, co znowu zwiększa szybkość uczenia się. Lektor i uczeń posługują się zasadą echa, tzn. że jeżeli uczeń nie zna odpowiedzi, lektor mu ją sugeruje.


Znowu najważniejsze jest powtarzanie przerobionego materiału. Połowę czasu lekcji zajmują powtórki. W trakcie lekcji używa się tylko języka niemieckiego, a język polski jest traktowany jako pomocniczy. Jednak odwrotnie niż w Metodzie Callana, w Piomar House w trakcie lekcji pisze i czyta się bardzo mało. A więc umiejętności językowe nie są rozwijane równomiernie.


Metoda SITA


Co to jest SITA? To system służący głównie do nauki języków obcych, choć nie tylko. Według twórców, SITA ma bardzo dobry wpływ na zdrowie człowieka, ponieważ między innymi zwiększa odporność organizmu, wspomaga rehabilitację, podwyższa odporność na stres itd. Jednak nie o tym mamy mówić.


Aby używać SITY, potrzebny jest specjalny (i dość drogi) sprzęt. Urządzenie SITA służy do osiągnięcia stanu relaksu, może współpracować ze słuchawkami i odtwarzaczami dźwięku, przez co staje się użyteczne w nauce języków obcych.
Jak to działa? Urządzenie SITA przetwarza oddech człowieka na bodźce świetlne i dźwiękowe. Człowiek odbierając te bodźce, podświadomie reguluje i wyrównuje częstotliwość i głębokość własnego oddechu. Następuje sprzężenie zwrotne między oddechem a wrażeniami wzrokowymi i słuchowymi, czyli tzw. biofeedback. Sprzyja on wchodzeniu w stan relaksu, w którym półkule mózgowe współpracują ze sobą lepiej niż w stanie normalnej aktywności. Dzięki temu wzrasta zdolność mózgu do zapamiętywania informacji.
Jednak samo wprowadzenie się w stan relaksu nie wystarcza. Właściwa nauka rozpoczyna się dopiero, gdy student opanuje tę technikę. Na naukę potrzebujemy około 1,5 godziny wolnego czasu. Każda lekcja podzielona jest na cztery fazy. Pierwsza to tzw. inicjacja, która trwa ok. 20 minut i polega na przeczytaniu z podręcznika dialogu po polsku, a następnie jednokrotnym wysłuchaniu go w języku obcym, jednocześnie śledząc obcojęzyczny tekst w podręczniku. Druga faza, czyli zapamiętywanie trwa dwa razy dłużej. W trakcie tej fazy należy wprowadzić się w stan relaksu, odsłuchać bez przerwy lekcji z kasety, a następnie przez około 10 minut pozostać w stanie relaksu. Właśnie te 10 minut jest uważane za najważniejsze dla zapamiętywania. Trzecia faza, aktywizacja, to ćwiczenia z podręcznika, np. układanie dialogów do scenek. Czwarta i ostatnia faza, trwająca około 40 minut, to powtórzenie fazy zapamiętywania z poprzedniej lekcji w stanie relaksu.


Jak widać, metoda SITA jest dość skomplikowana, więc samo siedzenie w fotelu i słuchanie lekcji w stanie relaksu nie wystarczy do opanowania słownictwa. Niewątpliwą jej zaletą jest fakt, że można to wszystko wykonywać w domu, ale samodzielna nauka wymaga systematyczności i poświęcenia na nią czasu. Warto jednak wiedzieć, że w trakcie 62 godzin, czyli w ciągu tygodnia intensywnej nauki w systemie SITA, jest możliwe opanowanie ponad 1000 słów i zwrotów w stopniu umożliwiającym swobodne porozumiewanie się. Tylko że ucząc się samodzielnie w domu jesteśmy pozbawieni możliwości komunikowania się z innymi i ćwiczenia języka w mowie.


Metoda Helen Doron


Jest ona adresowana do najmłodszych, ale wielu dorosłych też chętnie skusiłoby się na naukę tą metodą.
Pierwsze szkoły Helen Doron w Polsce powstały w 1999 roku. Angielski metodą Helen Doron, to nauczanie dzieci w wieku od 1 do 14 lat, w małych (od 4-8 osób) grupach. Głównym jej założeniem jest przyswajanie języka w sposób naturalny, czyli podczas zabawy. Co to oznacza? Dzieci uczące się metodą Helen Doron, otrzymują specjalnie opracowane kasety, które zapewniają im codzienny kontakt z językiem angielskim. Słuchają ich dwa razy dziennie podczas zabawy, ubierania się czy przed zaśnięciem. W połączeniu z zajęciami w grupach prowadzonych przez wykwalifikowanych nauczycieli, umożliwia dziecku przyswojenie języka poprzez zabawę. Dziecko może rozpocząć naukę w wieku 1 roku i przez mniej więcej pięć lat poznawać język mówiony. Następnie dziecko uczy się czytać i pisać po angielsku. W ten sposób zachowana zostaje kolejność przyswajania języka ojczystego. Dziecko najpierw dobrze mówi, a dopiero wówczas przychodzi czas na poznawanie liter, czytanie i pisanie.


Pora na podsumowanie


Metody Callana i Piomar House są nastawione na komunikację. Gramatykę poznajemy "przy okazji" i nie jest ona tłumaczona oddzielnie - co nie wszystkim uczniom odpowiada. Również nie wszystkim udaje się przełamać barierę wstydu w mówieniu, przez co lekcja staje się stresująca.


Metoda SITA z kolei nie umożliwia nam żywego kontaktu z językiem. Więc co wybrać? Która metoda jest najlepsza? Nie ma jednego złotego środka na nauczenie się języka. Każda z opisanych wyżej metod ma swoje wady i zalety - wszystko zależy od uczniów, ich charakterów i przyzwyczajeń. A jeśli chodzi o naukę przez sen... Pamiętajmy słowa Goethego, który stwierdził, że nauka języka przypomina wiosłowanie pod prąd rzeki - przestając wiosłować natychmiast cofamy się.

Podobne artykuły:

The Tower Centrum Językowe