Największą konkurencją jest… własny pracownik

Największą konkurencją jest… własny pracownik © Minerva Studio - Fotolia.com

Wielu pracodawców, zwłaszcza małych ale dobrze prosperujących przedsiębiorstw, nie chce zdecydować się na zatrudnienie pracownika.

Dzieje się tak nie tylko ze względu na koszty pracownika, które w naszym kraju nie należą do najniższych, ale także z obawy, że ich wyszkolony i doświadczony pracownik zdecyduje się na otwarcie działalności konkurencyjnej. Skąd taka obawa po stronie pracodawców? Najczęściej stąd, że sami tak właśnie zrobili.

Polska kodyfikacja prawa pracy upoważnia do zawierania dwóch rodzajów klauzul o zakazie działalności konkurencyjnej, mianowicie:

- w czasie trwania umowy o pracę,

- po ustaniu stosunku pracy.

Powyższe klauzule mogą zostać wprowadzone w stosunku do każdego pracownika zarówno poprzez podpisania z tym pracownikiem oddzielnej umowy, tj. umowy o zakazie konkurencji w czasie trwania umowy o prace, a także w samej umowie o pracę.

Co z tego ma pracownik?

Sytuacja na rynku pracy nie należy do najlepszych stąd wielu potencjalnych pracowników decyduje się na podpisanie tego typu klauzuli nie zdając sobie sprawy ze skutków prawnych jakie wywiera. Pracodawca, który decyduje się na zawarcie ze swoim pracownikiem umowy

o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy musi pamiętać, iż w razie rozwiązania umowy pracownikowi przysługuje określone odszkodowanie. Kodeks pracy ustala minimalne odszkodowanie na poziomie co najmniej 25% wynagrodzenia otrzymanego przez pracownika przed ustaniem stosunku pracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji.

Straszaki jakich używają pracodawcy

Wielu pracodawców stara się ominąć należne pracownikowi odszkodowanie. Najczęściej zawierają dodatkową klauzulę, w której pracownik zrzeka się przysługującego mu odszkodowania. Jednak jeżeli nawet sam pracownik zgodziłby się na podpisanie takiej umowy bez odszkodowania, zapis o braku odszkodowania z mocy prawa zastąpiony zostanie przez odszkodowanie gwarantowane z ustawy. Nie można też zastrzec odszkodowania

za zakaz konkurencji niższego niż przewidziane w ustawie, a jeśli tak się stanie – zastosowanie znajdzie regulacja ustawowa.

Innym ze sposobów, którymi nieumiejętnie bronią się pracodawcy jest zawarcie w umowie.

Podobne artykuły:

o zakazie konkurencji w trakcie trwania umowy o pracę kary umownej. Jednakże tego typu zapis jest nieważny i służy tylko i wyłącznie jako „straszak”. Pracownik musi jednak pamiętać, że prowadząc działalność konkurencyjna w trakcie trwania umowy o pracę naraża swojego pracodawcę na szkodę. Przez to ten może dochodzić od pracownika odszkodowania

na zasadach określonych w przepisach dotyczących pracowniczej odpowiedzialności materialnej (art. 114-122 kodeksu pracy). Powyższe przepisy określają, że gdy pracownik naruszy zakaz działalności konkurencyjnej nieumyślnie to jego odpowiedzialność ograniczona jest do trzykrotności wynagrodzenia - jest to niezależne od wysokości wartości szkody. Jeżeli natomiast naruszenie zakazu konkurencji nastąpiło z winy umyślnej – pracownik odpowiada za wyrządzoną tym szkodę w pełnej wysokości.

Umowa zawsze podlega negocjacjom

Ze względu na fakt, iż propozycja zawarcia umowy o pracę zamiast innych umów cywilnoprawnych coraz częściej jest zaliczana do sposobów gratyfikacji pracownika, a nie zawarcia podstawowej umowy, pracownicy godzą się na jej wszelkie warunki. Należy jednak pamiętać, że za każdą klauzulą stoją wiążące skutki prawne. Umowy zawsze podlegają negocjacjom i warto każdy z punków dokładnie omówić.

Magda Klimek