Nauka języków obcych w firmie

Nauka języków obcych w firmie www.sxc.hu

Szkolenia językowe w firmie to jeden z ważnych aspektów motywowania pracowników lub podnoszenia ich kwalifikacji, ale za nim się na nie zdecydujemy warto odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań.

Każdy specjalista od zasobów ludzkich wcześniej czy później zetknie się z problemem przygotowania szkolenia językowego dla swojej firmy. Najczęściej problem spada na biednego kadrowca i jest jak grom z jasnego nieba, bo konieczność zorganizowania kursu pojawia się kiedy firma zrobi jakiś błąd, który wynikał z nieznajomości języka obcego lub kiedy szef wrócił z urlopu, w czasie, którego miewał problemy z załatwieniem najprostszych spraw.

Pełen entuzjazmu szef oprócz tego, że sam postanawia wziąć się za naukę języka obcego, czyni takowe postanowienie w imieniu wybranej części swojej załogi. Podejmując takowe postanowienia przeciętny szef nie analizuje zbyt głęboko nastrojów pracowników firmy ani ich ewentualnych ambicji w tym zakresie, ale postanawia zrobić coś dla wspólnego dobra wykorzystując przynajmniej częściowo fundusze firmy.

Kolejnym etapem przygotowania szkolenia są pospieszne działania kadrowców, które mają na celu pogodzenie dobrej jakości z niską ceną oraz zadowolenie zarządu i wszystkich uczestników szkolenia. Co bardziej ambitne firmy szkoleniowe starają się proponować różnorodne rozwiązania w zależności od grupy docelowej, ale najczęściej okazuje się, że klient wie wszystko najlepiej i ma być tanio, miło, efektywnie i bez gramatyki. Znalezienie wykonawcy, ustalenie poziomu zaawansowania uczestników oraz ustalenie założeń pozwala wreszcie na uruchomienie grup. Zadowolony z siebie szef i kadrowiec oznajmiają oszołomionym pracownikom, że oto od przyszłego tygodnia w każdy czwartek między godziną 16 a 18 mają zajęcia z języka obcego.

Podobne artykuły:

Warto dobrze zastanowić się przed rozpoczęciem nauki języka obcego w firmie

szkolenie z języków obcych w przeciwieństwie do innych szkoleń mają charakter długoterminowych przedsięwzięć. W zależności od stanu wyjściowego należy je planować na rok lub nawet dwa lata, stąd najtrudniejszym wyzwaniem zarówno dla trenerów jak i uczestników szkolenie jest utrzymanie motywacji do nauki. Decydenci powinni zastanowić się czy w firmie są pieniądze na tak długie przedsięwzięcie, bo inaczej pracownicy będą czuli się wykorzystani. Krótkotrwałe szkolenia, kiedy pracownikom pozwoli się tylko "zasmakować" nauki języka i nie doprowadza się ich przynajmniej do poziomu średnio-zaawansowanego powodują uzasadnioną frustrację i zniechęcają do dalszych szkoleń. Nauka od początku wymaga nawet 3 lat szkolenia! Ponadto, pracownicy przewidziani do takich szkoleń muszą mieć możliwość uczestniczenia w nich! Niejednokrotnie zdarzało nam się, że pracownik, który pierwotnie był oddelegowany na kurs języka angielskiego miał w tym samym czasie przez 8 tygodni uczestniczyć w kursie BHP. Takie poczynania firmy budzą uzasadnioną frustrację pracowników i trenerów.

Kto i kiedy?

Najważniejszym jest, aby ludzie przewidziani do szkolenia nie byli dobierani przypadkowo i rzeczywiście chcieli uczyć się języka. Powinni być to pracownicy, którzy w miarę szybko będą mogli wykorzystać nowo zdobyte umiejętności w praktyce. Byłoby idealnie, aby oprócz poziomu zaawansowania można było podzielić pracowników według działów. Dotyczy to szczególnie szkoleń specjalistycznych, w czasie których trudno jest pogodzić interesy marketingowca i finansisty. Jeżeli grupa o różnych zainteresowaniach jest najbardziej optymalnym wariantem, pracownicy muszą zostać o tym poinformowani na samym początku szkolenia, a trenerzy muszą tak dobrać treści aby zadowolić wszystkich uczestników.
W wielu firmach pracownicy częściowo uczestniczą w pokrywaniu kosztów szkolenia, co czyni ich częściowo odpowiedzialnymi za jego sukces. Niejednokrotnie sami odradzamy szefom 100% refundację szkoleń językowych, bo pracownicy traktują je jako zło konieczne i obarczają odpowiedzialnością za jego sukces lub porażkę szefów lub firmę szkoleniową. Częściowa refundacja powoduje, że pracownicy są bardziej zmotywowani aby uczestniczyć w zajęciach. Dobrym rozwiązaniem jest powolne rozszerzanie liczby uczestników. W końcu pracownicy wszystkich szczebli nie muszą uczyć się języka obcego równocześnie. Pozwoli to nie tylko obudzić apetyt pracowników przewidzianych do szkolenia w późniejszym terminie, ale pomoże również sprawdzić firmę szkoleniową. Większość firm organizuje szkolenia po pracy, co powoduje, że uczestnicy są już zmęczeni przychodząc na zajęcia. Oczywiście dużo łatwiej jest kiedy zajęcia mogą odbywać się rano, kiedy pracownicy są wypoczęci i tryskają entuzjazmem, ale nie zawsze jest to możliwe. Dobrzy trenerzy potrafią poprzez umiejętne ćwiczenia zrelaksować grupę i jak najefektywniej wykorzystać czas na naukę języka.

Jak?

Na rynku istnieje duża różnorodność metod nauki języków obcych. Bez względu wybór metody istnieją uniwersalne zasady, które sprawiają, że nauka języka obcego ma szansę zakończy się sukcesem. Im częściej tym lepiej! Trudno oczekiwać od pracowników, że będą negocjować kontrakty, kiedy uczą się od roku dwie godziny w tygodniu! Jeżeli chcemy przyspieszyć naukę, należy połączyć szkolenia w firmie z intensywnymi szkoleniami wyjazdowymi. Pracownicy oderwani od codziennych obowiązków uczą się dużo efektywniej! Szkolenia typu "total immersion" czyli pełne zanurzenie w języku świetnie sprawdziły się w Australii czy Kanadzie, gdzie były elementem oficjalnego systemu szkolenia obcokrajowców. Stosowanie mieszanych szkoleń doskonale sprawdzało się w przypadku kilku naszych klientów takich jak PZU Życie, CWB Partner czy VG Polska. Pracownicy strategiczni dla firmy, którzy w bardzo szybkim czasie powinni komunikować się w języku obcym mogą skorzystać z nauki zagranicą. Szkolenia te są droższe, ale ich efektywność jest nie do przecenienia. Międzynarodowa grupa, zagraniczni nauczyciele i konieczność załatwienia podstawowych spraw w języku obcym sprawia, że nauka odbywa się mimochodem, a używanie języka w codziennej komunikacji daje nam pewność siebie trudną do osiągnięcia w czasie zajęć w polskojęzycznej grupie. Nauka języka w kraju gdzie jest on używany jest najdroższym, ale też najszybszym sposobem poczynienia postępów w nauce języka obcego. Wielka Brytania uczyniła z nauki języka angielskiego i sprzedaży materiałów szkoleniowych znaczące źródło swoich przychodów, ale jest powoli dystansowana przez Maltę oferującą dużo tańsze kursy o porównywalnej jakości.