Nie grozi nam gwałtowne załamanie spożycia

Nie grozi nam gwałtowne załamanie spożycia stock.xchng

Mimo że w kraju mamy osłabienie gospodarcze, nie grozi nam załamanie spożycia. Klienci kupują towary ostrożniej, z głową. W co warto inwestować?

Dynamika spożycia indywidualnego w I kwartale br. będzie niższa niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, ale nic nie wskazuje na jej bardzo silne osłabienie"- mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

Konsumenci trochę gorzej niż miesiąc i rok temu oceniają swoją sytuację finansową 

„Główną przyczyną spadku bieżącego wskaźnika ufności konsumenckiej było przekonanie gospodarstw domowych, że ich sytuacja finansowa pogorszyła się w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Przewidują jednak, że w najbliższym roku ich kondycja finansowa nieznacznie, ale jednak poprawi się. Mimo to sygnalizują osłabienie dokonywania dużych zakupów. To może wskazywać na osłabienie sprzedaży detalicznej dóbr trwałego użytku w lutym (dane GUS przedstawi 26 marca) i zapewne także w marcu. Jednak dynamika sprzedaży detalicznej w lutym nie ucierpiała na tym znacząco - zapewne nie osiągnęła poziomu ze stycznia (14,3 proc.), ale nie spadła poniżej 10 proc.

Gdyby tylko na podstawie wskaźnika ufności konsumenckiej oceniać dynamikę spożycia indywidualnego w I kwartale 2012 roku, to trzeba byłoby założyć, że byłaby ona istotnie niższa niż w porównywalnym okresie ubiegłego roku, kiedy wyniosła 3,7 proc. Jednak z przenoszeniem informacji zawartych we wskaźniku ufności na dynamikę spożycia trzeba jednak być ostrożnym. W zeszłym roku, w ciągu pierwszych 3 miesięcy bieżący wskaźnik ufności był istotnie niższy niż w pierwszych trzech miesiącach 2010 roku, ale jednocześnie dynamika spożycia była prawie o 70 proc. wyższa w I kwartale 2011 roku niż w I kwartale 2010 roku (2,2 proc.).

Wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej poprawił się w stosunku do lutego br., ale jednocześnie wygląda nieco gorzej niż w marcu 2011 r." - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Sprzedaż detaliczna w lutym br. wzrosła o 13,7 proc.

To bardzo dobry wynik. Polscy konsumenci już dawno oswoili się z informacjami o osłabieniu gospodarczym i obecnie wpływają one na ich decyzje w ograniczonym stopniu. PKB w I kwartale może wzrosnąć o ok. 4 proc." - uważa dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka PKPP Lewiatan.

„Wiele czynników wskazywało na to, że sprzedaż detaliczna w lutym 2012 r. powinna być nieco słabsza niż w styczniu - wypłata w styczniu premii, które zazwyczaj pracownicy otrzymują w lutym (ucieczka przez koniecznością płacenia od nich wyższej stawki rentowej), niskie temperatury, relatywnie wysoka baza dla sprzedaży samochodów, a także paliw. Tymczasem sprzedaż aut wzrosła o prawie jedną czwartą w stosunku do lutego 2011. Ciągle wysoki był popyt na dobra trwałego użytku (meble, RTV, AGD). Jednym słowem, sprzedaż „bazowa" (bez paliwa, samochodów i żywności) charakteryzowała się ciągle wysoką dynamiką. I to przy wzroście bezrobocia.

Dane wskazują jednak także, że zmienia się struktura sprzedaży - coraz więcej pieniędzy konsumenci zostawiają w niewyspecjalizowanych sklepach, w których kupują niemarkowe, za to tańsze towary. Zapewne ta tendencja będzie się utrzymywała w całym 2012 r. Dynamika sprzedaży w marcu powinna także przekroczyć dwucyfrową wartość, chociażby ze względu na Święta Wielkanocne na początku kwietnia. W efekcie, uwzględniając dodatni wkład exportu netto i inwestycji, możemy spodziewać wzrostu PKB w I kwartale 2012 r. w granicach 4 proc." - dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek

Podobne artykuły: