Nowe prawo konsumenckie. Zmiany w sprzedaży internetowej i bezpośredniej

Nowe prawo konsumenckie. Zmiany w sprzedaży internetowej i bezpośredniej Warakorn - Fotolia

Według nowych przepisów sprzedawcy będą musieli zadbać o to, żeby kupujący wiedział o wszystkich przysługujących mu prawach, również o tym, na jakich zasadach może odstąpić od zakupu.

Firmy z obu branż liczą na to, że dzięki większej świadomości konsumentów, przybędzie im klientów.

– Właściwie jest to duża szansa zarówno dla branży sprzedaży bezpośredniej, jak i dla branży sprzedaży przez internet. Gdyby konsumenci byli w pełni świadomi swoich praw, dużo chętniej korzystaliby z takich form zakupu. W nowej ustawie będzie to najlepiej zabezpieczona forma sprzedaży, jaka obowiązuje w Polsce – ocenia w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Tomasz Lis z Philipiak Polska, firmy prowadzącej bezpośrednią sprzedaż naczyń tej włoskiej marki.

Dłużej można zrezygnować

Nowa ustawa m.in. wydłuża z 10 do 14 dni czas, jaki konsument ma na rezygnację z towaru zakupionego poza sklepem bez podania przyczyny. Termin ten liczony będzie dopiero od momentu otrzymania towaru.

– W branży sprzedaży bezpośredniej będzie to obowiązek ustawowy, w branżach sprzedaży tradycyjnej nie ma takiego obowiązku. W wielu sklepach ludzie dokonują transakcji i są zdziwieni, że nie mogą zwrócić towaru. Niestety, tam zależy to wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy – mówi Tomasz Lis.

Konsument będzie mógł odstąpić od zawartej umowy, wykorzystując specjalny formularz, który będzie jednolity dla wszystkich sprzedawców. Będą oni mieli obowiązek zamieścić formularz w swoich warunkach umowy. Tym samym cała procedura odstąpienia od umowy stanie się łatwiejsza dla kupującego.

Jasna informacja o zawarciu umowy

Ustawa przewiduje też, że o tym, kto ponosi koszty zwrotu niechcianego zakupu oraz kto płaci za jego ewentualne uszkodzenia, przedsiębiorca musi jasno poinformować nabywcę przy zawarciu umowy. Generalnie ustawa wprowadza zasadę, że jeżeli przedsiębiorca nie poinformował o czymś konsumenta, to sam musi ponieść konsekwencje tego zaniechania. Czyli jeśli klient nie dostanie informacji, że ponosi koszty wysyłki towaru, koszty te automatyczne przechodzą na sprzedawcę.

W nowych, korzystniejszych dla konsumentów przepisach część sprzedawców dostrzega szansę na zdobycie nowych klientów. Dzięki jasnym i czytelnym regułom wzrośnie świadomość konsumentów, że sprzedaż bezpośrednia, internetowa, wysyłkowa jest nie tylko bezpieczna, lecz także lepiej chroni interesy nabywcy niż zakupy w tradycyjnym sklepie.

– Polacy są zainteresowani sprzedażą bezpośrednią. Doceniają w tej formie sprzedaży bezpośredni kontakt z producentem, z dystrybutorem, szanse zadania pytań, poszerzenia swojej wiedzy. W przypadku produktów, których użytkowanie wymaga zdobycia dodatkowej wiedzy, taka forma sprzedaży cieszy się zainteresowaniem. Polacy nie znają jednak swoich praw. Wierzymy, że jeżeli je poznają, będą chętniej dokonywać zakupów – uważa przedstawiciel Philipiak Polska.

Poradniki dla konsumentów

Dlatego firma Philipiak Polska rozpoczęła akcję edukacyjną, informując klientów o obowiązujących przepisach w cyklicznym poradniku drukowanym w gazetach regionalnych. Ułatwiła też rzecznikom konsumenta kontakt z przedstawicielem firmy, by mogli oni sprawniej interweniować w imieniu klientów. Przedłużył do 21 dni przewidywany dziś przez prawo 10-dniowy czas na rezygnację z zakupu.

Nowe przepisy, zgodnie z unijną dyrektywą, powinny zostać wdrożone do polskiego prawa już w czerwcu. Ze względu na potrzebę dostosowania się sprzedawców do zmian, ustawodawca zadecydował jednak o półrocznym vacatio legis.

– My jesteśmy gotowi właściwie już od czerwca – mówi Tomasz Lis. – Zdążyliśmy przeszkolić wszystkich naszych pracowników biura obsługi klienta, mamy przygotowane dokumenty. Zdajemy sobie sprawę z tego, że wiele firm, może mniejszych, potrzebuje tego sześciomiesięcznego okresu i w naszym odczuciu dobrze, że ten czas został dany, aby wszyscy byli jak najlepiej przygotowani do wejścia w życie nowej ustawy.

Newseria