Pasje, na których można zarobić

Pasje, na których można zarobić Pixabay.com

W środowisku dramatycznie niskich stóp procentowych, z jakim mamy obecnie do czynienia, inwestycje alternatywne stanowią atrakcyjny dodatek do portfela. Ponad to oferują jedyne w swoim rodzaju emocje, których nie dostarczą notowane na giełdach akcje.

Inwestycje mają niejedno oblicze. Przeciętnemu Kowalskiego będą kojarzyć się głównie z bankową lokatą, wraz ze wzrostem znajomości realiów rynków finansowych pojawia się jednak świadomość coraz bardziej wysublimowanych rozwiązań, mających za cel pomnożenie naszego kapitału. Są to głównie produkty dostarczane przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych, bazujące na możliwościach dostępnych na globalnym rynku akcji czy obligacji.

Dla pewnej wąskiej grupy wyrafinowanych inwestorów lokowanie oszczędności to jednak nie tylko biznes, lecz również i pasja. Są oni gotowi zaakceptować niską płynność środków i nierzadko spore ryzyko w zamian za możliwość uczestniczenia w wyjątkowych przedsięwzięciach, związanych z jedynymi w swoim rodzaju aktywami – ekskluzywnymi, limitowanymi przedmiotami.

Na początek… butelka wina

Pierwszym krokiem w świecie inwestycji alternatywnych jest często... zakup butelki wina. Na rynku funkcjonuje duża grupa firm oferujących swoim klientom dostęp do win klasy premium, zazwyczaj pochodzących z francuskiego regionu Bordeaux. Zysk z tego rodzaju lokaty potrafi sięgać 200 proc. w dziesięcioletnim horyzoncie czasowym. Ryzyko wybrania nieodpowiedniego gatunku, którego cena nie ulegnie zadowalającej aprecjacji, jest jednak niebagatelne i warto skorzystać z pomocy eksperta. Trzeba też zwrócić uwagę na fakt, że od 2011 r. rynek wina przeżywa stagnację, głównie ze względu na spadek popytu ze strony azjatyckich inwestorów.

Jak zarobić dzięki sztuce?

Innym popularnym i sprawdzonym rozwiązaniem jest nabycie obiecującego dzieła sztuki. Jak wynika z raportu Art & Finance za 2014 r., ponad 3/4 kolekcjonerów dokonuje zakupów z myślą o przyszłym zarobku, względy czysto estetyczne schodzą więc raczej na drugi plan. Aby osiągnąć atrakcyjną stopę zwrotu niezbędne jest wykazanie się sporą wiedzą ekspercką i intuicją. Największy potencjalny zysk osiąga się poprzez zainwestowanie w pracę młodego, utalentowanego, lecz jeszcze mało znanego artysty, który w przyszłości ma szansę trafić na salony. Oszacowanie potencjału jednego z licznych początkujących twórców wymaga dogłębnej analizy fundamentalnej, podobnie jak w przypadku inwestycji giełdowej w małą, rozwijającą się spółkę.

Nawet 350-proc. zysk na klasycznym samochodzie

Poszukiwacze naprawdę niepowtarzalnych wrażeń mogą zainteresować się rynkiem klasycznych samochodów. Stopy zwrotu osiągane w tym segmencie są najwyższe spośród wszystkich klas aktywów alternatywnych. Według danych banku inwestycyjnego Coutts, wzrost „motoryzacyjnego funduszu” za ostatnie 10 lat to imponujące 260 proc., jest to jednak tylko średnia dla mocno zdywersyfikowanego portfela. Pojedyńcze inwestycje potrafią przynieść znacznie więcej.

Podobne artykuły:

Najbardziej spektakularnym przykładem jest produkowane w połowie lat 80. limitowane Ferrari 288 GTO. Cena nowego auta wynosiła w tamtych czasach niecałe 100 000 dolarów. W 2008 r., podczas gdy giełdy zmagały się z najpotężniejszym od blisko stulecia kryzysem, czerwone GTO można było sprzedać z zyskiem ponad 350 proc. Zarejestrowane w ostatnich kilku miesiącach ceny na aukcjach w USA sięgają już prawie 2.5 mln dolarów! Potencjał tego typu lokaty jest jak widać olbrzymi, należy pamiętać jednak o konieczności ponoszenia naprawdę znaczących nakładów na utrzymanie samochodu w idealnym, jak najbliższym fabrycznemu, stanie.

Emocje, jakich nie dostarczą akcje

Ten, komu niestraszna niska płynność i konieczność zamrożenia gotówki na dłuższy czas, powinien więc bacznie przyglądać się ofercie inwestycji alternatywnych. W środowisku dramatycznie niskich stóp procentowych, z jakim mamy obecnie do czynienia, stanowią one atrakcyjny dodatek do portfela, oferując równocześnie jedyne w swoim rodzaju emocje, których nie dostarczą notowane na giełdach akcje.

OPERA Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. Piotr Święcik