Po co nam Rekomendacja T?

Po co nam Rekomendacja T? Image courtesy of mack2happy/ FreeDigitalPhotos.net

Zbiór dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych, określany jest mianem „Regulacji T”.

W ostatnich latach obserwowaliśmy duży liberalizm w polityce kredytowej banków w stosunku do osób legitymujących się niskimi dochodami. Dla nich wydatki na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych stanowią największy udział dochodów.

Nasz sektor bankowy również skłaniał się ku takim działaniom. Rozsądek traciło coraz więcej klientów banków, jak również ludzie odpowiedzialni na politykę kredytową w bankach. Rosła aktywność doradców bankowych oferujących m.in kredyty i pożyczki, gdyż od tego zależało wykonanie narzuconego planu i prowizja. Nad nimi czuwali szefowie, którzy byli rozliczani przez jeszcze ważniejszych szefów, a na górze dopingował wszystkich zarząd, który chciał wykazać się nadzwyczajnymi wynikami sprzedaży i zyskami przed akcjonariuszami aby ci przyznali mu nadzwyczaj wysokie premie.

Podobne artykuły:

W efekcie rosło szybko zadłużenie ludności, a nam zarzucano, ze mamy w dalszym ciągu bardzo niski wskaźnik zadłużenia, co wręcz poczytywano na wadę. Społeczeństwo polskie chciało nadrobić braki z poprzednich dziesięcioleci, zarówno w prywatnych inwestycjach, jak również konsumpcji. Na szczęście dla wszystkich przyszedł kryzys i ostudził zapędy bankowcom i ich klientom. Zatrzęsło posadami systemów finansowych. Wiele instytucji nadzoru nad rynkami finansowymi w różnych krajach zaczęło stawiać zapory ryzykownym zachowaniom, niejednokrotnie drastyczne, bowiem tam, gdzie są pieniądze budzi się chciwość a zasypia rozsądek.

Dobre praktyki

Nasz kraj i sektor bankowy, który stosunkowo mało odczuł skutki międzynarodowego kryzysu wprowadza również odpowiednie regulacje w tym zakresie. Jest to zbiór dobrych praktyk w zakresie zarządzania ryzykiem detalicznych ekspozycji kredytowych, określany mianem „Regulacji T”.

Dokument ten wzbudził wiele emocji wśród bankowców, wzbudził obawy wśród Polaków. Bankowcy twierdzą, że zawarte w nim przepisy są nadmiernie restrykcyjne i mogą stłumić rozwijającą się na nowo akcję kredytową. Z różnych środowisk padają zarzuty, że takie regulacje winne być wprowadzone kilka lat wcześniej. Trudno odmówić oponentom racji. Bankowcom, którzy kwestionują nowe przepisy należy zadać pytanie: czy z negatywnych doświadczeń banki nie wyciągnęły wniosków i dziś znów zamierzają budować portfel kredytowy w oparciu o pewną ilość klientów o wątpliwej zdolności kredytowej? Z każdym miesiącem przybywa klientów, którzy mają problemy ze spłatami rat kredytowych, niektórzy ich nigdy nie spłacą, a to grozi katastrofą systemu bankowego.

Ostudzone zapędy

Należy jednak zastanowić się nad limitami, procedurami zabezpieczeniami, systemach monitoringu, określonymi w Regulacji T przez Komisję Nadzoru Finansowego. Można mieć wątpliwości, czy urzędowo określone ramy działania nie będą nadmiernie krępować działalności banków, które powinny same decydować o sposobach zabezpieczenia przed ryzykiem. Życie pokazuje, że przeregulowania gospodarki mają zgubny wpływ na jej rozwój.
Nie mam jednak wątpliwości, że Regulacja T pozwoli uniknąć dramatów życiowych pewnej części naszego społeczeństwa, szczególnie tej, gorzej sytuowanej, bez dobrych perspektyw finansowych. Ostudzone zostaną również zapędy wielu ludzi, którzy niejednokrotnie bez głębszego zastanowienia są skłonni wydać ostatnie pieniądze, nawet się zapożyczyć, na rzeczy, które są im niepotrzebne a nachalny marketing wmówił im, że są one niezbędne do życia, szczęścia i prestiżu.

Sytuacja w gospodarce światowej jest w dalszym ciągu niestabilna, my również nie jesteśmy wolni od problemów. Statystyczny obywatel nie posiada możliwości prowadzenia dogłębnych analiz ekonomicznych a jego wyobrażenie o tym, co się może wydarzyć w gospodarce jest często niepełne lub zniekształcone przez masowe środki przekazu.

Negatywne skutki

Utrudnienia w dostępie do kredytów, jakie przyniesie wprowadzenie Rekomendacji T spowodują pewien spadek konsumpcji, co niekorzystnie odbije się na produkcji i usługach. Pewna ilość inwestycji budowlanych nie zostanie zrealizowana z powodu braku finansowania. W ostatecznym rozrachunku może obniżyć się dynamika wzrostu PKB.

Do negatywnych skutków Rekomendacji T należy zaliczyć jeszcze ułatwienie ekspansji instytucjom parabankowym, które nie podlegają nadzorowi, a sposób ich działania bywa nieraz kontrowersyjny. W efekcie część rynku kredytowego może funkcjonować poza okiem nadzoru, a wielu nieroztropnych ludzi może szybko wpaść w pułapki zadłużenia. Koszt pieniądza poza systemem bankowym jest zazwyczaj bardzo wysoki i nie do udźwignięcia przez wielu, z czego nie każdy zdaje sobie sprawę.

Chociaż Rekomendacja T może skutkować negatywnymi działaniami, trudno jednak zaprzeczyć, że jej wdrożenie zmniejszy ryzyko funkcjonowania polskiego systemu bankowego a wielu ludziom oszczędzi dramatów życiowych, z czego nigdy nie będą zdawać sobie sprawy i dalej będą narzekać na banki, które nie chcą udzielić im od ręki kredytu lub pożyczki.

Podobne artykuły:

Jan Mazurek Investors Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA