Polska może stać się silnym graczem na rynku ship management

Polska może stać się silnym graczem na rynku ship management Pracodawcy RP

Ship management, czyli zarządzanie statkami, to branża stosunkowo nowa w Polsce, ale dynamicznie rosnąca.

Firmy, które się tym zajmują chcą wykorzystać światowy trend zlecania przez armatorów na zewnątrz zadań związanych m.in. z rekrutacją personelu czy zarządzaniem finansami. Polska – ze względu na dostęp do wykwalifikowanych kadr – ma szansę stać się znaczącym graczem w tej branży.

Rośnie pozycja polskich menadżerów, którzy zarządzają flotami w imieniu właścicieli statków.

– Utarł się schemat, że w Polsce robi się pewne rzeczy dlatego, że jest tanio. Moim zdaniem działalność ship management rozwija się w Polsce dlatego, że mamy dostęp do ludzi, którzy się znają na tej pracy, a których jest coraz trudniej znaleźć w krajach, gdzie tradycyjnie ta działalność była prowadzona – wyjaśnia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Piotr Masny, członek zarządu Polskiego Związku Zarządców Statków.

Trend zlecania firmom zewnętrznym takich kwestii jak rekrutowanie personelu na statkach czy zarządzanie finansami i zakupami jest na świecie coraz silniejszy. Dlatego, jak podkreśla Masny, trzeba głośno mówić o tych kompetencjach zagranicą. Tym bardziej że Polska nie jest na arenie międzynarodowej kojarzona jako kraj z silny pod względem usług dla gospodarki morskiej. Od zainteresowania globalnych firm zależy jednak rozwój tej branży.

– Wielu ludzi jest zaskoczonych tym, że tego typu działalność w Polsce jest prowadzona. Ważne jest działanie nas wszystkich. My ze swojej strony, pracując w firmach, które zrzeszamy, staramy się jak możemy Polskę promować i jak najwięcej z tych biznesów, które prowadzą nasi właściciele, ściągać do kraju. Ale naszą rolą jest również, żeby uświadamiać zarówno władze lokalne, jak i państwowe, że jest to działalność, którą naprawdę warto i z powodzeniem można w Polsce rozwijać – podkreśla Piotr Masny.

Masny podkreśla szeroki wpływ działalności spółek z branży ship managmentu na otoczenie społeczno-gospodarcze. Sektor tworzy istotne źródło przychodów dla hoteli, firm transportowych, linii lotniczych czy ośrodków szkoleniowych, w których kształcą się marynarze. Jest to również stabilne miejsce pracy.

– Powstały w styczniu tego roku Polski Związek Zarządców Statków zrzesza firmy, które zarządzają 190 statkami o łącznym tonażu ponad 2 mln ton. Zatrudniamy ludzi, marynarzy, wynajmujemy biura, wynajmujemy hotele, prowadzimy szkolenia – wymienia Piotr Masny.

Podstawowym zadaniem PZZS jest reprezentowanie interesów członków zajmujących się zarządem technicznym, załogowym oraz zarządzaniem ryzykiem na statkach należących do zagranicznych właścicieli i armatorów. Długofalowym i docelowym założeniem PZZS jest stworzenie Pomerania Ship Management Center.

newseria