Poradnik korporacyjnego szczura - fragment książki

Poradnik korporacyjnego szczura - fragment książki Image courtesy of jscreationzs/FreeDigitalPhotos.net

Podręcznik przetrwania dla politykujących w firmie i na urzędzie.

Masz już dość czytania o efektywnych menedżerach? Jesteś znużony próbami pokonywania wszystkich problemów w minutę? A może bardziej interesuje Cię, kto zjada owoce Twojej pracy? Uwolnij się od podręczników zarządzania: dowiedz się, jak naprawdę pozyskiwać przyjaciół, wywierać wpływ na innych i osiągać cele: poznaj metody szczura.

Witajcie w rynsztoku

Nieco się waham, czy pisać do was ten list. Z jednej strony jestem przekonany, że jest rzeczą absolutnie konieczną, abyście w dzisiejszych czasach wiedzieli o grze sił, jaka wciąż trwa w firmach i organizacjach, a z drugiej nie chciałbym być uznany za bezlitosnego konsultanta, mściwego obserwatora i osobę cynicznie niedotrzymującą słowa. Chciałbym, abyście - gdy wszystko już zostanie zrobione i powiedziane - uznali mnie za osobę pod tym względem przestrzegającą norm etycznych. A będę pisał o tym, co ludzie nazywają "dociskaniem śruby", "upokarzaniem", "robieniem w konia" i "robieniem z kogoś ofiary".

Przećwiczymy sztukę kopania dołków pod szefem, zobaczymy, jak omijać różnego rodzaju przemyślne arkusze zajęć i inne pułapki, które mają za zadanie śledzenie wszystkich waszych ruchów, oraz przyjrzymy się sposobom manipulowania kolegami i współpracownikami. A więc w drogę. Mamy poznać ciemne strony i kręte drogi współczesnych firm.

Jak już wspomniałem, piszę tę książkę w postaci listu, przyznaję, że raczej długiego, ale tak wiele jest do powiedzenia o wewnętrznych sprawach różnych instytucji. Tradycyjnie list to coś wysyłanego do przyjaciół lub znajomych bądź od nich otrzymywanego. Filozof Sloterdijk (Peter Sloterdijk, "Rules for the human park". (Prawa ludzkiego rezerwatu). Głośny wykład Sloterdijka z 1999 r., w którym sugerował, że humanistyczne interwencje nie ulepszyły ludzkości, i stawiał pytanie, czy zatem nie należy zastosować regulacji genetycznych. Był za to niesłusznie atakowany. Po prostu pytał, a sprawę odpowiedzi pozostawił otwartą) uważa list za metaforę, za pomocą której ludzkość stara się zhumanizować samą siebie. Dzięki pisaniu i czytaniu powstaje krąg ludzi edukowanych, którzy wspólnymi siłami starają się utrzymać na wodzy nasze zwierzęce instynkty. Za pomocą kultury książek, esejów, opowiadań, listów i wiedzy ludzkość obłaskawia samą siebie i przemienia w łagodne stworzenie.

Miło byłoby z taką świadomością kłaść się spokojnie do łóżka, ale wiemy coś więcej. Nie myślę tu wcale o okropnościach, jakich ludzkie małpy dopuszczają się gdzieś daleko w świecie. Okropności popełniamy codziennie, nawet we własnym domu i własnej firmie, we własnym dziale i wobec klientów.

Już słyszę, jak mruczycie: "Więc po co pisać takie listy? Pisanie listów jest już passé. Dlaczego nie wysłać SMS-a lub e-maila albo nie stworzyć strony w Internecie? Wszystkie te listy i książki ani krztynę nie przyczyniły się do naprawy ludzkości". Jestem skłonny zgodzić się z wami. Macie rację.

Dlaczego zatem nadal to, co mam do powiedzenia, chcę napisać w formie listu? Powód jest prosty. List jest jednocześnie osobisty i zachowuje dystans, jest ogólny i anegdotyczny oraz ujawnia wszystkie niedoskonałości i dziwactwa obu stron - piszącego i czytającego. Ponadto list przesłany między przyjaciółmi ma cechy intymności, której nam trzeba, by odkryć, jak zostać szczurem.

Dlaczego "zgnilizna"?

Intelektualny bełkot

Język wyrafinowanyJęzyk
neutralny
Język szczurów

Przywódca


Oświecać


Inspirować


Kolega


Pułapka


Motywacja


Zorientowany na wyniki


Pełen poświęcenia


Procedury


Misja


Siła


Zagadnienie


Menadżer


Kierować


Motywować


Osoba


Słabość


Zainteresowanie


Skuteczny


Obowiązkowy


Działania


Biznesplan


Wpływ


Problem


Szef


Siedzieć na karku


Manipulować


Bastard


Niedołęstwo


Wyduszenie wszystkiego co możliwe


Tyran


Lizus


Triki


Banialuki


Zamordyzm


Zgniłe jajo


Język szczurów

"Zatem wytłumacz, dlaczego stosowanie języka szczurów zamiast wytwornego lub neutralnego ma uczynić mniej bolesnym rozdźwięk między doświadczeniem a wyidealizowaną wizją naszego profesjonalnego działania? Czy to nie pogorszy sprawy, skoro rezultat jest taką mieszaniną emocji i reakcji?"

Tak, ale tylko dla tych, którzy lubią książki o szczęściu i ułudzie. Tylko oni będą mieli obiekcje. Będą skonfundowani i na trzęsących się kolanach sięgną dla ukojenia po swe małe, słodkie słówka. Ale dla tych, którzy zdobędą się na odwagę zerwania swych przerośniętych parchów i spojrzenia prosto w oczy demonowi firmy, oraz dla tych, którzy zdobędą się na drugi krok i staną w szeregu z innymi, którzy uznali się za szczury - dla nich wszystkich rozpocznie się nowa gra, która wzniesie ich na nowy poziom percepcji. Dla nich ściągnięcie ropy intelektualnych bredni będzie łagodzącym kataplazmem. W tym liście oferuję chłodne kompresy, łubki i ciepłe koce.

Dyskutując nad pytaniem, jak zostać szczurem, zbudujemy most nad szczeliną oddzielającą piękne słowa od codziennej praktyki. To jest podstawowa przyczyna napisania tej książki. Pojawienie się szczura to całkiem inna historia.

Pojawienie się szczura

Krótka wycieczka do ścieku

W pozostałej części listu poruszę różne tematy. Dla Waszej wygody dokonam ich krótkiego przeglądu.

Audyt

Pierwsza część listu to test samooceny. Większość profesjonalistów przywykła do testów oceny osobowości, do pytań: "Jakiego rodzaju przywódcą jestem?", "Jaki jest typ mojej osobowości?", "Czy powinienem bardziej skupiać się na celu działania?", "Czy jestem materiałem na człowieka sukcesu?".

Mój list bez takiego testu nie byłby kompletny. W następnym rozdziale dam wam masę okazji do samooceny. Oczywiście docenicie, że test jest wysoce naukowy i dopracowany w szczegółach. Więc nie powinniście lekceważyć jego rezultatu. Od samych rezultatów nawet istotniejsze są "stwierdzenia" podsumowujące postawę właściwą dla szczura. Potem powiemy o tym więcej.

Na arenie

Niektórzy są niezadowoleni, że szczur musi tyle czasu spędzać na obserwowaniu, a tak niewiele na rzeczywistym "działaniu". Ale tak już jest. Dobry szczur atakuje tylko trzy razy na miesiąc i za każdym razem nie dłużej niż pięć minut. Ale wie, że każdy atak przyniesie mu pewne zwycięstwo. A zwycięstwo to celebruje w ciszy, nie wspominając o nim nikomu.

W tej części przyjrzymy się arenom organizacyjnym. Ludzie znający zaplecze są lepiej przygotowani niż ich przeciwnicy. Mogą krzyżować ich plany. Najtrudniejszym zadaniem jest zidentyfikowanie aktorów. Przyjrzymy się, co komu i czemu służy w firmie.

Jeżeli po przeczytaniu tego rozdziału będziecie nadal myśleć, że nic nie możecie i nie macie na nic wpływu, to powinniście zapomnieć o reszcie tego listu.

Dziewięć źródeł mocy

Każdy ma jakąś moc. I każdy ma źródła tej mocy.

Niestety nie każdy z jednakową łatwością może się do tych źródeł dostać. Sztuką jest przepchnąć się do przodu dzięki mocy, by zdobyć moc, której się nie posiada.

Będziemy się przyglądać potędze monopoli, by poznać możliwości, jakie daje organizacja i jej procedury. Macie więcej możliwości znęcania się nad innymi, niż możecie sobie wyobrazić. Nie oceniajcie się zbyt nisko; w waszym ciele także tkwi spora moc. Jeżeli chcecie się w tych sprawach zagłębić, musicie się przyjrzeć możliwościom wywierania nacisku w stylu Wielkiego Brata. Jest to unikalne źródło różnych udogodnień i zdumiewających możliwości. Będę także mówił o źródłach mocy, do których każdy ma dostęp, czyli o przyjaciołach i sieci. A skończę na sztuce czarowania. Albowiem nikt, kto nie wie, jakie znaczenie ma rzucone zaklęcie, nigdy nie znajdzie własnego miejsca na tej scenie.

Triki i intrygi

Od czasów Machiavellego stworzono niezliczoną liczbę list wyliczających, co powinien i czego nie powinien robić bezlitosny władca. W tym liście z rynsztoka dokonam przeglądu najważniejszych taktyk stosowanych przez szczury.

Powiem, jak ważne jest ukrywanie swojej prawdziwej natury. Dobry szczur nigdy nie pozwoli, by rozpoznano w nim szczura. Jak wiemy, tak samo jest z terrorystami. Ludzie o najbardziej diabelskich charakterach pędzą spokojne, godne poważania życie, nie ukazując żadnych cech, jakie mogłyby pokazać, kim są naprawdę, a potem niespodziewanie wyłaniają się z nijakości, by w ciągu pięciu minut dokonać ataku...

Przyjrzymy się także szczurzym mikrotaktykom, które mogą być używane w chwilowej potrzebie. Aby dać wam posmakować, w czym rzecz, powiemy, jak zarysować front w firmie i jak wygrywać jednego kolegę przeciw innemu. Powiemy o taktyce przewrotów. Jak się pozbyć menadżera? Jak sabotować szefa i znajdować kozła ofiarnego? Czytajcie dalej, a przekonacie się, jak proste są takie taktyki. Tak wiele jest do powiedzenia na temat ludzi, którzy dają sobą manipulować, i o tych, którzy innymi manipulować potrafią.

Czy wiecie, że najwyższym stopniem zgnilizny jest uczynienie samego siebie nieprzewidywalnym? Tak, aby wasz szef i wasi koledzy nigdy nie wiedzieli, w jaką stronę się obrócicie. To doprowadzi ich do szaleństwa, a wam da szansę wykorzystania na swoją korzyść ich pomyłek. To właśnie na tym polegają biurokratyczne szczurze rozgrywki.

W wielu działaniach szczur wykorzystuje dla własnych korzyści słabość innych. Pod tym względem różni się od terapeuty. Terapeuta będzie dokonywał manipulacji w najlepszej wierze, a szczur - przeciwnie. Jeżeli chcecie być dobrym szczurem, musicie umieć wywęszyć wszystkie ukryte żądze i strachy przeciwnika.

Gracían (Balthasar Gracían, The art of worldly wisdom. Pięknie napisana filozofia życia, dziś nadal aktualna), ksiądz jezuita na dworze hiszpańskim, napisał czterysta lat temu, że nacisk, dobrze dobrany do człowieka, skutecznie działa na każdego. To prawda, bowiem każdy ma swój słaby punkt, swoje fanaberie, brzydkie obyczaje, tiki i dziecięce emocje lub głęboko ukryte obawy - coś, co podkopuje jego autonomię i czyni go zależnym od świata zewnętrznego. Jeżeli potraficie stać się tym światem zewnętrznym, będziecie mieli go w garści, we własnej mocy. Kontrolowanie słabości i strachu wcale nie jest trudne. Należy tylko, jak to wyjaśnię, przestrzegać dwóch zasad.

Powiększenie

Czy może być coś bardziej satysfakcjonującego niż posuwanie się krok za krokiem w stronę celu, jaki sobie wyznaczyliśmy: opanowanie firmy, odsunięcie na bok współzawodniczących kolegów, obalenie szefa i odebranie mu wszelkiej inicjatywy? Ale coś takiego wymaga doskonałego opanowania sztuki konszachtów i knowań.

Będziecie musieli zdecydować, czy działać pasywnie, czy re-aktywnie. Rozważyć gambit otwierający, grę środkową, godzinę prawdy i ostatnie pchnięcie. Będziecie musieli pomyśleć, jaką kartą należy zagrać i kiedy. I jakich kart wam jeszcze brakuje. Rozłożenie działania w czasie jest najtrudniejszą częścią szczurzego planu rozgrywki.

Jeżeli naprawdę chcecie zaangażować się w jedną z toczonych w firmie batalii, walkę na śmierć i życie, wówczas godzina prawdy na pewno wybije. Możecie mieć tylko nadzieję, że zdołacie wszystko zaplanować w szczegółach, by niczego nie przeoczyć, przewidzieć każdy ruch i być gotowym na wykonanie najinteligentniejszego posunięcia spośród zaplanowanych.

A mimo to, możecie stracić. Możecie okazać się za słabi. Możecie nie być wystarczająco przebiegli. Lub zabraknie wam szczęścia. Co wtedy? Noblesse oblige - czy starczy wam sił, by być szczurem pokonanym? Czy odważycie się porzucić firmę, wszystkie związane z nią luksusy i zdobyty status, mając przed sobą perspektywę sprzedawania The Big Issue(gazeta wydawana przez bezdomnych www.bigissue.com) byłym kolegom i konieczność ograniczenia zakupów do Sainsbury (sieć tanich sklepów)? Jeżeli nie przejmujecie się taką perspektywą, to znaczy, że macie siłę do prowadzenia prawdziwie szczurzej gry.

Ale obiecajcie mi jedno - jeżeli rozgrywka będzie o rzecz naprawdę istotną i wyjdziecie z niej pokonani - rezygnujcie, odchodźcie i zaczynajcie od nowa, ale nigdy nie zostawajcie tam, gdzie przegraliście. Jeżeli to zrobicie, zwycięzcy będą Was traktować jak gówno przylepione do buta.

Żeglowanie w stronę tradycji

W tym podrozdziale zajmę się kilkoma ważnymi sprawami z historii walki o władzę. Wszystkie triki obecnie przez nas stosowane podczas rozgrywek w firmach mają długą tradycję, a, jak sądzę, profesjonaliści powinni znać swoje korzenie. Ale jest jeszcze coś więcej.

Po pierwsze, wiedza łagodzi samotność. Zrozumiecie, że inni brali się za bary z podobnymi problemami i formułowali własne rozwiązania.

Po drugie, tradycja to zbiorowisko urodzajnych i sterylnych myśli, idei i technik. Znajdziecie je w przysłowiach, przypowieściach, legendach, metaforach, opowiadaniach grozy itp. Jesteście zawsze częścią zbiorowej kompetencji i niekompetencji. Tradycja jest trochę jak Internet: możecie tam znaleźć wszystko, dojrzałe i gotowe do zbiorów. Wiedza czyni was wolnymi. Możecie tradycję odrzucić, umiłować lub wielokrotnie wykorzystywać, ale nigdy nie możecie twierdzić, że nie istnieje.

A na koniec, znajomość własnych korzeni uczyni wasze polityczne intrygi bardziej adaptowalnymi. Dla waszych działań znajdziecie wciąż rosnącą liczbę rozwiązań alternatywnych. Istnieje więcej niż trzeba przyczyn, aby w krótkiej wycieczce omówić najważniejsze postępowania polityczne.

Epilog

Na końcu napisałem krótki epilog. Tam podsumowałem zawartość tego listu.

Takim oto torem potoczy się opowieść.

Uważaj na siebie

Zanim przejdziesz do testu samooceny, kilka uwag na temat tego listu z rynsztoka.

Środki ostrożności

Czytając tę książkę, traficie na ludzi różnego typu: szefów bękartów, kolegów kutasów i kapusiów. Jeżeli wasza adrenalina podskoczy, to dobrze. Tak powinno być. Fizyczne podniecenie jest istotne. Przecież Schopenhauer ulokował wolę w ciele.

Ale musicie uważać, aby nie poniosła was urażona duma, chęć destrukcji lub zwierzęca agresja. To mogłoby być niebezpieczne. Intelekt musi górować przez cały czas. Z tego powodu musicie zawsze mieć do dyspozycji pewne środki ostrożności: regularne chwile samotności, kiedy możecie zastanowić się nad waszą sytuacją; odsunięcie się od e-maili i mobilnego bełkotu; znalezienie kumpla, z którym możecie kreślić plany; rozwijanie poczucia ironii, a także zdrowej dezaprobaty i rozsądnej przesady. Biwakowanie to doskonała metoda walki z ciemnymi stronami innych i siebie. Sam mam dobre doświadczenia z tego rodzaju podejściem.

Zastrzeżenia

Przez lata wielu ludzi wyspowiadało się przede mną ze swoich intryg, wielkich i małych. O niektórych opowiedziałem, gdy uznałem to za konieczne. Ale zrobiłem to anonimowo, zacierając wszelkie ślady, aby chronić interesy tych, którzy mi zawierzyli. Jak już wyjaśniałem, jestem bardziej zainteresowany strukturą zgnilizny niż przyczynianiem się do kolejnego skandalu (przyznaję, że czasami ciężko mi było oprzeć się pokusie). Tak więc, jakiekolwiek podobieństwo do rzeczywistych menadżerów, członków zarządu, oficjeli związków zawodowych, udziałowców i szumowin nie opiera się na rzeczywistych związkach i jest rezultatem czystego zbiegu okoliczności.

Zakładam, że każdy z was jest osobą zdrową psychicznie, posiadającą wystarczającą wiedzę o sobie, świadomą własnych czynów i chęci. Każdy musi przyjąć na siebie pełną odpowiedzialność za działania, jakie być może podejmie po przeczytaniu tej książki; a autor nie może być za to pociągnięty do odpowiedzialności. Nie obawiajcie się wyrzekać na mnie, jeżeli zostaniecie wyrzuceni z pracy, pozwani do sądu, wyrzuceni z domu przez męża lub żonę. Zawszę będę utrzymywał, że nigdy nie chciałem, aby ktoś tę książkę traktował poważnie.

Witajcie w rynsztoku.


Tekst jest fragmentem książki autorstwa: Joep P. M. Schrijvers"a pt.: Poradnik korporacyjnego szczura"; Wydawnictwo Onepress.pl


Podobne artykuły:





Grupa Wydawnicza HELION SA Onepress.pl