Prognozy dla internetowego rynku marketów budowlanych

Prognozy dla internetowego rynku marketów budowlanych sxc.hu

Internetowa sprzedaż materiałów budowlanych rośnie w takim tempie, że śmiało można stwierdzić, że online to już nie tylko kolejny kanał sprzedaży, a nowy rynek.

Taką tendencję ilustrują dane. O ile rynek tradycyjny rośnie o kilka procent, to rynek e-commerce wzrasta rocznie nawet o 15 proc. Jak pokazują badania „Efekt ROPO w segmentach polskiego e-commerce w 3q 2014 roku” zakupy materiałów budowlanych online są co raz bardziej popularne. Aż 40 proc. osób które dokonało zakupów w ten sposób, deklaruje, że poleci tę formę innymi. Jeszcze niedawno byliśmy światkami kryzysu na rynku dystrybucji materiałów budowalnych. Eksperci stwierdzają jednak, że te czasy już minęły. – Segment pokryć dachowych ma w tym roku urosnąć o 5 proc., chemii budowlanej również o 5 proc., a segment drzwi i okien o 8 proc. Wzrost jest głównie zasługą rosnącej liczby inwestycji w sektorze mieszkaniowym, komercyjnym oraz drogowym – mówi Tomasz Jankowski, prezes spółki zarządzającej internatowym marketem budowlanym StukPuk.pl.

Dwa wyjścia z sytuacji

Sprzedaż budowlanki online jest popularna w Wielkiej Brytanii, ale w Polsce to nowość, która napotyka trudności. Przede wszystkim ze względów logistycznych, ale też cenowych. Sprzedaż produktów bezpośrednio przez producentów (podobnie zresztą jak w przypadku dystrybutorów) jest sprzeczne z polityką cenową firmy. Polski e-commerce jest pierwszocenowy – sprzedaż w niskich, przez co atrakcyjnych dla internautów cenach oznaczała by konflikt ze stałymi odbiorcami, którzy nieraz latami pracowali na dogodne warunki handlowe. Rodzi się więc pytanie: dlaczego jednorazowy zakup internauty ma być premiowany niższą ceną od tych, które posiadają stali odbiorcy?

Podobne artykuły:

Wyjścia z tej sytuacji są dwa. Pierwsza opcja, to wyjście „miękkie”, czyli zapewnienie wsparcia dla rynku online przez działania takie jak: kampanie produktowe, wizerunkowe dla marki i produktów, działania sprzedażowe skierowane do e-rynku, zapewnienie informacji oraz infrastruktury dla firm prowadzących sprzedaż online, a także  współpraca z firmami z branży e-commerce.

Drugie rozwiązanie, to podejście radykalne. Konieczna jest zmiana polityki firmy i przestawienie się wyłącznie na obsługę online. Stali klienci utrzymują swoje warunki handlowe, ale są obsługiwani online za pośrednictwem strony internetowej (lub telefonicznie). Oszczędności wynikające z redukcji kosztów stałych (reedukacja działu handlowego, centralizacja magazynów i procesów logistycznych) przekazywane są w dół łańcucha wartości, do klientów, rekompensując im zmianę modelu obsługi. Ta opcja została już wdrożona przez niektórych graczy rynkowych i po perturbacjach okresu przejściowego dała pozytywny wynik. Jest to jednak ruch drastyczny, na który nie każdy chce się zdecydować.

Rywalizacja?

Kanał tradycyjny i online nie muszą się zwalczać. – Internetowe markety budowlane które swoją działalność koncentrują wyłącznie na działaniach online już istnieją i rosną w tempie 15% rok do roku, a nie na poziomie wzrostów notowanych w poszczególnych gałęziach tradycyjnej dystrybucji (3-7%) – mówi Tomasz Jankowski ze StukPuk.pl.  – Tempo  wzrostu z jednej strony oraz pozytywne przykłady z rynku Europy Zachodniej (brytyjski Screwfix.com) potwierdzają, że dystrybucja materiałów budowlanych jest osobnym rynkiem rządzącym się swoimi prawami i nie może być łączona z rynkiem tradycyjnym jako kolejny kanał sprzedaży. Jeszcze 10 lat temu zakupy spożywcze online wydawały się melodią przyszłości, a dzisiaj są standardem. Dlaczego więc nie zamówić ciężkich worków z klejem do glazury z dostawą na IV piętro – stwierdza Jankowski ze StukPuk.pl. Kanał online to bezsprzecznie najszybciej rozwijający się segment rynku z bardzo dobrymi prognozami na przyszłość. Klienci szukają dobrej komunikacji, szerokości asortymentu i niskich cen. Przede wszystkim jednak ten rynek dystrybucji idealnie wpisuje się w filozofię „convinience” czyli wygody i elastyczności.

P4 Solutions Sp. z o.o. Tomasz Jankowski