Rosja wykończy polskich rolników świńskim embargiem?

Rosja wykończy polskich rolników świńskim embargiem? sxc.hu/profile/morderska

Polscy rolnicy i zakłady spożywcze ponoszą gigantyczne straty po wprowadzonym przez Rosję embargo na unijną wieprzowinę.

Cieniem na targach położyła się decyzja władz Rosji, które pod koniec stycznia zakazały importu wieprzowiny z Unii Europejskiej. Tę decyzję Moskwa tłumaczyła wykryciem na Litwie ognisk afrykańskiego pomoru świń. W ślad za Rosją taki zakaz wprowadziła też Białoruś - informuje "Gazeta Wyborcza".

Komisja Europejska protestowała i wskazywała, że decyzja Rosji jest nieproporcjonalna. Bo ogniska choroby wykryto tylko na Litwie (u dwóch dzików), a zakaz dotyczy wszystkich państw Unii.

Bruksela proponowała, by Rosja zakazała importu wieprzowiny z kilku regionów na Litwie. Ale Moskwa odrzuciła ten pomysł. Zamiast tego Federalna Służba Weterynaryjna i Fitosanitarna (Rossielchoznadzor) zaproponował podzielenie Europy na regiony, według rosyjskich kryteriów ryzyka występowania choroby.

- Minimalna regionalizacja to Łotwa, Litwa, Estonia i Polska - stwierdził w tym miesiącu szef Rossielchoznadzoru Siergiej Dankwert. Dodał, że wieprzowina z tych państw powinna być objęta zakazem wwozu do Rosji oraz Białorusi i Kazachstanu, należących do stworzonej przez Rosję unii celnej.

We wtorek sprawę embargo omawiano w Wilnie na nieformalnym spotkaniu UE-Rosji, w którym uczestniczył polski główny lekarz weterynarii Janusz Związek.

- Dzisiaj nie ma przełomu w tych relacjach, rozmowy są bardzo trudne. Nie doszło do wiążących ustaleń - powiedział w środę PAP minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Podkreślił przy tym, że Polska jest wolna od afrykańskiego pomoru świń. A polskie władze prowadzą intensywne badania przenoszących tę chorobę dzików, zwłaszcza w województwach graniczących z Rosją i Białorusią, gdzie ta choroba się panoszyła. Według polskiej Inspekcji Weterynaryjnej w samej Rosji jest obecnie ok. 500 ognisk afrykańskiego pomoru świń.

 

red