Stres - przyjaciel czy wróg?

Stres - przyjaciel czy wróg? Image courtesy of David Castillo Dominici/FreeDigitalPhotos.net

Stres jest nieodłącznym elementem życia ludzkiego. Może być naszym przyjacielem lub wrogiem, w zależności od tego jak patrzymy na stres i jak sobie z nim radzimy, jak nim zarządzamy.

Narzucamy sobie często intensywne, szybkie tempo życia. Człowiek często napotyka na wiele wymagań, martwi się o niepewną przyszłość i ma zbyt mało czasu na życie rodzinne, zabawę i pasję. Możemy nie zauważyć nawet jak stres powoli, ale skutecznie wkrada się w nasze życie czyniąc spustoszenia.

Zacznijmy od ćwiczenia – weź kartkę i coś do pisania, usiądź wygodnie (jeśli chcesz, możesz zamknąć na moment oczy) i wyobraź sobie, jak wygląda twój stres? Jakie kolory widzisz oczyma wyobraźni? Może twój stres przedstawia ci się w postaci jakiegoś symbolu lub przedmiotu? Pozwól sobie na skojarzenia, obraz.

Stres to/ Dla mnie stres to: …………………………………………………………………………………………………………

A teraz namaluj swój stres – jak go przedstawisz? Przenieś wszystko to, co Ci przychodzi do głowy, wszelkie skojarzenia i wyobrażenia na temat stresu na kartkę.

Podobne artykuły:

Dlaczego warto poznać swój stres i z nim pracować?

Stres to naturalna reakcja organizmu. Jest to odpowiedź organizmu na bodziec stresowy, na wytrącenie z równowagi. To coś, co i tak nam towarzyszy, dlatego moim zdaniem, warto i można nauczyć się z nim żyć i „współpracować”- zrobić z niego przyjaciela, a nie wroga. Stres zawsze będzie! Im wcześniej to zaakceptujemy, tym szybciej zobaczymy możliwość „zarządzania” nim. To TY jesteś jego szefem, panem a czasem nawet sprawcą:)!

Zadaniem stresu jest mobilizacja organizmu do walki lub ucieczki w sytuacji zagrożenia, co nie jest w dzisiejszych czasach zbyt często potrzebne (mam na myśli zagrożenie życia).

Stres aktywizuje nas także do codziennego działania (oczywiście pewny poziom stresu); może pomóc nam lepiej poradzić sobie w niektórych sytuacjach (bardziej nas mobilizuje, pozwala szybciej działać.) Dzięki niemu nasi przodkowie przetrwali i nauczyli się wymyślać przeszkody, pułapki np. na wielkie zwierzęta.

Stres to ENERGIA, z którą można coś zrobić. Energia płynie, czy tego chcesz, czy nie. Nie można jej zatrzymać - może znaleźć swoje ujście na zewnątrz lub w tobie. Możesz nauczyć się wykorzystywać jej siłę i odpowiednio nią kierować.

Gdy sytuacja stresowa mija, organizm w naturalny sposób powinien wrócić do normalnego funkcjonowania do tzw. równowagi. Ale co się dzieje, gdy bodźców stresowych mamy dużo więcej i są one inne niż te, które dotyczą zagrożenia życia? Co się dzieje, gdy w naszej głowie codziennie odbywają się bitwy z „potwornymi” kolegami firmowymi, z koszmarnymi urzędnikami, z niemiłą panią w sklepie, ucieczki przed straszną sąsiadką itp.?

Twój organizm reaguje dokładnie tak, jak organizm naszego przodka na widok mamuta pędzącego na niego. Wszystkie siły mobilizowane są do tego, by ZABIĆ, UCIEC, albo w późniejszych czasach rozwoju naszego mózgu, OMINĄĆ PRZESZKODĘ lub STWORZYĆ PUŁAPKĘ.

Należy w tym miejscu wspomnieć, że nasz głęboki umysł, nasza podświadomość, nie potrafi rozróżnić, czy to, co się dzieje w twojej głowie jest rzeczywistością, czy też tylko są to twoje myśli lub wyobrażenia. W związku z tym reaguje na każdą, KAŻDĄ twoją myśl, wspomnienie trudnej sytuacji, czy wyobrażanie sobie czegoś strasznego. Czyli wyobrażenie sobie ucieczki przed wspomnianą już straszną sąsiadką to nic innego, jak ucieczka przed jakiegoś rodzaju zagrożeniem. Wszelkie nasze siły obronne, hormony, które „przyśpieszają”, usprawniają w takich sytuacjach funkcjonowanie naszego ciała i zaczynają błyskawicznie krążyć w naszym krwioobiegu, działając zgodnie ze swoim przeznaczeniem.

Wszystko pięknie, ale co się dzieje, jeśli takich sytuacji, o których sobie codziennie myślimy, mamy kilka, a nawet kilkanaście???

No właśnie – nasz przodek prawdopodobnie stosunkowo rzadko miał realnie do czynienia z mamutem, tygrysem szablozębnym, czy też innym zagrożeniem, a my w swojej głowie mamy czasami jedno wielkie pole bitwy. A hormony zgodnie z naszym poleceniem (bo twoja myśl to polecenie!) krążą i krążą, więc po jakimś czasie takiej wiecznej gotowości czujemy się coraz bardziej zmęczeni, wypaleni. Nic nam się nie chce, nic nas nie cieszy, mąż jakiś takiś „ble” się stał, a „praca nie zając”, więc może poczekać. Może też być tak, że jeśli wszystko układa się dobrze, coraz częściej myślimy i wyobrażamy sobie, co się może wydarzyć po tym dobrym czasie – bo przecież nic dobrego nie może trwać tak długo…prawda? Brrrr…. znasz to? No właśnie – ja też wiem, jak łatwo ulec tym myślom, przekonaniom: „Pewnie nie dam rady, jestem kiepska, nie uda mi się, co oni pomyślą, jak to będzie odebrane, jestem nieatrakcyjna/y dla nich/dla niego/dla niej itp.”. Sprawdź ze sobą: Czy te myśli ci służą? Czy cię wspierają? Czy też może osłabiają cię i ograniczają? Zadawanie sobie tych pytań w momencie pojawiania się „chaosu myślowego” jest jedną z prostszych i zarazem skuteczniejszych technik radzenia sobie ze stresem. Możesz dokonać wyboru, jaką drogą chcesz iść. Czy chcesz mieć dostęp do swojej siły, spokoju, radości, pewności, zaufania czy też do wątpliwości, lęku, chaosu….

Dbaj o jakość myśli, wizualizuj!

Kiedy już pojawi się lęk, napięcie – nie uciekaj, zostań i przyjrzyj mu się, a potem zastanów się, co chcesz zamiast tego?

ZADAJ SOBIE PYTANIA:

  • Co teraz czuję, co się ze mną dzieje?
  • Dlaczego to czuję?
  • Co się za tym kryje – jaka potrzeba?

Np. Boję się, jak wypadnę na tej prezentacji, nie mogę spać, pewnie mi się nie uda, z pewnością coś pomylę, zapomnę, pewnie będą lepsi itp.

CO TERAZ CZUJĘ?: Lęk, niepokój, napina się moje ciało - głównie kark, dłonie.

Acha, czuję lęk, ponieważ POTRZEBUJĘ: pewności, że dobrze wykonuję swoje zadania i jestem cenionym pracownikiem. W związku z tym potrzebuję spokoju, stabilizacji, może wsparcia, może lepszego przygotowania..

Kiedy znajdziemy, odkryjemy te potrzeby, które są żywe, ważne TERAZ w nas, to powinna pojawić się ulga (zazwyczaj westchnienie, głębszy oddech). Samo skupienie, uważność nakierowana na to, co się w danym momencie dzieje w nas, przynosi rozluźnienie i spokój.

Na poziomie głębszym twój umysł uzyskał informację – SYTUACJA OPANOWANA MAMUT ODSZEDŁ. Wiadomo, jak sobie z nim radzić, jak go odstraszyć lub okazało się, że nie jest taki groźny – strach ma wielkie oczy! I czasami to nic więcej. Organizm wraca do równowagi.

Podobne artykuły:

Poznaj swoje reakcje

Jak reagujesz na stres?

Opisz, co dzieje się z tobą,  kiedy czujesz, że jesteś „w stresie”? Co się dzieje z twoim ciałem?

……………………………………………………………………………………………………………………………….

Co się dzieje z twoim umysłem – jakie masz myśli w stresie, czy one mobilizują cię do działania, wspierają czy ograniczają?

………………………………………………………………………………………………………………………………..

Jakie są najwcześniejsze objawy związane ze stresem?

…………………………………………………………………………………………………………………………………

Poznaj dobrze siebie: co mówi twoje ciało, w jaki sposób cię informuje o tym, że coś się z tobą dzieje? Każdy symptom cielesny (spocone dłonie, suchość w ustach, bezsenność) jest INFORMACJĄ! USŁYSZ JĄ, ZROZUM. To, że kupisz sobie kolejny blocker potu, czy tabletki nasenne nic nie da, no przynajmniej nie za dużo -sytuacja i tak nie ulegnie zmianie. Przyjrzyj się temu, co wywołuje w tobie takie reakcje, pracuj nad codzienną UWAŻNOŚCIĄ!

Ewa Wiśniewska Brzoza PRACOWNIA ROZWOJU OSOBISTEGO MANDALA LIFE 1