Trzaskasz drzwiami i wychodzisz?

Trzaskasz drzwiami i wychodzisz? Photo credit: bruckerrlb / Foter

Co zrobić gdy TO już nas dopadnie? Na pewno nie wpadać w panikę – nie jesteśmy pierwsi i nie będziemy też ostatni.

Trzaskasz drzwiami i wychodzisz – dzisiaj już tam nie wrócisz, niech radzą sobie bez Ciebie. Jeszcze jakiś czas temu to, co robisz, było dla Ciebie wyzwaniem – teraz tylko nuda i monotonia. W pracy zwlekasz z wykonywaniem prostych dotąd czynności. Zapał, który zawsze Ci towarzyszył, gdzieś uleciał – teraz tylko nuda. Nuda i monotonia. I całkowite niezrozumienie ze strony ludzi z którymi pracujesz, ze strony rodziny zresztą też...

W tym momencie psycholog powiedziałby najprawdopodobniej, że jesteś dotknięty syndromem wypalenia zawodowego. Do jego przejawów należą przesadne dystansowanie się od stawianych przed tobą zadań, zanik troski o innego człowieka – w pracy jesteś dla klientów i współpracowników uszczypliwy i zgryźliwy. Do wszystkich odnosisz się z niechęcią. Siedząc w biurze patrzysz co chwilę na zegarek – jak wybawienia oczekujesz 16 czy 17 gdy wyjdziesz do domu. Na samą myśl, że mógłbyś zostać chwilę dłużej przechodzą Cię ciarki.

Powody powstawania zespołu wypalenia zawodowego są złożone. Prawie zawsze na początku mamy do czynienia ze zbytnim obciążeniem pracą. Co ważne (i dosyć częste) takiemu obciążeniu towarzyszy niska gratyfikacja. Zbyt mało otrzymujemy za włożony wysiłek – nie chodzi tutaj tylko o pieniądze. Być może szef nas nie docenia, koledzy z pokoju nie dostrzegają naszych starań, klientom obojętna jest nasza serdeczność i zaangażowanie. Jeżeli towarzyszy temu jeszcze niski prestiż naszego zawodu i anonimowość w miejscu pracy – skutki będą opłakane.

Nie pierwsi, nie ostatni

Co zrobić gdy TO już nas dopadnie? Na pewno nie wpadać w panikę – nie jesteśmy pierwsi i nie będziemy też ostatni. Choć nie ma idealnej i dobrej dla wszystkich recepty, na pewno pomocny będzie zdrowy dystans do zajęcia, które się wykonuje. Czasem konieczne może być obniżenie naszych – możliwe, że nierealnych – oczekiwań wobec własnej osoby.

Konieczne jest także ograniczenie stresu, jakiemu podlegamy codziennie. Jego źródła są różnorodne: problemy osobiste, napięcia w rodzinne, a przede wszystkim obciążenie, jakiemu podlegamy w pracy – z roku na rok rosną wymagania stawiane przed pracownikami. Pracodawcy oczekują od nas trafniejszych decyzji, większej wydajności i większego zaangażowania. W takich sytuacjach pomóc może lepsza organizacja naszego czasu – właśnie wtedy uda nam się pogodzić wszystkie stawiane przed nami zadania.

Kolejną pomocną metodą są treningi relaksacji rozwijające umiejętności zmniejszania napięcia, jakiemu podlegamy, oraz minimalizujące skutki codziennego stresu. Pomocne mogą być treningi racjonalnego wykorzystania swojego wolnego czasu – chodzi o to, aby czas poświęcany na regenerację nie był zmarnowany. Nie możemy odpoczywać, gdy zmuszeni jesteśmy zajmować się dziećmi pod nieobecność naszej „drugiej połówki” lub gdy zamartwiamy się o nasze sprawy zawodowe. W tym przypadku odrobina dystansu od otaczającej rzeczywistości połączona ze wsparciem fachowca, lub fachowymi zajęciami warsztatowymi może zdziałać bardzo wiele. Czego wszystkim Czytelnikom życzę.

Podobne artykuły:


GLOBAL Training Centre Sp. z o.o.