uCommerce: mobilność punktem odniesienia kanałów sprzedaży

uCommerce: mobilność punktem odniesienia kanałów sprzedaży Spectral-Design - Fotolia

Digitalizacja rynku, nie tylko zmieniła konsumentów, ale także wymusza na firmach zmiany w strategiach i modelu biznesowym.

Aby „być na czasie” firmy muszą nadążać za zmianami rynkowymi. To mobilność klientów jest w tej chwili centralnym punktem odniesienia do wszystkich kanałów sprzedaży.

Technologia zmienia rynek na tyle szybko, że percepcja większości z nas nie nadąża. XXI wiek wywraca każdy dotychczasowy model biznesowy do góry nogami. Mało tego, nadeszły czasy, kiedy media jedną zajawką na temat tego, że pierwsza Dama Ameryki ubrała się w sukienkę marki X, napędzają tej firmie ogromną sprzedaż, podczas gdy konwencjonalne formy reklamy, nie przyniosły tej firmie nawet ułamka wygenerowanej przez taki PR popularności.

Markę firmy można szybko zniszczyć

Mamy niezliczone ilości sytuacji, kiedy firmę dbającą latami o swój wizerunek potrafi zniszczyć kilka osób, którym nie podoba się jakaś jedna konkretna sprawa lub sytuacja, rozpoczynają bojkot tej marki. Do nich dołączają następni i tak rodzi się kilkunastotysięczna rzesza anty‐konsumentów. Taka sytuacja miała ostatnio miejsce ze spółką LPP, a wystarczył Facebook. Celebryci za pośrednictwem mediów wpływają na zachowania konsumentów, a z drugiej strony to przecież media kreują celebrytów. Każdy chce na tym zarobić. System obiegu informacji stał się bardzo wrażliwy.

Nie słuchamy klientów i kłopot gotowy

Wrażliwy na butę i niezaradność wielu firm. Ci, którzy “słuchają” swoich klientów i permanentnie usprawniają swój biznes – osiągają sukces. Natomiast firmy, zamknięte na uwagi konsumenta, zaczynają popadać w nie lada problemy. A obszarów do niezadowolenia przybywa. Kiedyś to mogło dotyczyć spraw reklamacji, opieszałości w wysyłce, niedostępności towaru, albo złej komunikacji. Dzisiaj wszystko musi przybrać postać jak najprostszą, jak najbardziej przystępną, jak najbardziej prokonsumencką. I co najważniejsze dostosować ją do oczekiwań klientów. Jeśli mamy korzystać z e-konta bank musi sprostać nie tylko produkcji intuicyjnej, łatwej i prostej w obsłudze strony www, ale także poszerzyć swój zakres usług o takie, które idą w parze z mobile’owymi rozwiązaniami czy możliwościami. Dobrym przykładem jest ostatnio zrealizowany re‐Branding mBanku. Nie tylko zmienili swoje logo, ale zaproponowali szereg rozwiązań, które czynią ten bank na nowo “digitalnym” i sprzyjającym e-commerce. Cała polityka komunikacyjna mBanku wpisuje się w obecną sytuację rynkową i nowe zwyczaje zakupowe konsumentów.

uCommerce i mobliność klientów

Nowy model biznesowy, na jaki muszą postawić te firmy, które chcą nadążać za zmianami rynkowymi najtrafniej uchwycili twórcy pojęcia uCommerce (kanał Uniwersalny). Po raz pierwszy “mobilność” klientów jest centralnym punktem odniesienia do wszystkich kanałów sprzedaży. Nasz 24 godzinny dostęp do sieci, co przekłada się na dostęp do niezliczonej ilości aplikacji i rozwiązań mobilnych, rewolucjonizuje tym samym konsumpcjonizm. Rozszerza go o nowe pokłady, obszary i niespotykane dotąd ułatwienia w zakupach. Książki nie musimy już kupować w sklepie, księgarni, a za pomocą tableta w e-księgarni i już po 5 minutach możemy ją czytać np. w wersji pdf.

To zatem kwestia czasu, aby na nowo zacząć definiować cały proces e-zakupowy, zwyczaje konsumenckie oraz nasze preferencje i nawyki. Bo jeśli do tego dodać, że niebawem nie trzeba będzie inwestować w sklep jako taki, a np. zastąpić go WirtualnymOutShopem, który nie tylko udostępni nam marki, jakich nie ma w galerii handlowej, ale także pozwoli nam przymierzyć dany produkt, oczywiście w wirtualny sposób, za sprawą technologii Kinect i programów do obróbki 3D, to taki wirtualny sklep, przypominający citylight, będzie można wówczas postawić np. na kampusie lub na lotnisku czy dworcu, gdzie przewija się mnóstwo osób.

Model uCommerce to nic innego, jak wtłoczenie konsumenta digitalnego w model biznesowy firmy poprzez rozpoznanie jego nowych cech, zdolności zakupowych oraz zachowań konsumenckich. Dotychczasowe profile konsumenckie zatem także muszą zostać zredefiniowane, bo technologia zrodziła tyle różnych postaw konsumenckich, co sposobności na zakup produktów. Stąd, zapewne z czasem, uCommerce przerodzi się w coś bliższego Digital Commerce, gdzie świat rzeczywisty i świat wirtualny będą się nawzajem przenikać, a operacyjne czynności wielu firm zrównają priorytet online z offline.

Kuźnia Strategów Marcin Gieracz