Wierzę w to, co robię

Wierzę w to, co robię lassedesignen - Fotolia

Kiedyś pozyskiwano klientów dużo łatwiej. Wystarczyło dobrze mówić po angielsku, mieć markowy garnitur i być wyszczekanym, żeby podpisać kontrakt na dwa miliony przy milionowej marży. Dzisiaj trzeba być profesjonalistą.

  • Rozmowa z Szymonem Walkiewiczem, partnerem w agencji komunikacji zintegrowanej WALK, prezesem zarządu Klubu Agencji Eventowych oraz członkiem Sądu Koleżeńskiego w Stowarzyszeniu Komunikacji Marketingowej SAR.

Spotykamy się po opublikowaniu na łamach Media Marketing Polska artykułu o sytuacji w branży eventowej, na który odpowiedziałeś bardzo ostro.

Moja odpowiedź była wyjaśnieniem – przedstawieniem punktu widzenia osoby będącej w branży przeszło 20 lat. Nie można oceniać problemu tylko z jednego punktu widzenia, tym bardziej, jeżeli dotyczy on dwóch podmiotów – klientów i agencji. W naszej branży brakuje zdroworozsądkowego dystansu i zrozumienia własnych oczekiwań. Klienci wybierają agencje, aby te ich wspierały. Wytykanie błędów to niedojrzałość i nieumiejętność współpracy.

Subskrybuj autora aby czytać dalej

WALK Szymon Walkiewicz