Wprowadzenie do gier psychologicznych

Wprowadzenie do gier psychologicznych http://www.freedigitalphotos.net

Zazwyczaj pojęcie gra kojarzy się nam z czymś przyjemnym, rozluźniającym: z czasem wolnym od pracy, ruchem, zabawą towarzyską, ze sportem, czymś ekscytującym, może ryzykownym, z wygranymi i przegranymi.

Gry są pewną formą spędzania czasu i dostarczania sobie wrażeń, najczęściej tych przyjemnych. My (konsultanci zarządzania), znamy też inne oblicze gier, o którym chcemy opowiedzieć. Podczas pracy z organizacjami obserwujemy gry smutne, pozbawiające energii, oddalające od innych, dezorganizujące życie. Są to gry, w których nie ma wygranych i przegranych: są tylko przegrani. Te gry to gry psychologiczne.

Jak powstają gry psychologiczne?

Jak to się dzieje, że są bardzo popularne na przekór swym fatalnym rezultatom? Aby to zrozumieć, przenieśmy się do hipotetycznej sytuacji.

Wyobraźmy sobie, że firma posiadająca szerokie kontakty z kontrahentami zagranicznymi miesiąc temu zatrudniła do Działu Prawnego młodego prawnika, osobę dopiero po studiach. Po miesiącu pracy zostaje on wezwany do Dyrektora.

Dyrektor:
"Wydaje mi się, że podczas naszej ostatniej rozmowy mówił Pan, że zna się Pan na prawie międzynarodowym, nieprawdaż?"

Prawnik:
"Tak, studiowałem prawo na Uniwersytecie Warszawskim i miałem świetne wykłady z prawa międzynarodowego. Poza tym byłem na różnych stażach za granicą, w Paryżu i Londynie. Rozpocząłem też staż w Norynberdze, ale musiałem go przerwać ze względów osobistych. Od jakiegoś czasu myślę też o stypendium, widziałem ogłoszenie w prasie o takiej możliwości."

Dyrektor(z podniesionym głosem i ze zmarszczonymi brwiami):
"Stypendium?! A widział Pan odpowiedź na ostatnie umowy przygotowane przez Pana?"

Setki podobnych dialogów każdy z nas słyszał w miejscu pracy, w domu, na ulicy. Mimo iż często jesteśmy ich świadkami lub interlokutorami, rzadko zastanawiamy się nad ich znaczeniem i specyfiką. A warto. Zauważmy, że w przedstawionym dialogu zawarte są dwa poziomy. Pierwszy z nich jest jawny, polega na wymianie informacji, Drugi natomiast, jest ukryty, przebiega na poziomie emocji.

Zadane przez Dyrektora pytanie powoduje, że młody prawnik czuje się niepewnie, tak jakby musiał coś komuś udowodnić. W pytaniu tym zawarte są kluczowe, z punktu widzenia gier, elementy. Jeśli przeczytamy je jeszcze raz, zorientujemy się, że zawiera ono słowa, które nie mają związku z procesem zbierania informacji. Ich celem jest przekazanie rozmówcy, że Dyrektor powątpiewa w jego kompetencje.

Oczywiście Dyrektor nie komunikuje o tym wprost, lecz mówi:

"Wydaje mi się, że podczas naszej ostatniej rozmowy mówił Pan, że się Pan zna na prawie międzynarodowym, nieprawdaż?"

Młody prawnik odpowiada na poziomie jawnym, społecznym - tak, jakby nie rozpoznawał ukrytego poziomu pytania zadanego przez Dyrektora, a także istniejącej w nim samym niepewności (abstrahuje od swojego punktu słabego).
Jednak paradoksalnie, w jego odpowiedzi jedynie "Tak" odnosi się do poziomu jawnego, a cała reszta, w tym długość i zawiłość wypowiedzi odnosi się do poziomu ukrytego. Znamienne jest też to, że tak naprawdę prawnik nie udziela odpowiedzi na pytanie! Celem jego wypowiedzi jest przekonanie Dyrektora o swoich wyjątkowych umiejętnościach.

Dyrektor mógł uczynić w wypowiedzią prawnika wiele rzeczy. Mógł zacząć pytać się o szczegóły - gdzie dokładnie młody prawnik stażował, w jakich firmach, jakie miał obowiązki i sukcesy. W ten sposób rozmowa mogłaby trwać dwie godziny albo całe popołudnie. W naszej modelowej scence rozmowa potoczyła się jednak w zupełnie innym kierunku.
Dyrektor nagle zmienił pozycję, co jednocześnie zmieniło nastrój całego spotkania. Z pozycji osoby zainteresowanej faktami (stan Ja "Dorosły" wg Analizy Transakcyjnej) uruchomił i ujawnił, w sposób werbalny i pozawerbalny, emocjonalny poziom rozmowy (stan Ja - "Rodzic Normatywny", zwany także Prześladowcą). Dyrektor destabilizuje dialog i ujawnia prawdziwy cel rozmowy (czyli to, o co chodzi w grze), swoje emocje i swoje nastawienie. Wypowiedź ta tak naprawdę mówi: "Teraz cię mam, gnojku" i właśnie taki jest tytuł tej gry!

  • zmniejszenie wydajności pracy,
  • spadek motywacji,
  • kumulowanie się negatywnych emocji,
  • pojawienie się nagłych, nieracjonalnych zachowań i decyzji,
  • utrwalanie się sytuacji wzajemnego obwiniania się i podejrzliwości w miejsce autentycznych kontaktów i współpracy.

Z tego, że gramy w psychologiczne gry, zazwyczaj nie zdajemy sobie sprawy. Ich specyfiką jest nieświadome dążenie do osiągnięcia celu, którym może być:

  • poniżenie kogoś,
  • uniknięcie bliskości z kimś,
  • udowodnienie jakim biednym człowiekiem się jest,
  • wzbudzenie poczucia winy u innych,
  • osiągnięcie wybaczenia,
  • usprawiedliwienie swojej złości,
  • potwierdzenie swojego mniemania o kimś bądź o sobie.

Co uzyskujemy dzięki grom, czyli po co gramy?

Gry psychologiczne są destruktywne:

  • przynoszą straty,
  • zamieniają naszą energię na negatywne emocje,
  • oddalają nas od innych i zamykają w świecie własnych iluzji.

Jeśli tak jest, to dlaczego ciągle te gry gramy?

Dlaczego szukamy partnerów do swoich ulubionych gier albo łatwo dołączamy do gier innych ludzi? Dlaczego zapewniamy sami siebie, że "następnym razem będzie inaczej", a w końcu postępujemy według znanego z przeszłości scenariusza?

Oto dwa główne powody.

Po pierwsze, gry dzieją się głównie na poziomie nieświadomym, a to, co nieświadome, bardzo trudno nam kontrolować, gdyż bezpośrednio nie mamy do tego dostępu. Współistnienie w grach poziomu jawnego (społecznego) i ukrytego (psychologicznego) powoduje, że trudno je zidentyfikować: pozory stwarzane przez treść rozmowy są "kamuflażem" dla istoty gry, zasłoną dla rzeczywistego celu gry. Dlatego w grach chodzi o coś innego, niż się nam na początku wydaje...

Po drugie, gry mają powtarzalny charakter. Powtarzalność ta dotyczy pewnych korzyści płynących z gier: mimo że gry są nieprzyjemne w swych skutkach, dają graczom specyficzne pozytywne wypłaty, ze względu na które gracze podtrzymują granie. Podstawowe korzyści z gier są związane z ich stabilizacyjną funkcją - okazuje się, że dzięki grom uzyskujemy równowagę.

Gry mają rozmaite funkcje i rezultaty na różnych poziomach funkcjonowania człowieka:

  • na poziomie biologicznym dostarczają nam wzmocnień; jeśli brakuje nam pozytywnych pobudzeń (czyli stroków, używając terminologii AT), których potrzebujemy do sprawnego funkcjonowania, gry dostarczają stymulacji negatywnej, która zawsze jest lepsza niż obojętność,
  • na poziomie psychologicznym zabezpieczają przed zmianami, umożliwiają uniknięcie sytuacji trudnych, zagrażających porządkowi, do którego przywykliśmy,
  • na poziomie egzystencjalnym wzmacniają nasze przekonania na temat świata, innych ludzi i siebie samych, tym samym potwierdzają główną pozycję życiową,
  • na poziomie społecznym są sposobem strukturalizacji czasu w kontaktach społecznych, zapewniają to, że coś się dzieje, że można uniknąć nudy i mieć poczucie, że jest się z ludźmi.

Zakorzenione w naszym dzieciństwie gry dźwigamy ze sobą w dorosłe życie. Kiedyś, być może, były istotnym sposobem naszego przystosowania się do warunków, w jakich przyszło nam żyć. I choć, jako ludziom dorosłym, są nam dostępne inne możliwości, inne formy tworzenia relacji, to jednak powracamy do starych schematów. Nasz dom i nasza praca stają się najbardziej podatnymi scenami do rozgrywania naszych gier.

Jakie czynniki sprzyjają grom? Jakie są ich konsekwencje? Co zrobić, by przeciwdziałać destruktywnym grom? Jak kończyć je i jak radzić sobie z nimi?

Zachęcamy do zastanowienia się i przyjrzenia swojemu funkcjonowaniu. Własne wnioski i obserwacje będzie można skonfrontować z następnym naszym artykułem - "Gry w organizacjach".

Transmisja Grupa Doradczo-Szkoleniowa